Bezpieczeństwo w pojazdach komunikacji
Moderatorzy: Poc Vocem, Wiliam
-
Stary Pingwin
- Posty: 6085
- Rejestracja: 11 lis 2009, 11:48
Jak zapewne wiesz, jestem dość wiekowy. Dzięki temu potrafię 9 godzin żyć z wyłączoną komórką. Na pętlach jest tyle zajęć służbowych oraz fizjologicznych, że nie ma czasu na pogaduchy przez telefon. Przepisy wewnętrzne wydają ludzie mądrzejsi od nas, prostaków za pulpitem. My mamy je tylko przestrzegać. Jakoś po pobiciach "obcych" nikt nie robił szumu w wiodącej telewizji informacyjnej.
Klimatyzatory są złe.
Niszczą torowisko.
Niszczą torowisko.
Jakich pobiciach?
To może?
http://tvnwarszawa.tvn24.pl/informacje, ... 11160.html
Profesor Uniwersytetu Warszawskiego został pobity w tramwaju. Powód? Rozmawiał po niemiecku ze swoim kolegą z uniwersytetu w Jenie.
http://tvnwarszawa.tvn24.pl/informacje, ... 11160.html
Profesor Uniwersytetu Warszawskiego został pobity w tramwaju. Powód? Rozmawiał po niemiecku ze swoim kolegą z uniwersytetu w Jenie.
Ostatnio widziany 12.04.2018 w 522
Próbuję ogarnąć temat z punktu widzenia motorniczego (którym nigdy nie byłem). Prowadzi pojazd w nieciekawej okolicy. Widzi bójkę. Nie wie, że nie chodzi o kontrowersje z tytułu nieprawidłowego rozliczenia wspólnie zakupionej i rozpitej flaszki, tylko o kwestie fundamentalne: prawa człowieka, integrację europejską, szacunek dla gości, ich kultury i języka. Robi więc to, co przeciętny człowiek: próbuje pozbyć się kłopotu. I gdyby rzeczywiście chodziło o nierówne polanie albo grzdyla poza kolejnością, na tym by się skończyło. Niestety dla niego, poszło jednak o sprawy międzynarodowe, ofiara była wcześniej umówiona na wywiad z dziennikarką itd. Szkoda mi człowieka, bo zbierze nie za to, że nie wezwał pomocy, tylko za to, że się wydało.
Agresja mogłaby się przenieść na motorniczego też wtedy gdyby agresorzy dowiedzieli się że jedzie po nich patrol.Stary Pingwin pisze:Niech motorniczy rozdziela walczących i sam zarobi w kichawę?
- fik
- Naczelne Chamidło
- Posty: 27757
- Rejestracja: 10 gru 2005, 12:34
- Lokalizacja: so wait for me at niemandswasser
Chciałem tutaj zaprotestować i stwierdzić, że Okopowa to okolica jak każda inna w tym mieście, ale w sumie masz rację - Polska ostatnio to jest bardzo nieciekawa okolica.Martens pisze:Próbuję ogarnąć temat z punktu widzenia motorniczego (którym nigdy nie byłem). Prowadzi pojazd w nieciekawej okolicy. Widzi bójkę.
raz szalem, raz racą kibolskie łajdactwo!
Co do Okopowej, pozwolę sobie się nie zgodzić, bo jednak Nowy Świat czy Wilanów to nie jestfik pisze:Chciałem tutaj zaprotestować i stwierdzić, że Okopowa to okolica jak każda inna w tym mieście, ale w sumie masz rację - Polska ostatnio to jest bardzo nieciekawa okolica.Martens pisze:Próbuję ogarnąć temat z punktu widzenia motorniczego (którym nigdy nie byłem). Prowadzi pojazd w nieciekawej okolicy. Widzi bójkę.
Poważniej - stężenie żuli tudzież innych żądnych drobnych na alkohol i często natarczywych jegomościów wynika z dwóch czynników: pustostanów kwadracie Okopowa, Dzika, JPII, Stawki, w których kwaterują z własnej woli oraz "przytułku" na Kolskiej, w którym kwaterują z rekomendacji SM lub policji.
Co do ostatniego zdania, mnie tam się w Polsce niezmiennie podoba.
- fik
- Naczelne Chamidło
- Posty: 27757
- Rejestracja: 10 gru 2005, 12:34
- Lokalizacja: so wait for me at niemandswasser
Parę lat jednak na tej Okopowej przemieszkałem i stwierdzam, iż dość mocno mijasz się z faktami.Martens pisze:Co do Okopowej, pozwolę sobie się nie zgodzić, bo jednak Nowy Świat czy Wilanów to nie jestfik pisze:
Chciałem tutaj zaprotestować i stwierdzić, że Okopowa to okolica jak każda inna w tym mieście, ale w sumie masz rację - Polska ostatnio to jest bardzo nieciekawa okolica.
Poważniej - stężenie żuli tudzież innych żądnych drobnych na alkohol i często natarczywych jegomościów wynika z dwóch czynników: pustostanów kwadracie Okopowa, Dzika, JPII, Stawki, w których kwaterują z własnej woli oraz "przytułku" na Kolskiej, w którym kwaterują z rekomendacji SM lub policji.
raz szalem, raz racą kibolskie łajdactwo!
Ja wciąż mieszkam nieopodal i podtrzymuję, com napisał.
Akurat z moich podróży wychodzi, że największe prawdopodobieństwo spotkania śmierdzącego menela w autobusie jest w 180 na Trakcie Królewskim... Ale próbka taka sobie.
- Daniel_FCB
- (kaczofob)
- Posty: 1537
- Rejestracja: 23 lut 2008, 20:54
- Lokalizacja: Natolin
Z relacji wynika, że widzi zakrwawionego człowieka. Napastnik już się ponoć ulotnił. Na moje, to po zakrwawionego człowieka a) wzywa się pomoc b) pomaga się.Martens pisze:Próbuję ogarnąć temat z punktu widzenia motorniczego (którym nigdy nie byłem). Prowadzi pojazd w nieciekawej okolicy. Widzi bójkę
Wciąż się zastanawiał, jak nielogiczne może się stać logiczne rozumowanie, jeśli zajmuje się nim dostatecznie duży komitet - Pratchett, Świat finansjery
A mówili nauczyciele "z gminem nie zadajemy się nie z powodu ich niskiego urodzenia, ale dlatego, że nie ma po co" - Ziemiański, Achaja
FCBARCA.COM
A mówili nauczyciele "z gminem nie zadajemy się nie z powodu ich niskiego urodzenia, ale dlatego, że nie ma po co" - Ziemiański, Achaja
FCBARCA.COM
Kolejny "prawdziwy patriota" w akcji: http://wiadomosci.gazeta.pl/wiadomosci/ ... i.html#MT2
Tym razem napastnik został zatrzymany.
Tym razem napastnik został zatrzymany.
-
Stary Pingwin
- Posty: 6085
- Rejestracja: 11 lis 2009, 11:48
W metrze łatwiej- kamery, SOM i policja. Nie można wyjść z wagonu i uciec w krzaczory.
Klimatyzatory są złe.
Niszczą torowisko.
Niszczą torowisko.
Bo na Nowym Świecie, Chmielnej, przy pasażu Wiecha w ogóle nie ma żuli i nieciekawego towarzystwa... Z mojego doświadczenia wynika, że o nieprzyjemne sytuacje najłatwiej w ścisłym centrum.Martens pisze:Co do Okopowej, pozwolę sobie się nie zgodzić, bo jednak Nowy Świat czy Wilanów to nie jestfik pisze:
Chciałem tutaj zaprotestować i stwierdzić, że Okopowa to okolica jak każda inna w tym mieście, ale w sumie masz rację - Polska ostatnio to jest bardzo nieciekawa okolica..
bury me in my favourite yellow patent leather shoes / and with a mummified cat / and a cone-like hat.
- fik
- Naczelne Chamidło
- Posty: 27757
- Rejestracja: 10 gru 2005, 12:34
- Lokalizacja: so wait for me at niemandswasser
Może skrzywiło mnie wychowanie na Starej Ochocie, gdzie *naście lat temu dostawało się wpierdol za pierdnięcie w niewłaściwą stronę (dosłownie), ale jeśli przez dwa lata mieszkania na Okopowej najgorszym, co mnie spotkało, był skacowany dres z zapalonym papierosem w windzie, to nadal wydaje mi się, że opinia o kiepskiej renomie ulicy jest wyciągnięta znikąd. Zdecydowanie czuję się tam o każdej porze dnia i nocy bezpieczniej i spokojniej niż na Nowym Świecie, gdzie non stop przewalają się tabuny pijanego bydła od jednego lokalu kulturalnego do drugiego...Martens pisze:Ja wciąż mieszkam nieopodal i podtrzymuję, com napisał.
(a spróbuj mieć dość hałasów pod oknem przez cały boży dzień, to zaraz się okaże, że mieszkając w centrum nie masz prawa do snu i to jest zamach na KULTURĘ.)
raz szalem, raz racą kibolskie łajdactwo!