Strona 124 z 343

: 05 gru 2011, 23:16
autor: R-9 Chełmska
A jak to jest z wystawianiem miejscówek wstecz? Kiedyś w Opolu w poczuciu beznadziei wszedłem na dworzec i okazało się, że dosłownie za kilka minut będzie jechać opóźnione o 120 minut TLK do Warszawy... Czy na taki pociąg będzie można wydać miejscówkę po rozkładowej godzinie odjazdu?
Desert pisze:a w lepszych warunkach (chyba) pojedziemy ;-)
I tak będzie tłum, pasażerowie nie znikną.

W przypadku ulgi 51% cena miejscówki będzie znacząca. Nie mówiąc już o krótkich podróżach, gdzie czasem TLK są w porównywalnej cenie do np. KM.

: 05 gru 2011, 23:17
autor: Wolfchen
Adam G. pisze:Niemniej jednak, procentowo wcale nie jest to mała dopłata do ceny biletu, a wprowadzone zostaje przymusowo, a nie jako opcja.
Szczególnie w przypadku osób mających uprawnienia do ulg...
Desert pisze:Słowo klucz " ośmiu ", nie we "wszystkich"
Moim zdaniem to tylko robienie tego małymi krokami, żeby się ludzie nie wściekli za bardzo.

Dziękuję, wybieram PKS Elbląg za 39 złotych, jadący 6 godzin ;)
Adam G. pisze:O ile nie pojadę PolskimBusem, bo perspektywa gniecenia się w 8 osób w przedziale przeraża mnie nawet z miejscówką :)
Gdyby w tych pociągach z miejscówkami puszczali drugą klasę z sześciomiejscowymi przedziałami, to byłoby to godne rozwagi ;)

: 05 gru 2011, 23:18
autor: Desert
Ok ok, nie doczytałem :-$ ;-)

Mi osobiście kasjerka w Krakowie sprzedała bilet+miejscówkę do opóźnionego Expresu relacji Zakopane-Warszawa.

: 05 gru 2011, 23:23
autor: KwZ
Wolfchen pisze:Patrz, a w PKSach rezerwacja miejsca siedzącego jest za darmo... :-"
Patrz, możesz nie pojechać wcale danym kursem. Coś za coś. Bisują? Owszem, tylko PIC nie utrzymuje nadliczbowych wagonów, a PKSy najwyraźniej. I tak nie będzie jak w Chinach, że miejscówki skupiają banki i sprzedają potem ze 100% marżą...
Wolfchen pisze:W dwie - o 20 złotych... 8-(
Bez przesady. Na razie to są 4 pary najgorszych rzeźni, ciężko się przesiadać akurat z jednego na drugiego. I jeśli nie chcesz jechać w optymalnym terminie, to nie płać. Chociaż rzeczywiście, mogłyby być tańsze.

: 05 gru 2011, 23:27
autor: Wolfchen
KwZ pisze:I jeśli nie chcesz jechać w optymalnym terminie, to nie płać.
A następny pociąg nocny za dobę. No tak, rzeczywiście wybór jest.

BTW. Miejscówka kosztuje 5 złotych zawsze. Bez względu czy jedziesz na bilecie normalnym, z ulgą 50%, 98% czy 100%... Zwyczajne dojenie pasażerów. =;

: 05 gru 2011, 23:29
autor: fik
Skoro popyt przewyższa podaż, to znaczy, że cena usługi jest źle skalkulowana i należy ją podnieść, to podstawy ekonomii.

: 05 gru 2011, 23:33
autor: Wolfchen
...albo podaż jest za mała. 8-(

: 05 gru 2011, 23:34
autor: KwZ
Wolfchen pisze:A następny pociąg nocny za dobę. No tak, rzeczywiście wybór jest.
A dzienny wcześniej i możemy się tak przerzucać. Niemały procent to osoby, które jadą na święta i nie są przywiązane do konkretnego terminu, mogą pojechać pół dnia wcześniej czy później.

[ Dodano: |5 Gru 2011|, 2011 23:36 ]
Wolfchen pisze:...albo podaż jest za mała. 8-(
Bo nieelastyczna.

: 05 gru 2011, 23:38
autor: Wolfchen
KwZ pisze:A dzienny wcześniej i możemy się tak przerzucać.
Często do tego dochodzą koszty noclegu.
KwZ pisze:Niemały procent to osoby, które jadą na święta i nie są przywiązane do konkretnego terminu, mogą pojechać pół dnia wcześniej czy później.
To parę dni w roku, a pozostały czas?
KwZ pisze:Bo nieelastyczna.
Należy dodać, że w wyniku lat zaniedbań i co najmniej dziwnej polityki rozkładowej. A także ogromnych kosztów zarządu i rozdrobnienia na spółki i spółeczki.

: 05 gru 2011, 23:49
autor: MeWa
Wolfchen pisze:To parę dni w roku, a pozostały czas?
no patrz, a miejscówki są tylko na święta, czyli w szczytach przewozowych.

Niedawno wszyscy narzekali, że bilety są sprzedawane na ślepo bez gwarancji miejsca, a teraz, gdy próbuje się to uregulować, to znowu lament 8-(

[ Dodano: Pon 05 Gru, 2011 ]
Wolfchen pisze:Nie, kolej powinna zapewnić ludzkie warunki w cenie biletu, a nie podwyższać cenę za iluzję cywilizowanych warunków. Zakładając, że się musisz przesiadać gdzieś, to bilet masz droższy w jedną stronę o 10 złotych. W dwie - o 20 złotych...
cóż, zawsze możesz wybrać alternatywę, jeśli uważasz to za drogo, i po problemie.

: 05 gru 2011, 23:51
autor: KwZ
Wolfchen pisze:Często do tego dochodzą koszty noclegu.
Na święta duża część osób to osoby jadące do rodziny.
Wolfchen pisze:To parę dni w roku, a pozostały czas?
Oceniasz ryzyko, że braknie miejsca dla ciebie. Niemniej nie ma skutecznej regulacji urzędniczej ani faktycznej konkurencji, m.in. dlatego, że koszty wejścia na rynek są duże.
Wolfchen pisze:Należy dodać, że w wyniku lat zaniedbań i co najmniej dziwnej polityki rozkładowej. A także ogromnych kosztów zarządu i rozdrobnienia na spółki i spółeczki.
Być może, ale niekoniecznie. Czy raczej - nie tylko.

: 05 gru 2011, 23:52
autor: MeWa
KwZ pisze:Być może, ale niekoniecznie. Czy raczej - nie tylko.
zresztą mam wrażenie, że tłok w pociągach to nie jest wytwór ostatnich lat. Kojarzę jakieś zdjęcia czy historie sprzed wielu lat jak to trzeba było przez okno wchodzić itp.

: 05 gru 2011, 23:53
autor: BJ
Bez przesady, co to za różnica, czy zapłacisz 33 czy 38 PLN?
5 PLN to nie 50 PLN, nie przesadzajcie. Ja wiem, że fajnie by było wszędzie płacić jak najmniej, ale IMHO bilety na TLK i tak do drogich nie należą.

: 05 gru 2011, 23:55
autor: Adam G.
fik pisze:Skoro popyt przewyższa podaż, to znaczy, że cena usługi jest źle skalkulowana i należy ją podnieść, to podstawy ekonomii.
Które totalnie nie mają zastosowania w przypadku dobra tak podstawowego, jak możliwość przemieszczania się :)
Dostosowanie ceny do popytu ograniczy mobilność, spowoduje raczej odpływ klientów. PKP powinno jednak zająć się dostosowywaniem podaży do popytu, bo jakoś im to od kilku(nastu) lat nie wychodzi.

[ Dodano: |5 Gru 2011|, 2011 23:56 ]
BJ pisze:Bez przesady, co to za różnica, czy zapłacisz 33 czy 38 PLN?
Mniej-więcej taka, jak to czy za paczkę papierosów zapłacisz 12 czy 15zł.

: 06 gru 2011, 0:00
autor: MeWa
Adam G. pisze:PKP powinno jednak zająć się dostosowywaniem podaży do popytu, bo jakoś im to od kilku(nastu) lat nie wychodzi.
problem w tym, że żaden przewoźnik nie będzie trzymał 100% rezerwy, którą wykorzysta tylko cztery razy do roku przy szczytach przewozowych. A tak właśnie dzieje się ze świętami.