Czasy przejazdu

Moderatorzy: Poc Vocem, Tyrystor, TranslatorPS

desert_eag
Posty: 938
Rejestracja: 07 lis 2007, 13:12

Post autor: desert_eag » 29 sie 2010, 11:30

Delfino pisze:
Desert pisze:112 za długi przelot na Bemowskim odcinku w strone Chmarek grozi wpadnięciem na Żeromskiego średnio +5 przy niedopatrzeniu kierowcy :shock:
Kurs 23.41 z tegoż miejsca raz mi przyjechał 23.30 :-?
Zdecydowanie przesadzasz. Owszem przelot jest za długi, ale bez przesady. Nigdy nie byłem tam na więcej niż +2. Minutę - dwie można by obciąć, owszem.
I tu jest sedno. Pasażerowie (lub kabiniarze) nie zdają sobie sprawy jak to działa. I przesadzają. Jeśli kierowca na całej trasie musiał, dajmy na to, odstać po minucie na sześciu przystankach, to wcale nie znaczy, że czas przejazdu był za długi o 6 minut. Odstawanie polega wszak na tym, że wyczekuje się nie tylko do rozkładowego czasu przejazdu, ale także do dogodnego punktu zależnego od sytuacji drogowej, w którym można ruszyć tj. wyczekiwanie na zielone światło na przystanku, czekanie aż kolumna samochodów nas mijająca się skończy. Jeśli tak, to automatycznie przeszkody, które moglibysmy napotkać, znikają i znów objawia się przyspieszenie.
Teorię tę łatwo udowodnić na większości z kwestionowanych linii łapiąc 2-3-minutowe opóźnienie. Bardzo trudno jest odrobić tę wartość (mam na myśli DS, zwłaszcza wieczorem) jadąc przepisowe 50km/h. Tyczy się to również wspomnianej "dziewiątki", choć tu rzeczywiście 2 minuty w DS w stronę Piaseczna out, zarówno w dzień, jak i wieczorem. Nie wiem natomiast dlaczego ma być ucięte cokolwiek w stronę Wilanowskiej. Praktycznie zawsze jestem tam o czasie, nie ślimaczę się, ani nie zapieprzam.

Awatar użytkownika
Bastian
Sułtan Maroka
Posty: 36268
Rejestracja: 13 gru 2005, 14:08
Lokalizacja: Gdzieś tam na północy...

Post autor: Bastian » 29 sie 2010, 11:32

Słusznie prawicie. Rozkład ma nie tyle "nie grozić wpadnięciu w +5", co umożliwić jazdę rozkładową (szybkie nadgonienie) w przypadku, gdy gdzieś uciekną światła itp.
Honi soit qui mal y pense... Chemia teraz doszła do wspaniałych wyników. Robią wiewiórki z aminokwasów. Kir Bułyczow
Gdzieś tam może i jest prawda, ale kłamstwa tkwią w naszych głowach. Terry Pratchett
Darmowy ser znajduje się tylko w pułapkach na myszy. Kir Bułyczow

Awatar użytkownika
levar
Posty: 2414
Rejestracja: 13 gru 2005, 23:46
Lokalizacja: Warszawa Stegny
Kontakt:

Post autor: levar » 29 sie 2010, 13:51

Trzeba sobie odpowiedzieć na jedno zasadnicze pytanie: czy autobus ma JECHAĆ, czy odczekiwać na przystankach, czyli wytracać przyśpieszenie. Myślę, że to pytanie jest retoryczne. Nie dociera do niektórych fakt (i nie mam tu na myśli Ciebie, Bastian), że rozkład bardziej ścięty nawet jeśli spowoduje -2 czy -3, to nawet jeśli nie da się tych kilku minut już nadrobić, to nic się nie stanie, a przynajmniej autobus będzie cały czas jechał.
To samo na 709 - ściąłbym rozkład nawet w szczycie B w kier. Piaseczna i tym samym postój automatycznie by się wydłużył. Co za różnica dla kierowcy, czy przyjedzie na kraniec np. punktualnie i będzie miał 15 min. postoju, czy przyjedzie na kraniec -5 i również będzie miał 15 min. postoju (bo 5 min. zabrane z rozkładu wydłużyły postój)?

Nie rozumiem też Ciebie, desercie_eag, czemu tak boisz się kilkuminutowego opóźnienia. Nawet mimo niego możesz sobie jechać swoim tempem, a przynajmniej żaden pisarz Ci nie "zagrozi". W przypadku przeciwnym (przyśpieszenie), kara jest już nieuchronna. A przypominam, że tolerancja kiedyś wynosiła +2, co jednak robi dużą różnicę...

Flash8222
Posty: 7347
Rejestracja: 14 gru 2005, 23:37
Lokalizacja: Pies wam mordy lizał

Post autor: Flash8222 » 29 sie 2010, 14:55

Słuchaj Levar, nie wszyscy lubią zapierdalać tak jak Ty. Niektórzy lubią spokojną, przepisową, punktualną jazdę... Kiedyś i Ty to miejmy nadzieję zrozumiesz, bo to co Ty wypisujesz powoli staje się być już takie śmieszne :/ Ścinać czasy tylko po to byś mógł jechać 72 km/h Solarisem czy więcej w przypadku wozu bez ogranicznika? Pamiętaj, rozkład oraz autobus nie jest po to byś mógł nim zapieprzać niczym dziki osioł, tylko jest dla pasażera by mógł spokojnie dojechać do celu cały i zdrowy. Co z tego, że będzie jechał długo bo taki jest rozkład, ale dojedzie i będzie z tego powodu zadowolony.

BJ
(BJ.2052)
Posty: 6067
Rejestracja: 26 maja 2008, 13:55
Lokalizacja: Warszawa

Post autor: BJ » 29 sie 2010, 15:51

Flash8222 pisze:Co z tego, że będzie jechał długo bo taki jest rozkład, ale dojedzie i będzie z tego powodu zadowolony.
Otóż, zawiodę Cię, ale nie.
Ile razy jadę z jakimiś swoimi znajomymi 709, 727 albo 739, to zawsze narzekają na to, że autobus snuje się 20 albo 30 km/h...
Flash8222 pisze:Niektórzy lubią spokojną, przepisową, punktualną jazdę...
Tak, każdy uwielbia jechać 20-30 km/h i stać na przystankach.
Co innego przepisowa i punktualna jazda, a co innego snucie się na wstecznym i bycie przed czasem.

Awatar użytkownika
Delfino
Posty: 920
Rejestracja: 03 lut 2007, 14:42
Lokalizacja: Warszawa
Kontakt:

Post autor: Delfino » 29 sie 2010, 17:39

Ja nie widziałem jeszcze linii, na której trzeba by regularnie jechać 20-30 km/h, ale być może tak na tych liniach jest, wtedy należy to zmienić. Natomiast spotkałem się już z liniami, gdzie trzeba grzać 70-80 km/h i złapać wszystkie zielone, aby być o czasie. To dla mnie nie jest normalne. Priorytetem kominikacji powinna być punktualność, a rozkład powinien być tak dobrany, aby dało się przy odrobinie szczęścia na zielonych nadrobić 2-3 minuty na godzinę przelotu jazdą tylko trochę przekraczającą ograniczenie prędkości (czyli powiedzmy 60 km/h) - zgubić 2-3 minuty jest w takich warunkach bardzo łatwo, odczekując dosłownie mniej niż 10 sekund na każdym przystanku (18 przystanków razy 10 sekund).

Szczególnie w dzisiejszych czasach, gdy promuje się krótkie dowozówki, punktualność to absolutny priorytet, bo 3 minuty opóźnienia mogą już uniemożliwić dogodną przesiadkę, zaplanowaną przez wyszukiwarkę połączeń. Czasem możemy mieć niewielkie opóźnienie powiedzmy te 2-3 minuty, bo wyłapiemy kilka czerwonych, ale jeśli większość kierowców ma przyjeżdząć na kraniec na -5, a tylko nieliczni o czasie, "bo długości przerwy to nie zmienia", to jest to dla mnie absurd i kpina z pasażerów.

dzidek
Posty: 5472
Rejestracja: 15 gru 2005, 20:48

Post autor: dzidek » 29 sie 2010, 19:10

Obserwując wakacje liczbę wypadków pasażerów w autobusach spowodowanych hamowaniem kierowców muszę przyznać, że chyba krótki czas przejazdu faktycznie nie jest dobrym pomysłem. Ludzie w większości przypadków nie trzymają poręczy a gdy dochodzi do mocniejszego hamowania przewracają się mniej lub bardziej spektakularnie. Powolna jazda zdecydowanie bardziej męczy ale póki społeczeństwo nie zmieni swoich nawyków to kierowcy przy szybszej jeździe są bardzo narażeni na nieprzyjemności :(

Awatar użytkownika
Desert
Zbanowany
Posty: 2154
Rejestracja: 23 lis 2007, 16:09
Lokalizacja: 100-(L)ica

Post autor: Desert » 29 sie 2010, 20:57

No nie wmówisz mi Bastiane że swego czasu Jelczyk jeździł szybko :D =;
To wytłumaczy mi ktoś ciągle ślimaczenie się Linii na Puławskiej w DP bądź DŚ, hie hie O-)
Autentycznie jazda 20-30 przy specjalnym przedłużaniu wszystkich czynności (np.) z obsługą przystanku, mhmmm Ciekawe co ;]?
No ale co Ja będę prawił skoro przecież są korki, są czerwone światła i jest tak wielu pasażerów że autobus nie może odjechać z przystanku ... W moim mniemaniu chociażby te elementy powinny generować opóźnienie a nie przyśpieszenie :?:

Dzidek, Ciebie to ja już totalnie nie rozumiem - z jednej strony sugerujesz żeby jeździć wolno a z drugiej narzekasz na rozkład linii 136 :-? Notabene linie po Puławskiej mają jeszcze gorszy i o to się rozchodzi :shock: :grin:
dzidek pisze:Ludzie w większości przypadków nie trzymają poręczy a gdy dochodzi do mocniejszego hamowania przewracają się mniej lub bardziej spektakularnie.
W takim razie sugerowałbym zakaz używania drzwi bo przycinając kogoś mogą zabić :sick:
Albo zakaz jazdy autobusem bo koło może odpaść skutkując karambolem toteż zginie wiele osób :eek:
Obrazek
"Jak coś wiem to wiem, a jak czegoś nie wiem to mógłbym wiedzieć czyli i tak wiem, jeżeli się mylę to przepraszam, bo mógłbym się mylić, ale ja się nie mylę."

bartoni722
Posty: 6269
Rejestracja: 20 mar 2009, 19:40
Lokalizacja: Z najlepszej dzielnicy Warszawy-czyli Uuk

Post autor: bartoni722 » 29 sie 2010, 21:26

Jeszcze na 520 w DP można trochę ściąć czas. Zamulając jest się tam na +2. Albo skrócić troszkę szczyt. Na kursie o 18:35 ze Znanej ściąć minutę między Jana Olbrachta i Parkiem Moczydło i minutę między Redutową i Jana Olbrachta.
I już nie stały pasażer świetnej linii 527. :(

dzidek
Posty: 5472
Rejestracja: 15 gru 2005, 20:48

Post autor: dzidek » 29 sie 2010, 21:34

Desert pisze:Dzidek, Ciebie to ja już totalnie nie rozumiem - z jednej strony sugerujesz żeby jeździć wolno a z drugiej narzekasz na rozkład linii 136 :-? Notabene linie po Puławskiej mają jeszcze gorszy i o to się rozchodzi :shock: :grin:
Jakby Stalowa miała 136 to byś zrozumiał problem jaki tam występował to raz a dwa, że wraz z przepracowaniem kolejnych miesięcy człowiek zmienia zdanie bo to nie przyjemność z pracy ma być najważniejsza a bezpieczeństwo ludzi i w konsekwencji swoje. Notabene nie odniosłem się nigdzie do czasu przejazdu na Puławskiej lecz napisałem swoje przemyślenia dotyczące czasów przejazdu gdzie z prędkością większą niż 50 km/h i na późnych zielonych albo wczesnych czerwonych się leci a nadal ma się opóźnienie bo takie linie też są...
Desert pisze:
dzidek pisze:Ludzie w większości przypadków nie trzymają poręczy a gdy dochodzi do mocniejszego hamowania przewracają się mniej lub bardziej spektakularnie.
W takim razie sugerowałbym zakaz używania drzwi bo przycinając kogoś mogą zabić :sick:
Albo zakaz jazdy autobusem bo koło może odpaść skutkując karambolem toteż zginie wiele osób :eek:
Sorry ale co to za bzdury? Chyba jest różnica jeśli koło odpadnie a pasażer się przewróci na skutek hamowania... W pierwszym przypadku kierowca nie zostanie obwiniony a w drugim prokurator tylko czeka jak się pasażerowi coś poważnego stanie. Myślisz, że każdy będzie świadczył o zajechaniu drogi przez osobówkę, która ucieknie z miejsca zdarzenia? Skończy się, że kierowca nie zachował odpowiedniej odległości i stąd musiał gwałtownie hamować. Na szczęście nie miałem jeszcze odpukać takiej przykrej sytuacji ale znam kolegów u siebie na zakładzie, którzy przez nietrzymanie się pasażera mieli już kłopoty. Tak więc za gwałtowne hamowanie bardzo dziękuję.... Zimą przy oblodzonych jezdniach) nawet nie będzie opcji jazdy więcej niż 40 km/h Neoplanem, który nie posiada sprawnego ABS a opony są dość mocno zużyte :) Co do drzwi pozwolisz, że sobie odpuszczę jakikolwiek komentarz ;)

Awatar użytkownika
Desert
Zbanowany
Posty: 2154
Rejestracja: 23 lis 2007, 16:09
Lokalizacja: 100-(L)ica

Post autor: Desert » 29 sie 2010, 21:42

To była Ironia ;P

Zatem proponuje przejazd bądź rozeznanie z liniami "Puławskimi" byś zrozumiał te krzyki.
Po 3 pasy w każdą stronę a jazda mogłaby się odbywać na biegu wstecznym :idea:
Obrazek
"Jak coś wiem to wiem, a jak czegoś nie wiem to mógłbym wiedzieć czyli i tak wiem, jeżeli się mylę to przepraszam, bo mógłbym się mylić, ale ja się nie mylę."

dzidek
Posty: 5472
Rejestracja: 15 gru 2005, 20:48

Post autor: dzidek » 29 sie 2010, 21:54

Skoro mówisz, że jest gorzej niż na 136 (rozumiem, że w przypadku 136 masz na myśli odcinek na Racławickiej) to wierzę, że jest źle :) Jak jest przynajmniej na części Puławskiej mogę się mimo wszystko domyślać gdyż miałem 715 i dość dobrze podchmielonych pasażerów a musiałem odstawać po kilka minut na przystankach co im nie odpowiadało chyba trochę :P
Wracając do ogólnego tematu prędkości posłuchaj sobie co pasażerowie mówią na kierowców, którzy co chwila ostro hamują i przyspieszają bo gonią rozkład a co gdy jedzie spokojnym tempem i w odpowiednim momencie zaczyna hamować itd. Oczywiście nigdy wszystkim nie godzi się ale więcej pozytywnych opinii zbierze ten drugi. Nawet ostatnio musiałem się kłócić jako pasażer co ciekawe w autobusie 136 dlaczego kierowca tak szaleje i ma w dupie pasażerów zdaniem 2 kobiet w podeszłym wieku...
Podsumowując sam wolę krótszy czas przejazdu jednak jestem w stanie zrozumieć tych, którzy uważają inaczej. Najlepszym rozwiązaniem byłby taki aby móc spokojnie jechać autobusem lecz nie łapać na siłę świateł i nie odstawać swojego na przystankach...

Awatar użytkownika
levar
Posty: 2414
Rejestracja: 13 gru 2005, 23:46
Lokalizacja: Warszawa Stegny
Kontakt:

Post autor: levar » 29 sie 2010, 22:05

Flash8222 pisze:Ścinać czasy tylko po to byś mógł jechać 72 km/h Solarisem czy więcej w przypadku wozu bez ogranicznika?
Nie, oczekuję tylko rozkładów na 50 km/h i niewpisywania w nie korków, które "muszą" być, a nieraz ich nie ma. Czy to tak wiele? Chętnie zasiadłbym w sekcji rozkładów ZTM. Przypominam Ci też, że sam chciałeś ściąć rozkład na 187, oraz że sam irytowałeś się czasem przejazdu na 189 --> Sadyba, gdzie odstawałeś prawie na każdym przystanku po minucie.

[ Dodano: |29 Sie 2010|, 2010 22:12 ]
Desert pisze:Zatem proponuje przejazd bądź rozeznanie z liniami "Puławskimi" byś zrozumiał te krzyki.
Po 3 pasy w każdą stronę a jazda mogłaby się odbywać na biegu wstecznym :idea:
Powiem tylko tyle: na 739, przynajmniej w DŚ, jadąc 40 km/h nie ma szans być o czasie. Od Poleczki przyśpieszenie nieubłaganie powiększa się, a w Julianowie można by spokojnie wylądować na +10. I pytanie za 100 pkt.: dlaczego linia, która ma prawie wszystkie przystanki NŻ ma identyczny przelot na Puławskiej co 709 i 727? ](*,)

[ Dodano: |29 Sie 2010|, 2010 22:14 ]
dzidek pisze:dlaczego kierowca tak szaleje
A dlaczego szalał? ;-)

Awatar użytkownika
Bastian
Sułtan Maroka
Posty: 36268
Rejestracja: 13 gru 2005, 14:08
Lokalizacja: Gdzieś tam na północy...

Post autor: Bastian » 29 sie 2010, 22:41

levar pisze:Nie, oczekuję tylko rozkładów na 50 km/h
I jak nadrobisz, jadąc zgodnie z przepisami, jeśli gdzieś na dwie minuty utkniesz? :>
Honi soit qui mal y pense... Chemia teraz doszła do wspaniałych wyników. Robią wiewiórki z aminokwasów. Kir Bułyczow
Gdzieś tam może i jest prawda, ale kłamstwa tkwią w naszych głowach. Terry Pratchett
Darmowy ser znajduje się tylko w pułapkach na myszy. Kir Bułyczow

bartoni722
Posty: 6269
Rejestracja: 20 mar 2009, 19:40
Lokalizacja: Z najlepszej dzielnicy Warszawy-czyli Uuk

Post autor: bartoni722 » 29 sie 2010, 22:45

Są też miejsca gdzie można jechać 60 czy 70 więc spoko :P .
I już nie stały pasażer świetnej linii 527. :(

Zablokowany