: 29 maja 2012, 23:24
A185 - sporej części poręczy brak, z niektórych zostały ostre urywki grożące zranieniem przy gwałtownym hamowaniu, połamana kaseta na tablicę boczną, latające klapy podsufitek...
Forum warszawskiego transportu publicznego
https://wawkom.waw.pl/
Dotyczy większości libero.MisiekK pisze:A185 - sporej części poręczy brak, z niektórych zostały ostre urywki grożące zranieniem przy gwałtownym hamowaniu, połamana kaseta na tablicę boczną, latające klapy podsufitek...
Paaaaaaaaanie, ciesz się Pan, że to-to w ogóle jeździ!MisiekK pisze:A185 bla bla bla
Nie zamierzam się cieszyć, że jeździ. Pojazd ma być kompletny i bezpieczny dla pasażerów. ZTM powinien karać przewoźników za takie wybryki.MC pisze: Paaaaaaaaanie, ciesz się Pan, że to-to w ogóle jeździ!
ZTM może zesłać taki wóz za niesprawność techniczną czy coś takiego, a kary to niech ITD nakłada za taki stan wozów.MisiekK pisze:ZTM powinien karać przewoźników za takie wybryki.
Ogólnie rzecz biorąc tak. Ale gdyby jednak o 23:00 między Warneńską i Doliną Służewiecką ITD nakazała opróznić taki wóz z pasażerów, to jednak bym się cieszyłMisiekK pisze:Nie zamierzam się cieszyć, że jeździ
Zesłanie wozu oznacza niewykonany kurs, czyli karę.Domas pisze: ZTM może zesłać taki wóz za niesprawność techniczną czy coś takiego, a kary to niech ITD nakłada za taki stan wozów.
Czego się spodziewałeś po wozach z oddziału Ursus? Z całym szacunkiem do ludzi pracujących w Mobilisie i bytujących na forum, ale ta firma marnie dba o tabor, niestety..JasieK pisze:A propos złomów z Mobilisu, dzisiaj jechałem A3192/228, i jak zobaczyłem siedzenia za tymi obok kierowcy, to aż chciało się płakać
Ktoś pociął je nożem, i urwał dwa płaty tapicerki, aż do jej szkieletu, czy ktoś w ogóle tym interesuje
Jutro pozostanie równy rok do końca kontraktu, czyli do 31 maja 2013 roku.Szeregowy_Równoległy pisze:Te wozy mają wytrwać rok, chyba nawet mniej niż rok.
Jak wszyscy prywaciarze. Nie chcę wychodzić na jakiegoś fanboya MZA, ale jednak ta firma bardziej dba o swój tabor.Domas pisze:ale ta firma marnie dba o tabor, niestety..
Gdyby Mobilis miał za wozokm płacone tyle, co MZA, to by też miał na porządny serwis. Mobilis (i PKS i ITS i Europa) startują z innej pozycji, innymi stawkami i muszą wszystko zbilansować, nie dziwne, że wymusza to oszczędności. I nie można mieć o to pretensji do Mobilisu, ale do warunków przetargu, gdzie liczy się 100%, a reszta nie gra roli (vide informacja o tramwajach solarisach w Saksonii i jakie tam kryteria obowiązywały i z jakimi wagami).radeom pisze:Jak wszyscy prywaciarze. Nie chcę wychodzić na jakiegoś fanboya MZA, ale jednak ta firma bardziej dba o swój tabor.Domas pisze:ale ta firma marnie dba o tabor, niestety..
U was ( Na Utracie) mechanicy częściej się opieprzają niż coś robią, ostatnio w ,, kopaną puszkę po smarze" graliSzeregowy_Równoległy pisze:Porównuję czasem dbanie o tabor w MZA i Mobilisie. Czasami Mobilis umie mnie pozytywnie zaskoczyć, czasem ręce opadają. W Mobilisie szybciej ktoś przeprowadzi jakąś poważną naprawę, niż zajmie się pierdołami. Nie ma problemu z terminową wymianą płynów, większości filtrów, naprawami układu chłodzenia. Miskę olejową mi wymienili z dnia na dzień, jak ciekła. Ale wymiana akumulatorów to coś, czego nie da się zrobić w czasie krótszym niż miesiąc. Wymiana żarówki - trzy dni. Przykręcenie poręczy - niemalże trzeba za uszy mechanika wyciągać. Paski - jak spadną trzeci raz w ciągu dwóch tygodni, to ktoś się zainteresuje. Przykręcenie dwóch śrubek w drzwiach - nie ma awarii to nie ma problemu. No i Mobilisowe patenty... skręcanie części nadwozia na druty, odłączanie rewersu, jak drzwi odbijają... Kiedyś książkę napiszę