Przecież nie chodzi o pracę tych ludzi, tylko o wiążące się z tymi skargami i interpelacjami naciski. Idź do Ratusza i spytaj, czemu tam boją się skarg. O pracownikach i ich płacach raczej nie usłyszysz.Autobus Czerwon pisze: ↑dzisiaj, 11:34To jest naprawdę straszne że pracownicy zatrudnieni po to, żeby odpowiadać na skargi i interpelacje musieli by robić to, po co zostali zatrudnieni...
Ja nie uzasadniam, bo sam uważam to za absurdalną hierarchię celów, ja tylko próbuję tłumaczyć sytuację.