http://miasta.gazeta.pl/warszawa/1,9519 ... panie.htmlGazeta Stołeczna pisze: Kanary wciąż polują na starsze panie
Kontrolerzy są coraz bardziej rozzuchwaleni. Wlepiają mandaty nawet tym, którzy na kartach miejskich mają wpisane wszystkie niezbędne dane.
Już żaden pasażer nie może czuć się bezpiecznie. Od pewnego czasu opisujemy w "Gazecie" przypadki, w których pasażerowie dostają mandaty nawet za niewielkie niedopatrzenie, np. inicjał zamiast pełnego imienia czy nieco przetarte dane. W ostatnich tygodniach kwestionowane są setki kart miejskich. Teraz okazuje się, że karę można dostać zupełnie za niewinność, nawet wtedy, gdy na karcie jest załadowany bilet i znajdują się wszystkie niezbędne dane.
Przekonała się o tym pani Alicja Vieweger. Kanar wlepił jej mandat, twierdząc, że nie ma na karcie numeru dokumentu ze zdjęciem. - Numer oczywiście miałam. Pokazałam też legitymację uprawniającą do zniżki emeryckiej. Co ciekawe, mówiłam mu, że już dzisiaj sprawdzano mi bilet i nikt nie zgłaszał zastrzeżeń. Kontroler zachowywał się przy tym dość bezczelnie. Wydaje mi się, że wykorzystał to, że jestem starszą panią. Na dodatek byłam bardzo zmęczona po zabiegach na kręgosłup. Wyciągnął mnie z metra, chociaż już wchodziłam do wagonu. Gdy próbował mi wmówić, że nie mam wpisanego numeru, chciałam wezwać policję. Całkowicie mnie jednak zignorował. Byłam strasznie podłamana tym zajściem - opowiada pani Alicja.
Następnego dnia złożyła odwołanie w punkcie Zarządu Transportu Miejskiego. Urzędniczka nie dawała jej jednak nadziei na pozytywne rozpatrzenie sprawy. Zachęcała za to, żeby jak najszybciej zapłacić mandat, bo wtedy dostanie się 30-proc. zniżkę.
Wczoraj oglądaliśmy kartę pani Alicji. Numer dowodu osobistego jest na niej jak najbardziej czytelny. Litery i cyfry są małe, ale bez problemu można je przeczytać.
Dlaczego zatem kontroler nr 479 wlepił jej mandat o wartości 150 zł? Rzecznik Zarządu Transportu Miejskiego Igor Krajnow zapowiedział jedynie wczoraj, że sprawa będzie wyjaśniana.
Kilka dni temu szef ZTM-u Leszek Ruta zapowiadał, że restrykcje zostaną złagodzone. Na czwartkowej sesji Rady Warszawymiały być wprowadzone zmiany do regulaminu, dzięki którym pasażerowie mieli dostać możliwość odwoływania się w sytuacjach spornych. Ruta powiedział "Gazecie", że jeśli okaże się, że dane na karcie nie były przerabiane i będzie można bez problemu stwierdzić, że należy ona do określonej osoby, to kara będzie anulowana. Teraz wszelkie odwołania wobec mandatów wystawionych za zakwestionowane dane na bilecie są odrzucane.
Niezłe hasło - kanary polują na starsze panie... Ta atmosfera grozy - teraz już nikt nie może czuć się bezpiecznie