Strona 129 z 135

: 27 sty 2011, 22:27
autor: KwZ
To ja przepraszam. Jeśli zmiana numerka linii jest ot tak sobie sto kilkadziesiąt złotych, to ja poproszę o częstsze wpisywanie wtyczek w rozkład. (-(

: 27 sty 2011, 22:28
autor: TGM
sprokett pisze: Jednakze NIGDY nie zdarzylo sie, zeby tak poprostu z dnia na dzien zmienic sobie numerek linii, na ktorej nic absolutnie sie nie zmienia.
Ekhem... http://www.trasbus.com/liniabus103.htm :arrow: 1958.01.01. :twisted:
Nie mówiąc już o biskach :-$ .

: 27 sty 2011, 22:37
autor: sprokett
mgr Jarek pisze:Taka zmiana kosztuje grosze. Jeśli i tak np. trzeba było coś zmienić, odnowić, itp. to w ogóle. Koszty o kilka rzędów wielkości mniejsze niż koszty pracy przewozowej. Ze sto kilkadziesiąt zł kontra miliardy.
Czyzby grosze? Niekoniecznie.
1. Koszt wyprodukowania naklejek na tablice boczne w autobusach
2. Koszt wyprodukowania naklejek na wiatach przystankowych dla nowej linii i kilku innych, wszak trzeba poprzesuwac numerki, zeby kolejnosc byla zachowana.
3. Koszt wymiany rozkladow jazdy po calej trasie
4. Koszt pracy brygady przystankowej.

[ Dodano: |27 Sty 2011|, 2011 22:40 ]
do TGM: Mialem na mysli czasy, w ktorych funkcjonowal juz ZTM

[ Komentarz dodany przez: Bastian: |27 Sty 2011|, 2011 22:51 ]
Korekta cytowania.

: 27 sty 2011, 22:52
autor: Bastian
sprokett pisze:Mialem na mysli czasy, w ktorych funkcjonowal juz ZTM
Co to zmienia?
sprokett pisze:Czyzby grosze? Niekoniecznie.
1. Koszt wyprodukowania naklejek na tablice boczne w autobusach
2. Koszt wyprodukowania naklejek na wiatach przystankowych dla nowej linii i kilku innych, wszak trzeba poprzesuwac numerki, zeby kolejnosc byla zachowana.
3. Koszt wymiany rozkladow jazdy po calej trasie
4. Koszt pracy brygady przystankowej.
Kursowanie 360 kosztuje dziennie ponad 3000 PLN, nie licząc wyjazdów i zjazdów. Coś jeszcze?

: 27 sty 2011, 22:56
autor: Jarek
sprokett pisze:Czyzby grosze? Niekoniecznie.
1. Koszt wyprodukowania naklejek na tablice boczne w autobusach
2. Koszt wyprodukowania naklejek na wiatach przystankowych dla nowej linii i kilku innych, wszak trzeba poprzesuwac numerki, zeby kolejnosc byla zachowana.
3. Koszt wymiany rozkladow jazdy po calej trasie
4. Koszt pracy brygady przystankowej.
Kiedyś liczyłem z kosztów pracy brygady przystankowej, jak by było, gdyby:
122 zmienić na 222
122 zmienić na 144, a 144 na 244

Wychodziło prawie na zero, ponieważ 144 idealnie wchodziło w "dziury" po 122. Natomiast 222 wymagało "poprzeklejania" numerków. Tak więc zrobienie 122->144 było o tyle tańsze, że można było pokusić się o 144->coś innego. Ostatecznia różnica była rzędu kilkadziesiąt złotych. Na tę śmieszną kwotę można sie było nawet zrzucić.

Nie wiem, czy brygada przystankowa teraz nie kosztuje więcej. Ale naprawdę, to są drobiazgi. Koszty pojedynczej zmiany sa prawie nic nieznaczące.
To ja przepraszam. Jeśli zmiana numerka linii jest ot tak sobie sto kilkadziesiąt złotych, to ja poproszę o częstsze wpisywanie wtyczek w rozkład.
Wiesz, ale przygotowanie materiałów, kłopot, itp. Nie można sobie dowolnie tych wtyczek zmieniać, itp.

[ Dodano: |27 Sty 2011|, 2011 22:58 ]
Bastian pisze:Kursowanie 360 kosztuje dziennie ponad 3000 PLN, nie licząc wyjazdów i zjazdów. Coś jeszcze?
Dokładnie tak! Jedna nietrafiona linia generuje rocznie potężne straty idące w miliony. I za to nikt nikogo nie rozlicza. Jak podliczyć koszta pracy przewozowej takich socjali, jak 505, to się mozna za głowę złapać.

: 27 sty 2011, 22:58
autor: Bastian
Poza tym te wtyczki lada tydzień, lada miesiąc znikną. ZTM już ciuła wozy na zetki.

: 27 sty 2011, 23:05
autor: sprokett
Bastian pisze:Kursowanie 360 kosztuje dziennie ponad 3000 PLN, nie licząc wyjazdów i zjazdów. Coś jeszcze?
A to co niby zmienia???
Wg Ciebie, skoro widzimisie z zamiana 137 na 245 kosztuje podatnikow dzienny przebieg takiej linii 360, to mozna na to machnac reka?
Kuzwa, to sa publiczne pieniadze a nie wlasna piaskownica!
No prosze Kolego, podaj tu mocny argument, co przemawia za zamiana tego numeru (bo chyba raczej nie nagle odkrycie na stronie ZTM, ze linia 137 powinna byc linia "niejako uzupelniajaca"? :^o

: 27 sty 2011, 23:08
autor: Bastian
sprokett pisze:No prosze Kolego, podaj tu mocny argument, co przemawia za zamiana tego numeru
ztm@ztm.waw.pl - proponuję spytać i o przyczyny, i o koszty. O 360 też możesz spytać przy okazji, to nam doniesiesz.

(domyślić się mogę, że numer się zwalnia dla powrotu 137 do Marysina, gdzie przez te paręnaście lat zrobiono komunikacyjny bajzel, jak się patrzy)


A ja tylko apeluję o właściwe proporcje - co jest problemem, a co tylko problemikiem.

: 27 sty 2011, 23:16
autor: sprokett
Bastian pisze:ztm@ztm.waw.pl - proponuję spytać i o przyczyny, i o koszty. O 360 też możesz spytać przy okazji, to nam doniesiesz.
Dzieki za przypomnienie - adres znam.
Na szczescie nie musze korzystac, gdyz pozostala tam jeszcze garstka przyjaciol, ktora w wiekszosci takze na to kreci nosem.

[ Dodano: |27 Sty 2011|, 2011 23:36 ]
Bastian pisze:

A ja tylko apeluję o właściwe proporcje - co jest problemem, a co tylko problemikiem.
A czy to jest taaaaaaaki problem, ze 137 nie jezdzi na swojej historycznej trasie, czy tylko problemik?
Zgadzam sie z Toba. Caly ten watek jest problemikiem. Calosc zagadnien komunikacyjnych w porownaniu z gospodarka kraju jest problemikiem itd itp.
Jednakze czy to znaczy, ze tak poprostu wszyscy maja godzic sie na ciemnote jaka sie probuje sprzedac zacofanemu ludowi, pozwalajac sobie na zamieszczanie na oficjalnej stronie pseudo-argumentow dla wlasnych nieuzasadnionych poczynan rodem z przedszkolnej stolowki?

: 28 sty 2011, 9:15
autor: pietia
To są m.in. skutki tego, że swego czasu preferowano łaczenie kilku linii w jedną, biegnącą przez całe miasto, vide połączenie 122+144=122. Przy takiej komasacji niektóre numery automatycznie się zwlaniały, po czym były przy pierwszej lepszej okazji wykorzystywane w innych częściach miasta. Teraz, gdy tendencja jest raczej do skracania linii, "aż się prosi" by przyrócić historyczną numerację.
Nie dotyczy to tylko 144. Wcale niewykluczone, że w związku z budową II linii i ograniczeniem zbiorkomu na Moście Gdańskim 127 zostanie podzielone. Wówczas dla jej zachodniego ogryzka (Nw. Włochy-Pl. Narutowicza, może PTK) najbradziej pasowałby numer 173. Ten zaś od pewnego czasu zajęty jest po drugiej stronie Wisły. Może więc obecne kombinacje wokół 137 to przymiarka do tego, by 173 :arrow: 137, zaś skrócone 127 :arrow: 173. Wcale też się nie zdziwię, jeśli przy okazji jakiejś korekty 142 zmieni się w 113

: 28 sty 2011, 10:36
autor: sprokett
pietia pisze:Teraz, gdy tendencja jest raczej do skracania linii, "aż się prosi" by przyrócić historyczną numerację.
Nie dotyczy to tylko 144. Wcale niewykluczone, że w związku z budową II linii i ograniczeniem zbiorkomu na Moście Gdańskim 127 zostanie podzielone. Wówczas dla jej zachodniego ogryzka (Nw. Włochy-Pl. Narutowicza, może PTK) najbradziej pasowałby numer 173. Ten zaś od pewnego czasu zajęty jest po drugiej stronie Wisły. Może więc obecne kombinacje wokół 137 to przymiarka do tego, by 173 137, zaś skrócone 127 173. Wcale też się nie zdziwię, jeśli przy okazji jakiejś korekty 142 zmieni się w 113
Dla ludzi interesujacych sie KM i znajacych historie poszczegolnych linii, warto przywrocic historyczna numeracje. Jednakze dla ogromnej wiekszosci "szarego ludu" tego typu dzialania, to nic innego tylko mieszanie w glowach (utrudnianie zycia) i bez sensu wydawane publiczne pieniadze.
Jestem pewien, ze 95 procentom mieszkancow Dudziarskiej jest dokladnie obojetne czy do domu wroca 137, czy 245.
Ktos juz kiedys to powiedzial (chyba wlasnie przy okazji sondy o 222), ze uklad komunikacyjny i liczba linii zmienila sie tak bardzo, ze teraz proby na sile wskrzeszania historii przyniosa wiecej szkody niz pozytku.

: 28 sty 2011, 12:28
autor: Aleksander2560
To ja, tak wtrącając się do tej dyskusji, powiem tak... skoro panuje tendencja to powrotów numerków linii na swe historyczne trasy, to jak 142 się zwolni powinno wrócić na trasę pl. Wilsona - Wólka Węglowa... przykładów można jak już wcześniej zostało tu powiedziane mnożyć, zastanawia mnie tylko jedna rzecz, czy ta "banda inteligentów" co biorą całkiem niezłe pieniądze co miesiąc, za wymyślanie tych i innych kretynizmów (360, skrócenie 117 itd.) ma jakikolwiek bat nad sobą czy może ich przełożeni, którzy te idiotyzmy podpisują sa tak samo ograniczeni?

: 28 sty 2011, 12:32
autor: Bastian
Proszę o spokojniejszy ton. I o czytanie przed pisaniem - o "rodowodzie" 360 już było dość obszernie, więc nie pisz bzdur, które nie mają nic wspólnego z rzeczywistością, wyłącznie w celu ulania żółci. O stricte taborowym aspekcie tła zmian na 519 i 117 też już było.

: 28 sty 2011, 12:36
autor: Aleksander2560
Bastian pisze:Proszę o spokojniejszy ton. I o czytanie przed pisaniem - o "rodowodzie" 360 już było dość obszernie, więc nie pisz bzdur, które nie mają nic wspólnego z rzeczywistością, wyłącznie w celu ulania żółci. O stricte taborowym aspekcie tła zmian na 519 i 117 też już było.
To i tak było grzecznie...uwierz, potrafię ostrzej. I tak dla mnie te całe projekty moktowskie są idiotyzmami wymyślonymi zza biurka. Sprawdzałeś ostatnio punktualność na linii 117 (na stronie to jest główny argument)? Ja jeździłem na 117 kilka razy i jakoś nie notowałem opóźnień większych jak 7-10 minut. Chyba że w ZTMie maja dane z czasów objazdu przez Śródziemnomorską gdzie normą było -40.

Może warto ruszyć dupy z Dzielnej w miasto i zacząć myśleć a nie realizować chore pomysły nawiedzonych miłośników (pseudo-miłośników)?

:-k

: 28 sty 2011, 13:13
autor: Bastian
Aleksander2560 pisze:uwierz, potrafię ostrzej.
Prosimy o ostatnią próbkę :twisted: