Quo vadis, MZA?
Chciała wejść 1szymi żeby ii tak pewnie usiąść na końcu.maciej180 pisze:O to, to. Też tak pomyślałem.MichalJ pisze:Pani pewnie zapukała
[ Dodano: |26 Lut 2013|, 2013 15:22 ]
Wiem, niebawem przy jednej będę na konfrontacji. Para pasażerów z ubiegłego tygodnia z 98/167+N43 #7891 namiętnie twierdzi że "Zostały przycięte drzwiami, a kierowca w sposób wulgarny kazał o wyłączenie telefonu, oraz włączył jakiś nieprzyjemny dla ucha sygnał dźwiękowy który przez następne kilka przystanków uprzykrzał podróż pasażerom" ( ten rzekomy alarm to sygnał przy zamykaniu drzwi, a zgodnie z regulaminem przewozu jeśli wóz takowy posiada, to trzeba go użyć, a więc został użyty.) Parze pod wpływem alkoholu niestety on przeszkadzał w słuchaniu muzyki bez zestawu słuchawkowego.Pawel_ pisze:Sebuś, proszę Cię. Sam chyba wiesz jakie skargi potrafią pasażerowie sobie wymyślić, napisać. A ten gość, co napisał list do Gazety, to jest chyba jakimś tam urzędnikiem na Bemowie...
Ale dlaczego musiał? Jeśli stoję w wyłączonym autobusie i mam otwarte jedne drzwi, to nigdy jeszcze nikt nie próbował wsiadać innymi. Co najwyżej nacisnął przycisk, zorientował się że nie działa, i poszedł do tych otwartych. Nikt też nie powiedział złego słowa. Naprawdę, bez przesady!MichalJ pisze:Pani pewnie zapukała, a kierowca musiał odłożyć kanapkę, żeby jej otworzyć, więc się wściekł. Z punktu widzenia obserwatora z boku jest to trudno odróżnialne od otwarcia drzwi przez pasażera.
noidea
jaki przycisk?Adam G. pisze:Jeśli stoję w wyłączonym autobusie i mam otwarte jedne drzwi, to nigdy jeszcze nikt nie próbował wsiadać innymi. Co najwyżej nacisnął przycisk, zorientował się że nie działa, i poszedł do tych otwartych. Nikt też nie powiedział złego słowa. Naprawdę, bez przesady!
odnośnie artykułu oczywiście
... życie jest jak koń mijający nas w galopie ...
- Szeregowy_Równoległy
- Szeregowe Chamidło
- Posty: 11868
- Rejestracja: 13 paź 2008, 11:37
Oj, nie byłbym pewien. Znam kierowcę, do którego podeszła pasażerka. Pasażerka miała pretensje o zbyt wolną jazdę. Źródło mam zdecydowanie pewne, w Mobilisie mało co się ukryje.fraktal pisze:Nawet gdyby się wściekł, to raczej tak soczyste teksty są mało prawdopodobne.
- Przez pana spóźnię się do pracy, jak pan się z tym czuje?
- Stanął mi.
- ....
- No przez to jestem taki blady, wszystko w dół odpłynęło.
Naprawdę uważasz, że w MZA pracują inni ludzie?
Nie wiem, Bartku, sam wiesz, że wkurzam niektórych kierowców MZA, którzy znów mnie wkurzają i żaden jeszcze mnie tak nie zwyzywał. Innych słów używają, owszem, ale aż tak ostro jeszcze się żaden nie odezwał do mnie.
Ale nie znaczy to, że nie używają "niestosownych", wulgarnych słów, chodzi raczej o to, że nie mówią na przykład: "Ty ch.... spier...". Nie mówią do mnie przynajmniej. 
Ja znam jednego kierowcę, który ogółem jest fajny, ale czasem pod nosem może tak na przeklinać innych uczestników ruchu bądź pasażerów. (W stosunku do nich normalnie się odzywa).fraktal pisze:Nie wiem, Bartku, sam wiesz, że wkurzam niektórych kierowców MZA, którzy znów mnie wkurzają i żaden jeszcze mnie tak nie zwyzywał. Innych słów używają, owszem, ale aż tak ostro jeszcze się żaden nie odezwał do mnie.Ale nie znaczy to, że nie używają "niestosownych", wulgarnych słów, chodzi raczej o to, że nie mówią na przykład: "Ty ch.... spier...". Nie mówią do mnie przynajmniej.
- Bastian
- Sułtan Maroka
- Posty: 36248
- Rejestracja: 13 gru 2005, 14:08
- Lokalizacja: Gdzieś tam na północy...
Quo vadis, MZA?TLG pisze:W Poznaniu jeździ motorniczy
Honi soit qui mal y pense...
Chemia teraz doszła do wspaniałych wyników. Robią wiewiórki z aminokwasów. Kir Bułyczow
Gdzieś tam może i jest prawda, ale kłamstwa tkwią w naszych głowach. Terry Pratchett
Darmowy ser znajduje się tylko w pułapkach na myszy. Kir Bułyczow
Gdzieś tam może i jest prawda, ale kłamstwa tkwią w naszych głowach. Terry Pratchett
Darmowy ser znajduje się tylko w pułapkach na myszy. Kir Bułyczow
A Ty jakim jesteś kierowcą?Jachim pisze:Ja znam jednego kierowcę, który ogółem jest fajny, ale czasem pod nosem może tak na przeklinać innych uczestników ruchu bądź pasażerów. (W stosunku do nich normalnie się odzywa).fraktal pisze:Nie wiem, Bartku, sam wiesz, że wkurzam niektórych kierowców MZA, którzy znów mnie wkurzają i żaden jeszcze mnie tak nie zwyzywał. Innych słów używają, owszem, ale aż tak ostro jeszcze się żaden nie odezwał do mnie.Ale nie znaczy to, że nie używają "niestosownych", wulgarnych słów, chodzi raczej o to, że nie mówią na przykład: "Ty ch.... spier...". Nie mówią do mnie przynajmniej.
Mogę zrozumieć, że narozrabiali po pijaku, mogę zrozumieć, że skargę napisali na kacu, ale jeśli po ochłonięciu przyjdą na tę konfrontację, to takie towarzystwo wykreśliłbym z grona znajomych, gdyby się w nim znajdowaliSG pisze:Parze pod wpływem alkoholu niestety on przeszkadzał w słuchaniu muzyki bez zestawu słuchawkowego.
Popatrz, jaka franca!
