Strona 130 z 268

: 26 lut 2013, 10:17
autor: Pawel_
Sebuś, proszę Cię. Sam chyba wiesz jakie skargi potrafią pasażerowie sobie wymyślić, napisać. A ten gość, co napisał list do Gazety, to jest chyba jakimś tam urzędnikiem na Bemowie... ;-)

: 26 lut 2013, 10:19
autor: MichalJ
Pani pewnie zapukała, a kierowca musiał odłożyć kanapkę, żeby jej otworzyć, więc się wściekł. Z punktu widzenia obserwatora z boku jest to trudno odróżnialne od otwarcia drzwi przez pasażera.

: 26 lut 2013, 10:22
autor: Pawel_
MichalJ pisze:Z punktu widzenia obserwatora z boku jest to trudno odróżnialne od otwarcia drzwi przez pasażera.
A z punktu widzenia otwartych środkowych drzwi? :>

: 26 lut 2013, 10:25
autor: maciej180
MichalJ pisze:Pani pewnie zapukała
O to, to. Też tak pomyślałem.

: 26 lut 2013, 15:19
autor: SG
maciej180 pisze:
MichalJ pisze:Pani pewnie zapukała
O to, to. Też tak pomyślałem.
Chciała wejść 1szymi żeby ii tak pewnie usiąść na końcu.

[ Dodano: |26 Lut 2013|, 2013 15:22 ]
Pawel_ pisze:Sebuś, proszę Cię. Sam chyba wiesz jakie skargi potrafią pasażerowie sobie wymyślić, napisać. A ten gość, co napisał list do Gazety, to jest chyba jakimś tam urzędnikiem na Bemowie... ;-)
Wiem, niebawem przy jednej będę na konfrontacji. Para pasażerów z ubiegłego tygodnia z 98/167+N43 #7891 namiętnie twierdzi że "Zostały przycięte drzwiami, a kierowca w sposób wulgarny kazał o wyłączenie telefonu, oraz włączył jakiś nieprzyjemny dla ucha sygnał dźwiękowy który przez następne kilka przystanków uprzykrzał podróż pasażerom" ( ten rzekomy alarm to sygnał przy zamykaniu drzwi, a zgodnie z regulaminem przewozu jeśli wóz takowy posiada, to trzeba go użyć, a więc został użyty.) Parze pod wpływem alkoholu niestety on przeszkadzał w słuchaniu muzyki bez zestawu słuchawkowego.

: 26 lut 2013, 17:40
autor: Adam G.
MichalJ pisze:Pani pewnie zapukała, a kierowca musiał odłożyć kanapkę, żeby jej otworzyć, więc się wściekł. Z punktu widzenia obserwatora z boku jest to trudno odróżnialne od otwarcia drzwi przez pasażera.
Ale dlaczego musiał? Jeśli stoję w wyłączonym autobusie i mam otwarte jedne drzwi, to nigdy jeszcze nikt nie próbował wsiadać innymi. Co najwyżej nacisnął przycisk, zorientował się że nie działa, i poszedł do tych otwartych. Nikt też nie powiedział złego słowa. Naprawdę, bez przesady!

: 28 lut 2013, 2:55
autor: SieneK
Adam G. pisze:Jeśli stoję w wyłączonym autobusie i mam otwarte jedne drzwi, to nigdy jeszcze nikt nie próbował wsiadać innymi. Co najwyżej nacisnął przycisk, zorientował się że nie działa, i poszedł do tych otwartych. Nikt też nie powiedział złego słowa. Naprawdę, bez przesady!
jaki przycisk?
odnośnie artykułu oczywiście

: 01 mar 2013, 0:35
autor: fraktal
MichalJ pisze:Pani pewnie zapukała, a kierowca musiał odłożyć kanapkę, żeby jej otworzyć, więc się wściekł. Z punktu widzenia obserwatora z boku jest to trudno odróżnialne od otwarcia drzwi przez pasażera.
Nawet gdyby się wściekł, to raczej tak soczyste teksty są mało prawdopodobne.

: 01 mar 2013, 0:45
autor: Szeregowy_Równoległy
fraktal pisze:Nawet gdyby się wściekł, to raczej tak soczyste teksty są mało prawdopodobne.
Oj, nie byłbym pewien. Znam kierowcę, do którego podeszła pasażerka. Pasażerka miała pretensje o zbyt wolną jazdę. Źródło mam zdecydowanie pewne, w Mobilisie mało co się ukryje.
- Przez pana spóźnię się do pracy, jak pan się z tym czuje?
- Stanął mi.
- ....
- No przez to jestem taki blady, wszystko w dół odpłynęło.
Naprawdę uważasz, że w MZA pracują inni ludzie?

: 01 mar 2013, 0:50
autor: fraktal
Nie wiem, Bartku, sam wiesz, że wkurzam niektórych kierowców MZA, którzy znów mnie wkurzają i żaden jeszcze mnie tak nie zwyzywał. Innych słów używają, owszem, ale aż tak ostro jeszcze się żaden nie odezwał do mnie. :razz: Ale nie znaczy to, że nie używają "niestosownych", wulgarnych słów, chodzi raczej o to, że nie mówią na przykład: "Ty ch.... spier...". Nie mówią do mnie przynajmniej. :razz:

: 01 mar 2013, 7:20
autor: MJ
fraktal pisze:Nie wiem, Bartku, sam wiesz, że wkurzam niektórych kierowców MZA, którzy znów mnie wkurzają i żaden jeszcze mnie tak nie zwyzywał. Innych słów używają, owszem, ale aż tak ostro jeszcze się żaden nie odezwał do mnie. :razz: Ale nie znaczy to, że nie używają "niestosownych", wulgarnych słów, chodzi raczej o to, że nie mówią na przykład: "Ty ch.... spier...". Nie mówią do mnie przynajmniej. :razz:
Ja znam jednego kierowcę, który ogółem jest fajny, ale czasem pod nosem może tak na przeklinać innych uczestników ruchu bądź pasażerów. (W stosunku do nich normalnie się odzywa). :D

: 01 mar 2013, 7:53
autor: TLG
Szeregowy_Równoległy pisze:- Przez pana spóźnię się do pracy, jak pan się z tym czuje?
- Stanął mi.
W Poznaniu jeździ motorniczy, ksywa "Wichura". Na skargi pasażerów odpowiada zawsze tak samo: "w pompie to mam" wskazując okolice swojej kuśki :D

: 01 mar 2013, 8:34
autor: Bastian
TLG pisze:W Poznaniu jeździ motorniczy
Quo vadis, MZA? :term:

: 01 mar 2013, 9:25
autor: Pawel_
Jachim pisze:
fraktal pisze:Nie wiem, Bartku, sam wiesz, że wkurzam niektórych kierowców MZA, którzy znów mnie wkurzają i żaden jeszcze mnie tak nie zwyzywał. Innych słów używają, owszem, ale aż tak ostro jeszcze się żaden nie odezwał do mnie. :razz: Ale nie znaczy to, że nie używają "niestosownych", wulgarnych słów, chodzi raczej o to, że nie mówią na przykład: "Ty ch.... spier...". Nie mówią do mnie przynajmniej. :razz:
Ja znam jednego kierowcę, który ogółem jest fajny, ale czasem pod nosem może tak na przeklinać innych uczestników ruchu bądź pasażerów. (W stosunku do nich normalnie się odzywa). :D
A Ty jakim jesteś kierowcą? :)

: 01 mar 2013, 10:11
autor: drapka
SG pisze:Parze pod wpływem alkoholu niestety on przeszkadzał w słuchaniu muzyki bez zestawu słuchawkowego.
Mogę zrozumieć, że narozrabiali po pijaku, mogę zrozumieć, że skargę napisali na kacu, ale jeśli po ochłonięciu przyjdą na tę konfrontację, to takie towarzystwo wykreśliłbym z grona znajomych, gdyby się w nim znajdowali