Strona 130 z 237
: 08 maja 2012, 11:02
autor: Bastian
grzegorz pisze:Jednak problem informowania o parkingu nie tego, kogo trzeba, pozostaje. Stosunek użyteczności do poświęconego miejsca jest dla ,,P+R'' wybitnie niekorzystny w porównaniu do ,,metro'' czy ,,PKP''.
Otóż to. Jeden, co mnie rozumie...

: 08 maja 2012, 11:45
autor: drapka
Dyskusja chyba zaraz zahaczy o matematykę wyższą i wyprowadzony będzie wzór na uzyteczność informacji na wyświetlaczu z uwzględnieniem liczb pasażerów, celu podrózy i rodzaju zastosowanego elementu świetlnego w diodach
A ja kiedyś musiałem dotrzeć z krańca dla linii podmiejskich w Splicie autobusem 37 do miejscowości Kastel Stari. Zero korali, zero wyświetlaczy, Knapików i innych wynalazków, ba, zero oznaczeń w terenie, że w ogóle jakiś przystanek jest po drodze. Jeszcze na terenie Splitu - to jeszcze, ale potem - to już w ogóle 100 lat za PKS-em. I jakoś dało radę trafić i dobrze wysiąść, a następnego dnia nawet znaleźć ten sam przystanek.
Więc może dyskusja na temat tego czy jak P+R jest przed nazwą a nie po nazwie zespołu albo czy jest czy jej nie ma ma znaczący walor teoriokomunkacyjny, ale ja bym umieścił ją bardziej w kategoriach estetycznych i poprawnościowych. W sumie najważniejsze jest, żeby pasażer nie miał wątpliwości i dojechał tam, gdzie chciał.
Prawdę mówiąc, to czy na "9" będzie napisane "Okęcie", czy "P+R al.Krakowska", czy nawet "al.Krakowska P+R" ma znaczenie drugorzędne. O wiele więcej wysiłku powinno się poświęcić temu, żeby wyświetlacz w tramwaju nie informował, ze mamy przystanek pl. Zawiszy gdy dojeżdżamy do pl. Narutowicza. (Co oczywiście nie oznacza, że można tolerować ewidentne byki czy niegramatyczności)
: 08 maja 2012, 11:59
autor: osa
Mnie jednak urzędnicze sformułowanie ”Urząd dzielnicy Ochota” razi (tak jak zostało tu już napisane: nikt na co dzień nie powie w ten sposób) i nie mam żadnych oporów, by pisać po prostu ”urząd Ochoty” czy ”urząd Woli”. Z dwojga złego rzeczywiście bardziej odpowiadałoby mi ”Ochota - urząd dzielnicy”, gdyby nie było takie długie.
: 08 maja 2012, 12:09
autor: chester
osa pisze:Mnie jednak urzędnicze sformułowanie ”Urząd dzielnicy Ochota” razi (tak jak zostało tu już napisane: nikt na co dzień nie powie w ten sposób) i nie mam żadnych oporów, by pisać po prostu ”urząd Ochoty” czy ”urząd Woli”.
Ale "Urząd Ochoty" nie precyzuje, jaki to urząd. Równie dobrze można GUS zamienić na "Urząd Śródmieścia", bo jest Urząd i jest lokalizacja. Może lepiej "Ratusz Ochoty"?
: 08 maja 2012, 12:13
autor: osa
A jaki jeszcze urząd ma w nazwie Ochotę? Przyznam też, że nie rozumiem zestawienia GUS-u z urzędem Śródmieścia.
: 08 maja 2012, 12:18
autor: KwZ
Może nie Ochota, ale masz np. Urząd Skarbowy Warszawa-Ursynów. Urząd Dzielnicy to nazwa urzędu.
: 08 maja 2012, 12:18
autor: Bastian
osa pisze:A jaki jeszcze urząd ma w nazwie Ochotę?
Mokotów ma Urząd Dzielnicy, Urząd Stanu Cywilnego i Urząd Skarbowy, wystarczy poguglać. Samo "Urząd Mokotowa" (notabene to też potworek) naprawdę nie jest jednoznaczne.
: 08 maja 2012, 12:28
autor: drapka
osa pisze:Mnie jednak urzędnicze sformułowanie ”Urząd dzielnicy Ochota” razi (tak jak zostało tu już napisane: nikt na co dzień nie powie w ten sposób) i nie mam żadnych oporów, by pisać po prostu ”urząd Ochoty” czy ”urząd Woli”. Z dwojga złego rzeczywiście bardziej odpowiadałoby mi ”Ochota - urząd dzielnicy”, gdyby nie było takie długie.
To już niech zostanie jak jest

Tylko pytanie egzystencjalne... czymże jest "ratusz"? Tam, gdzie rada? Gdzie burmistrz? Gdzie WOM? No i druga rzecz. No i nie każdy ratusz jest najbardziej rozpoznawalny w danym miejscu - np. ursynowski byłby jako trzeci kandydat do nazwy przystanku. Zresztą w takim Ursusie podejrzewam że większość korzystających z tego przystanku niekoniecznie akurat do ratusza zmierza.
A BTW: Dzielnicy Ochota, czy dzielnicy Ochota?
: 08 maja 2012, 12:55
autor: osa
Urzędnik zawsze Ci napisze ”Dzielnicy Ochota”, bo tak jest godnie.
: 08 maja 2012, 13:05
autor: pawcio
Ja jakoś też mówię "urząd dzielnicy" i nie czuję, bym jakoś mówił to ze specjalnym namaszczeniem wobec tego urzędu i jego pracowników.
: 08 maja 2012, 13:13
autor: drapka
osa pisze:Urzędnik zawsze Ci napisze ”Dzielnicy Ochota”, bo tak jest godnie.
No tak, dzielnica Ochota to dzielnica bez dwóch zdań. Ale jesli mówimy o urzędzie, to chyba należałoby napisać Urząd Dzielnicy Ochota, bo to jest jego nazwa (część nazwy)?
[ Dodano: |8 Maj 2012|, 2012 13:20 ]
pawcio pisze:Ja jakoś też mówię "urząd dzielnicy" i nie czuję, bym jakoś mówił to ze specjalnym namaszczeniem wobec tego urzędu i jego pracowników.
Oczywiście urząd dzielnicy jako miejsce na mapie miasta, między kinem i cukiernią tak. Ale jako konkretna instytucja konkretnej dzielnicy, w której składasz wniosek o wyrobienie dokumentów - to już Urząd Dzielnicy Ochota je wydaje, chociaż po pracy idziesz do urzędu dzielnicy to załatwić.
: 08 maja 2012, 13:28
autor: pawcio
drapka pisze:pawcio pisze:Ja jakoś też mówię "urząd dzielnicy" i nie czuję, bym jakoś mówił to ze specjalnym namaszczeniem wobec tego urzędu i jego pracowników.
Oczywiście urząd dzielnicy jako miejsce na mapie miasta, między kinem i cukiernią tak. Ale jako konkretna instytucja konkretnej dzielnicy, w której składasz wniosek o wyrobienie dokumentów - to już Urząd Dzielnicy Ochota je wydaje, chociaż po pracy idziesz do urzędu dzielnicy to załatwić.
Jakie to szczęście, że w języku mówionym nie ma wielkich i małych liter!
: 08 maja 2012, 19:24
autor: Os0
drapka pisze:rodzaju zastosowanego elementu świetlnego w diodach
Dioda nie musi wcale świecić

Ale np. dioda LED a i owszem

: 08 maja 2012, 20:18
autor: MZ
drapka pisze:Zresztą w nazwie przystanku "Urząd Dzielnicy Ochota" członem nadrzędnym jest "Urząd Dzielnicy", a nazwa dzielnicy jedynie to dookreśla (podkreślam, chodzi o określenie miejsca, w którym jest przystanek, a nie okreslenie urzedu).

Dobrze kombinujesz, aczkolwiek ja spróbowałbym wyjaśnić to nieco inaczej. W zbitce słów "Urząd Dzielnicy Ochota" nie należałoby dopatrywać się podziału na zasadzie "Urząd
(czego?) - Dzielnicy Ochota", tylko bardziej "Urząd Dzielnicy
(jakiej?) - Ochota".
osa pisze:Mnie jednak urzędnicze sformułowanie "Urząd dzielnicy Ochota" razi (tak jak zostało tu już napisane: nikt na co dzień nie powie w ten sposób) i nie mam żadnych oporów, by pisać po prostu "urząd Ochoty" czy "urząd Woli".
Razi, bo patrzysz na to tylko okiem dziennikarza. Ja też, wykonując wcześniej ten zawód, unikałem takich urzędniczych określeń. Starałem się pisać tak, jak ludzie to mówią (oczywiście bez przesady w drugą stronę). Wpojono mi to na studiach i w redakcji. Teraz, pracując na stanowisku urzędniczym, z przyzwyczajenia nadal staram się unikać zwrotów typowo urzędniczych, ale akurat "Urząd Dzielnicy Ochota" w ogóle mnie nie razi.
osa pisze:Z dwojga złego rzeczywiście bardziej odpowiadałoby mi "Ochota - urząd dzielnicy", gdyby nie było takie długie.
"Praga-Południe-Urząd Dzielnicy" byłoby jeszcze dłuższe, stąd też podtrzymuję moją wcześniejszą propozycję nazw "UD OCHOTA", "UD WŁOCHY" itp.
: 08 maja 2012, 20:25
autor: reserved
DH Smyk, CH Reduta, UD Ochota. Dla mnie to jest logiczne.
A co do nazw przystanków.
Rondo Waszyngtona

Stadion Narodowy
A co do PKP WKD AL. Jerozolimskie. A jakby tam zrobić coś w stylu ZP Włodarzewska?

Niby to przeczy zasadzie nadawaniu przystanków od stacji, ale przecież ZP Pl. Zawiszy jest przy PKP WKD Ochota i jakoś wszyscy w zgodzie żyją.