Przenumerowania taboru MZA
Synu Boży co ma Prezydent Warszawy do spraw MZA sp. z o.o., która to firma posiada własny budżet?Kozik pisze:Jezu Chryste przecież napisałem jak wół, że Pani Prezydent zagwarantowała środki na przedsięwzięcie pt: przemalowanie i przenumerowanie taboru MZA. Czy teraz jest jasne?
To nie jest sprawa magistratu jak są numerowane busy.
Informuję, że powyższa wypowiedź stanowi wyłącznie moje prywatne zdanie i nie jest dozwolonym ażeby była wiązana z nieoficjalnym lub oficjalnym stanowiskiem organizacji lub firmy, z którą byłem, jestem lub będę zawodowo lub prywatnie związany.
Jeżeli już, to pieniądze może dać tylko Rada Warszawy w drodze uchwały zmieniającej starą uchwałę budżetową. Sama obietnica nie jest nic warta.Kozik pisze:Jezu Chryste przecież napisałem jak wół, że Pani Prezydent zagwarantowała środki na przedsięwzięcie pt: przemalowanie i przenumerowanie taboru MZA. Czy teraz jest jasne?
O ile ta informacja jest prawdziwa - bo numery taborowe nikogo już nie obchodzą. W dobie komputerów i baz danych numery można nadawać nawet kolejno jak leci. A jak będzie potrzeba zidentyfikować pojazd pod kątem zajezdni to wystarczy wstukać numer do komputera.
Odwagą nie jest bycie takim jak inni - odwagą jest bycie sobą
Wcale nie. Brzmi logicznie i jestem w stanie w to uwierzyć. Zakres numeracji tegorocznych SU18 88xx zdaje się potwierdzać tę koncepcję. Szkoda tylko, że pierwsza cyfra to długość wozu, a nie jego typ. No chyba, że MZA stawia docelowo wyłącznie na solarisy...Adam G. pisze:pachnie fikcją...
[ Dodano: Czw 18 Wrz, 2008 01:32 ]
A MZA nie ma nic wspólnego z miastem? To czemu miasto dało pieniądze na podwyżki dla kierowców MZA?mateusz72 pisze:Co ma Prezydent Warszawy do przenumerowania taboru?
[ Dodano: Czw 18 Wrz, 2008 01:34 ]
No właśnie...Jamnik pisze:Wystarczy spojrzeć na treść uchwały dotyczącej przyznania podwyżek płac w Miejskich Zakładach Autobusowych od 1 października 2007 roku.
-
R-11
- Glonojad
- Dark Lord of The Plonk
- Posty: 26874
- Rejestracja: 13 gru 2005, 23:39
- Lokalizacja: z Ochoty, jak to płaczki
A po co miałby być typ wozu? ZTM zamawia długość, więc kluczowa jest właśnie o długości informacja.levar pisze:Wcale nie. Brzmi logicznie i jestem w stanie w to uwierzyć. Zakres numeracji tegorocznych SU18 88xx zdaje się potwierdzać tę koncepcję. Szkoda tylko, że pierwsza cyfra to długość wozu, a nie jego typ. No chyba, że MZA stawia docelowo wyłącznie na solarisy...Adam G. pisze:pachnie fikcją...![]()
Wypowiedź ta stanowi moje prywatne zdanie i nie może być cytowana lub analizowana w związku z moją działalnością w jakiekolwiek instytucji z którą mogę lub mogłem współpracować, ani jako stanowisko tej instytucji. Nie wyrażam także zgody na jej przetwarzanie w żadnej formie technicznej ni magicznej.
- Glonojad
- Dark Lord of The Plonk
- Posty: 26874
- Rejestracja: 13 gru 2005, 23:39
- Lokalizacja: z Ochoty, jak to płaczki
Nie. Stary system był zły. A może jakiś argument praktyczny, bo ja akurat taki podałem.
Wypowiedź ta stanowi moje prywatne zdanie i nie może być cytowana lub analizowana w związku z moją działalnością w jakiekolwiek instytucji z którą mogę lub mogłem współpracować, ani jako stanowisko tej instytucji. Nie wyrażam także zgody na jej przetwarzanie w żadnej formie technicznej ni magicznej.
Dokładnie popieram wypowiedź inż. Glonojada. Kluczowa jest długość autobusu. Mogłoby być jeszcze jednocyfrowe oznaczenie zajezdni, w której stacjonuje autobus, ale wtedy numer taborowy musiałby się składać z 5 cyfr lub z 4 cyfr i jednej litery, która oznaczałaby zajezdnię. Do obecnie wdrażanego systemu proponowałbym dodać literę na końcu o połowę mniejszą niż cyfry, żeby było tanio. Wtedy przy przenoszeniu autobusu z zajezdni do innej zajezdni zmieniałoby się tylko jeden znak w numerze taborowym, tylko tą literkę. Literki mogłyby być np. takie: W-Woronicza, K-Kleszczowa, O-Ostrobramska, S-Stalowa, R-Redutowa.
pozdrawiam Kozik
Czyli sugerujesz przystąpienie do pomysłu Krakowa?
Na zawsze w mojej pamięci Jelcz M180/Volvo B10MA/Steyr SG18 MZA #7370 1993-2009 
Już każdy powiedział to co wiedział, trzy razy wysłuchał dobrze mnie. Wszyscy zgadzają się ze sobą, a będzie nadal tak jak jest.
Moje życie jest jak beczka, tylko nie wiem czy śmiechu czy prochu.
Już każdy powiedział to co wiedział, trzy razy wysłuchał dobrze mnie. Wszyscy zgadzają się ze sobą, a będzie nadal tak jak jest.
Moje życie jest jak beczka, tylko nie wiem czy śmiechu czy prochu.