Lipton pisze:ich zapytaj nie mnie
Ale ja ani ciebie nie pytam, ani ich! Ja tylko zwróciłem uwagę, że oni pytali ciebie...
Lipton pisze:I podaj w koncu przyklad rzeczonego przypisu, bo w dalszym ciagu jestes goloslowny !
Gołosłowny w czym? Glonojad już uściślił rozróżnienie między czasopismami naukowymi a popularno - naukowymi. Zgodziłem się, że przypis w tym przypadku nie był konieczny, natomiast informacja, skąd pochodziły informacje (nie w formie przypisu, tylko wpleciona w tekst lub podana na jego końcu)
pozwoliłaby uniknąć nagabywań (podkreślam:
nie moich!) o źródła błędnych danych. Żadnego zarzutu ci nie uczyniłem ani nie zamierzam, z wzmianki o plagacie - jako przesadzonej - się wycofuję. Czego, u licha jeszcze ode mnie chcesz?
Lipton pisze:Chetnie zobaczymy texty inne niz posty na forum panow bastiana i fikandera.
Mojego textu nigdzie nie ujrzysz, masz to jak w banku - możemy co najwyżej pogadać o tekstach. Nie widzę powodu, bym miał pisać o rzeczach, na których się nie znam, więc udzielam się raczej inaczej lub gdzie indziej. Cieszy mnie, że są ludzie, którzy się znają i swą wiedzą się dzielą, pozwalając także i mi się czegoś ciekawego dowiedzieć. Natomiast każdy, kto coś pożytecznego czyni, powinien być przygotowany na krytykę i umieć przyjąć uzasadnioną, zaś odeprzeć nieuzasadnioną. Wtedy się zdobywa szacunek, a nie urządzając "obronę Częstochowy", gdy tylko ktoś piśnie słówko nie w smak. Taka oznaka dojrzałości...
MeWa pisze:Autor przeciez nie wypiera sie, ze w tekscie jest niescislosc, ktora byc moze w przyszlosci bedzie wymagala doprecyzowania. Czego chcecie - zeby sie ukrzyzowal, spalil na stosie? A moze jeszcze cala redakcja ma zostac ukamieniowana?
Hmm... A gdzie tu się ktokolwiek czegokolwiek domaga (może prócz Liptona męczącego mnie o przykład przypisu

)? Nieścisłości zostały (mam nadzieję) wyjaśnione i chyba tyle...
Lipton pisze:Primo, nigdzie sie nie musze tlumaczyc, a juz na pewno nie na wafelkowmie! Hehehe... To moja dobra wola, ze wyjasniam kto splodzil takie a nie inne (bledne) informacje prasowe...
No pewnie, że nie musisz, choć, skoro jakiś wewnętrzny imperatyw sprawia, że jednak z nami dyskutujesz, chyba prościej byłoby to czynić nie przez rzecznika? To z kolei by była oznaka szacunku...
