Strona 14 z 32

: 29 lip 2011, 14:37
autor: piotram
regulamin nie przewiduje darmowego przebywania w strefie biletowej metra (na stacji metra). I nie widzę powodu, dla którego miałby przewidywać.
Ja nie widzę mocnego powodu, dla którego nie miałby. To nie restauracja, że ludzie chętnie tam przesiadują.
Wszędzie standardem jest, że na stacjach metra trzeba mieć bilet. Nie wiem czemu nagle u nas urasta to do rangi jakiegoś wielkiego problemu.
Być może dlatego, że to u nas jest taki niedopracowany system czasówkowy. Przy okresowym lub jednorazowym nikt nie ma z tym problemu.

: 29 lip 2011, 15:18
autor: MeWa
piotram pisze:Ja nie widzę mocnego powodu, dla którego nie miałby. To nie restauracja, że ludzie chętnie tam przesiadują.
Proponuję w takim razie nie sprzątać stacji metra, nie ogrzewać, nie wentylować, wyłączyć informację pasażerską, zatrzymać schody ruchome. W końcu bilet uprawnia do jeżdżenia - nikt nie mówi, że musi być czysto, bezpiecznie i wygodnie :roll:
piotram pisze:Być może dlatego, że to u nas jest taki niedopracowany system czasówkowy
a być może to u nas problem jest w ludziach

: 29 lip 2011, 15:33
autor: piotram
MeWa pisze: Proponuję w takim razie nie sprzątać stacji metra, nie ogrzewać, nie wentylować, wyłączyć informację pasażerską, zatrzymać schody ruchome. W końcu bilet uprawnia do jeżdżenia - nikt nie mówi, że musi być czysto, bezpiecznie i wygodnie :roll:
Jeśli musisz się uciekać do takich argumentów - OK, podróż jest od jechania a nie wąchania i oddychania, masz rację.
a być może to u nas problem jest w ludziach
Tych decyzyjnych, którzy różne nikomu niepotrzebne zasady wprowadzają?

: 29 lip 2011, 15:49
autor: MeWa
piotram pisze:Tych decyzyjnych, którzy różne nikomu niepotrzebne zasady wprowadzają?
nie, tych zwykłych - kwestia mentalności. Jak widzę takie dyskusje, to najchętniej widziałbym zniesione te bilety czasowe. Bo zawsze komuś będzie coś niepasować, bo on wydał aż dwa złote i mu kawy nie przynieśli na czerwonym dywanie ](*,)
piotram pisze:Jeśli musisz się uciekać do takich argumentów - OK, podróż jest od jechania a nie wąchania i oddychania, masz rację.
patrząc po narzekaniach o stan dworców i przystanków kolejowych, to jednak myślę, że ogólny stan też jest ważny

: 29 lip 2011, 15:56
autor: piotram
MeWa pisze:Bo zawsze komuś będzie coś niepasować, bo on wydał aż dwa złote i mu kawy nie przynieśli na czerwonym dywanie ](*,)
A mi się wydaje, że narzekają nie na brak kawy, tylko np. na prezent w postaci biletu "promocyjnego" za 150 zł czy ile tam. Za uczciwość :P

: 29 lip 2011, 19:34
autor: Premo
Pasażer bez biletu okazując dokument tożsamości nabywa w ten sposób prawo do przejazdu. Nie można wtedy takiego pasażera z pojazdu wyprosić. Może zostać wyproszony gdy nie okazuje dokumentu. To samo dotyczy osób które posiadają bilet ulgowy ale nie okazują dokumentu uprawniającego ani innego dokumentu umożliwiającego wypisanie wezwania

: 30 lip 2011, 17:20
autor: Łukasz
MeWa pisze:
Łukasz pisze:Jeśli chodzi o strefę biletową - czy jakiś sąd zajmował się już pojęciem "umowa przewozowa"? Bo wydaje mi się (ale mogę się mylić), że umowa przewozowa czasowa powinna zajmować przewóz, a nie przebywanie
to by było kuriozum. Idąc Twoim tokiem rozumowania za parkingi P&R też nie powinno się płacić, bo to nie przewóz. Nie słyszałem, żeby sąd ani inne instytucje nadrzędne kiedykolwiek zakwestionowały kwestię strefy biletowej w metrze (notabene utrzymanie infrastruktury stacyjnej, która oferuje jednak nieco wyższy standard niż zapyziały przystanek komunikacji miejskiej lub stacja kolejowa też kosztuje. Nie znam systemu metra, w którym nie trzeba byłoby mieć biletu na stacji, co nie znaczy, że taki się nie znajdzie).
Nie do końca z tymi P&R, bo to usługa dodatkowa, w dodatku nie jest ograniczana przez bilety czasowe, a także nie ma obowiązku bycia na P&R jak się jedzie gdziekolwiek. Na metrze jest taki obowiązek "czekania" - bo nie można zbiegać. No i chodzi o to, że ZTM wymaga, żeby w ciągu 20 minut przynajmniej 2 poświęcić na dojście do środka transportu. W dodatku wyjście ze stacji, jak już skończyłem jechać, nie powinno się liczyć do przejazdu. Naturalna byłaby tolerancja - w metrze +2-3 minuty do ważności biletu. Nikt by od tego nie umarł. Oczywiście, kombinacje zaczęłyby się na odcinku o stację dłuższym, ale przynajmniej podstawa prawna by była jakaś - jest czas na wejście i opuszczenie.
MeWa pisze:
Łukasz pisze:Z chęcią odmówiłbym przyjęcia takiego mandatu. Mam zawartą umowę przewozową a zamknięta bramka uniemożliwia mi jej realizację.
Niestety, obawiam się, że zawarcie umowy przewozowej i brak możliwości jej realizacji nie oznacza, że możesz nie przestrzegać regulaminu.

Czyli regulamin może być sprzeczny z ogólnie pojętymi zasadami współżycia?

: 30 lip 2011, 18:10
autor: MeWa
Łukasz pisze:Czyli regulamin może być sprzeczny z ogólnie pojętymi zasadami współżycia?
w sensie faktycznym - może być, dopóki ktoś go nie uchyli, nie zaskarży itp. Nie wydaje mi się, żeby można było dowolnie interpretować sobie to, co można przestrzegać, a to czego nie mozna.

: 30 lip 2011, 18:24
autor: px33
MeWa pisze: Proponuję w takim razie nie sprzątać stacji metra, nie ogrzewać, nie wentylować, wyłączyć informację pasażerską, zatrzymać schody ruchome. W końcu bilet uprawnia do jeżdżenia - nikt nie mówi, że musi być czysto, bezpiecznie i wygodnie :roll:
Równie dobrze można by nie sprzątać przystanków i umieścić czytnik kart/biletów przy tablicach SIP-u. Stacje metra są zamknięte głównie po to żeby zwiększyć przepustowość (kasowanie biletów w wejściu do potencjalnie przepełnionego pociągu byłoby dość niepraktyczne, nie mówiąc już o kontroli, którą na stacji można przeprowadzić dość łatwo bez wstrzymywania pociągów), ale to jednak przejazd metrem jest przyczyną, dla której ludzie tam wchodzą, nie wchodzą na stację żeby je podziwiać. I dlatego gdyby była taka możliwość techniczna (czyt. jeśli kasownik może sczytać numer seryjny biletu, nie ma ktoś może schematu rozmieszczenia danych na kartach [w sektorach] i na biletach?), powinna być bramka czyszczenia biletu w okresie jego ważności.

: 30 lip 2011, 22:51
autor: Łukasz
MeWa pisze:
Łukasz pisze:Czyli regulamin może być sprzeczny z ogólnie pojętymi zasadami współżycia?
w sensie faktycznym - może być, dopóki ktoś go nie uchyli, nie zaskarży itp. Nie wydaje mi się, żeby można było dowolnie interpretować sobie to, co można przestrzegać, a to czego nie mozna.
Ale jak nie przyjmę mandatu, to sprawa otrze się o sąd, przynajmniej w jakimś tam zakresie - a wówczas są już podstawy do trybunałów, Strassburgów itp. - i może być precedens lub po prostu wyrok nakazujący zmianę regulaminu.

: 31 lip 2011, 12:00
autor: ashir
Łukasz pisze:Na metrze jest taki obowiązek "czekania" - bo nie można zbiegać. No i chodzi o to, że ZTM wymaga, żeby w ciągu 20 minut przynajmniej 2 poświęcić na dojście do środka transportu. W dodatku wyjście ze stacji, jak już skończyłem jechać, nie powinno się liczyć do przejazdu. Naturalna byłaby tolerancja - w metrze +2-3 minuty do ważności biletu. Nikt by od tego nie umarł. Oczywiście, kombinacje zaczęłyby się na odcinku o stację dłuższym, ale przynajmniej podstawa prawna by była jakaś - jest czas na wejście i opuszczenie.
Na basenie jest coś podobnego. Przebieralnie, szafki, prysznice itd. są w strefie płatnej, w której czas leci. Dlatego jeśli kupiłeś bilet na godzinę pobytu to i tak jesteś krócej w basenie niż tą godzinę. I dlaczego pasażerowie metra nie mają być stratni, a klienci basenu już tak? :>

: 31 lip 2011, 13:42
autor: MeWa
px33 pisze:Równie dobrze można by nie sprzątać przystanków i umieścić czytnik kart/biletów przy tablicach SIP-u.
sorry, przystaki oferują "trochę" niższy standard.
px33 pisze:powinna być bramka czyszczenia biletu w okresie jego ważności.
dla kogo i po co?
Już pomysł ŁK wydaje mi ciekawszy, o ile konieczny, bo nie widzę nic zdrożnego za płacenie za przebywanie w strefie biletowej.
Łukasz pisze:może być precedens lub po prostu wyrok nakazujący zmianę regulaminu.
ewentualnie utrzymujący regulamin w mocy. Na razie żadnej sprawy w Strasburgu nie było, możesz przetrzeć szlaki...

: 02 sie 2011, 21:00
autor: Łukasz
ashir pisze:Na basenie jest coś podobnego. Przebieralnie, szafki, prysznice itd. są w strefie płatnej, w której czas leci. Dlatego jeśli kupiłeś bilet na godzinę pobytu to i tak jesteś krócej w basenie niż tą godzinę. I dlaczego pasażerowie metra nie mają być stratni, a klienci basenu już tak? :>
A na parkingach jest 15-20 minut na wyjechanie od momentu opłacenia. Dlaczego klienci parkingów nie są tak samo stratni jak klienci basenów :/

: 27 paź 2011, 13:55
autor: Qbeer
Ciekawostka.
Wczoraj na gazeta.pl ukazał się list czytelnika dotyczący wiecznie otwartych bramek ewakuacyjnych przy południowym wyjściu ze stacji Politechnika.
http://warszawa.gazeta.pl/warszawa/1,34 ... czow_.html
Dziś na zamianę stała tam SOM, albo Policja. Ciekawe na ile czasu będą mieć ten zapał.

: 27 paź 2011, 14:05
autor: Rosa
Czy ten list pisał może Rhemek? To w jego stylu.
Takie otwarte wyjscia powinny byc na kazdej stacji bo pomagaja one zaoszczędzić czas pasażerom którzy w innym wypadku zupełnie niepotrzebnie tłoczą się przy bramkach.