: 10 kwie 2008, 1:28
To chyba nie od nas powinna wyjść inicjatywa. A raczej na pewno...Bastian pisze: Rozumiem, że to propozycja dla Radzymina? A dogadujcie się...
To chyba nie od nas powinna wyjść inicjatywa. A raczej na pewno...Bastian pisze: Rozumiem, że to propozycja dla Radzymina? A dogadujcie się...
Brawa dla naszego BurmistrzaInformacje z ratusza pisze:Gmina Radzymin wystąpiła do miasta Marki z prośbą o przedłużenie linii 718 do Radzymina. Takie rozwiązanie nie może zyskać aprobaty naszego samorządu. Przyczyn jest kilka. Gdyby autobus 718 kursował do Radzymina,skasowana zostałaby pętla przy ul. Legionowej, a zatem wielu mieszkańców naszego miasta możliwość korzystania z bliskiej miejscu zamieszkania komunikacji.
Autobusy jadące z Radzymina, przez Słupno do Warszawy byłyby już w Strudze wypełnione pasażerami. Mimo tych gorszych warunków dla markowian, miasto ponosiłoby niemałe koszty kursowania autobusów linii 718.
Natomiast nie jest wykluczone, ze "czerwony" autobus pojedzie trasą Warszawa - Marki - Radzymin. Władze naszego miasta zaproponowały, aby zamiast przedłużenia trasy linii 718 uruchomić nową linię podmiejską do Radzymina, której trasa w naszym mieście powinna biec równolegle do al. Piłsudskiego np. Grunwaldzką i Okólną.
Może Ja jestem jakiś przedpotopowy, ale gdy się z kimś na coś umawiam, to wcześniej już myślę, czy będę w stanie spełnić daną obietnicę. A widzę, że w ZTM jest na odwrót.Bastian pisze:Rzeczywiście, szczyt lekkomyślnościFrencher pisze:w całej tej sytuacji przeraża mnie jedno - jak lekkomyślnie postępuje ZTM. Najpierw coś ustali, zaciągnie jakieś zobowiązania, a potem patrzy jak się z nich wywiązać
Jak na razie, to Burmistrz podziela w całej rozciągłości mój pogląd na całą sytuację - koncepcja autobusu na Okólnej tez jest niejako mojego autorstwa, gdyż już dawno zwracałem się w tej sprawie do UM Marki. Wtedy nie było warunków, aby uruchomić takie połączenie, a teraz sprawa zyska miano podstawowego warunku do uruchomienia linii.Bastian pisze:Rozumiem, że to propozycja dla Radzymina? A dogadujcie się...Frencher pisze:mam konkretną propozycję - osobna linia, przy czym na terenie Marek, dofinansowywana przez miasto na poziomie max. 30% obecnych dopłat do linii 718/732/805. I ani złamanego grosza więcej.
I myślisz (wraz ze swymFrencher pisze:Już teraz można można uruchomić linię na trasie - al. Piłsudskiego - Słoneczna - Okólna - Grunwaldzka - Norwida (w odwrotnym kierunku Wawelską) - Pomnikową - al. Piłsudskiego i dalej do Radzymina.
Rolą ZTM-u jest spełnienie tego typu postulatów (oczywiście o ile zostaną uznane za rozsądne). Nie ma tu co myśleć "czy", tylko "jak".Frencher pisze:Może Ja jestem jakiś przedpotopowy, ale gdy się z kimś na coś umawiam, to wcześniej już myślę, czy będę w stanie spełnić daną obietnicę. A widzę, że w ZTM jest na odwrót.
Radzymina tak. Ale dlaczego niby ZTM-u?Frencher pisze:kwestie finansowe, to w tym przypadku działka ZTM-u. Marki mogą co najwyżej zapoznać się z propozycją finansową ZTM, i odnieść się do niej, deklarując jaką część (małą część) mogą tego pokryć. A co zrobić z resztą, do już problem ZTM i Radzymina.
Linii 805 nie da się tak wygiąć, gdyż wjazd na pętle przy ulicy Dużej jest tylko do strony al. Piłsudskiego (patrząc w kierunku Radzymina) - a nikt nie przebuduje drogi międzynarodowej tylko po to, aby zmienić trasę jednej linii.Bastian pisze:I myślisz (wraz ze swymFrencher pisze:Już teraz można można uruchomić linię na trasie - al. Piłsudskiego - Słoneczna - Okólna - Grunwaldzka - Norwida (w odwrotnym kierunku Wawelską) - Pomnikową - al. Piłsudskiego i dalej do Radzymina.![]()
![]()
Burmistrzem
![]()
![]()
), że Radzymin będzie jeździł takimi wygibasami?
Prędzej 805 można by tak wygiąć.
Trasa może i dobra, ale raz że nie dla linii tranzytowej, a druga sprawa to łuki wewnętrzne na skrzyżowaniach - trzeba to sprawdzić - jeśli któryś promień będzie mniejszy od 12 m to niezbędna będzie przebudowa. A jak na razie to ZTM czeka na obiecaną przebudowę ulicy Sosnowej.Frencher pisze:Już teraz można uruchomić linię na trasie - al. Piłsudskiego - Słoneczna - Okólna - Grunwaldzka - Norwida (w odwrotnym kierunku Wawelską) - Pomnikową - al. Piłsudskiego i dalej do Radzymina. A w przyszłości po remoncie Okólnej na pozostałym odcinku, można by taką linię już na początku Marek puścić w Sosnową i tam już zaraz w Okólną.
Z punktu widzenia Marek jedynie wchodzi w grę nowa linia. Tylko takie rozwiązanie pozwala na nie naruszenie rozkładu linii 718, a dodatkowo daje kontrolę nad finansowaniem tych dodatkowych kursów, i poziomu partycypacji w ich kosztach.JotPeCet pisze: P.S. Owszem, najlepszym rozwiązaniem byłaby nowa linia (już wcześniej o niej wspominałem). Jednakże pisanie o likwidacji pętli przy ulicy Legionowej jest wprowadzaniem opinii publicznej w błąd. Ile kursów chce Radzymin (na początek, na próbę)? Ile kursów kończy w Czarnej Strudze?
ceteris paribus zapomniałeś dodać. Przecież rozkład 718 nie jest sztywny i wieczny.Frencher pisze:Linia 718 nie jest w stanie przyjąć dodatkowych pasażerów, o czym wiedzą wszyscy, poza ZTM chyba
Jak już napisałem, ZTM nie ma wolnych brygad.pawcio pisze:ceteris paribus zapomniałeś dodać. Przecież rozkład 718 nie jest sztywny i wieczny.Frencher pisze:Linia 718 nie jest w stanie przyjąć dodatkowych pasażerów, o czym wiedzą wszyscy, poza ZTM chyba
Niestety wielu urzędasów nie potrafi ruszyć mózgiem, albo tego nie chce. Ja tu widzę konsultacje społeczne, bo coś takiego (DP, DWWileńskiFrencher pisze:Temat cały czas chodzi mi pod głowie, rozmawiam o tym z różnymi ludźmi, i naszły mnie takie refleksje.
Nie tak dawno rozmawiałem z Szamotem nt. komunikacji nocnej w jednym z wątków. Napisał on wtedy, iż by się nie podpisał pod żadną zmianą ,która mogłoby pogorszyć komunikację w Warszawie.
A tymczasem już jego koledzy z firmy, gdy bawią się w zmiany w komunikacji podmiejskiej już takich rozterek nie mają. Wsadzanie Marek i Radzymina do jednej linii nie ma sensu, ani możliwości - autobus nie jest z gumy. Linia 718 w DS już się sama prosi na potrzeby samych Marek dać jej równiuteńki takt 30 minutowy przez cały dzień wzorem linii 732. Brygad nawet na takie oczywiste zmiany nie mają, a robią jakieś plany, które są niewykonalne. To tak, jakby chcieć w całej al. Solidarności zostawić linię 26 na obecnym rozkładzie, i mówić, żeby się ludzie pomieścili.
ZTM robi jakieś plany za plecami stron, które będą głównymi beneficjantami tych zmian - czyli miasta Marki i gminy Nieporęt. Robią jakieś ustalenia, a potem przed faktem dokonanym je stawiają, i chcą natychmiastowych decyzji.
Skoro więc ZTM taki uczynny, i chce dać te 20 kursów do Radzymina (o tyle wnioskuje gmina), to niech uruchomią osobną linię. Ale tego nie zrobią, bo wiedzą że wtedy sprawa finansowania linii utknie na wiele miesięcy, i nie wiadomo czy zakończy się porozumieniem.
Skoro więc nie mają brygad, to co po co biorą się za negocjacje
Kod: Zaznacz cały
| 7 | 13 [28] 43 Sugerujesz, że część kursów dojeżdżała by do Czarnej Strugi, a część do Radzymina?JotPeCet pisze:P.S. Owszem, najlepszym rozwiązaniem byłaby nowa linia (już wcześniej o niej wspominałem). Jednakże pisanie o likwidacji pętli przy ulicy Legionowej jest wprowadzaniem opinii publicznej w błąd. Ile kursów chce Radzymin (na początek, na próbę)? Ile kursów kończy w Czarnej Strudze?
Dlatego innego rozwiązania nie widzę, niż inna linia, tak jak ktoś sugerował i się z tą osobą zgadzam (chyba z tobą?Frencher pisze:E tam... 3 kursy. ZTM chce np. upchać Marki i Radzymin w jednym kursie w ciągu godziny pomiędzy 6 a 7 w DS (kierunek: Warszawa). Już teraz się ludzie wysypują z autobusu, a co by było, gdyby plany ZTM weszły w życie
Rozumiem, że ZTM nie jest chętny do współpracy z gminą Radzymin?Bastian pisze:Rzeczywiście, szczyt lekkomyślnościFrencher pisze:w całej tej sytuacji przeraża mnie jedno - jak lekkomyślnie postępuje ZTM. Najpierw coś ustali, zaciągnie jakieś zobowiązania, a potem patrzy jak się z nich wywiązać
Rozumiem, że to propozycja dla Radzymina? A dogadujcie się...Frencher pisze:mam konkretną propozycję - osobna linia, przy czym na terenie Marek, dofinansowywana przez miasto na poziomie max. 30% obecnych dopłat do linii 718/732/805. I ani złamanego grosza więcej.
A to z powodu? Przecież wówczas musiałaby nastąpić renegocjacja umowy z racji zwiększonej liczby wozokilometrów i nowego partnera w dyskusji, więc możliwe byłoby nowe rozdanie. Na przykład takie, że różnicę pomiędzy obecnym poziomem wozokilometrów, a nowym spowodowanym dołożeniem kursów (które jest niewątpliwie konieczne) pokrywa Radzymin.Frencher pisze:A po drugie, ZTM stara się przemilczeć jedną istotną rzecz - nawet teoretyczne dołożenie dodatkowych kursów do 718 oznacza w dużym skrócie, że na Marki zostaną zrzucone całe koszty komunikacji do Radzymina na odcinku od granic Warszawy do gminy Radzymin.
ZTM nie ma prawa wystąpić do Radzymina z propozycją współpracy. Inicjatywa musi wyjść ze strony zainteresowanej gminy.ziomal pisze:Rozumiem, że ZTM nie jest chętny do współpracy z gminą Radzymin?
Nie. Odnoszę się do nierzetelności dziennikarskiej powielanej przez naszego kolegę (a może to on pisał artykuł?ziomal pisze:Sugerujesz, że część kursów dojeżdżała by do Czarnej Strugi, a część do Radzymina?JotPeCet pisze:P.S. Owszem, najlepszym rozwiązaniem byłaby nowa linia (już wcześniej o niej wspominałem). Jednakże pisanie o likwidacji pętli przy ulicy Legionowej jest wprowadzaniem opinii publicznej w błąd. Ile kursów chce Radzymin (na początek, na próbę)? Ile kursów kończy w Czarnej Strudze?![]()
Jak to przemilczeć? Od zawsze jest tak że Gmina ma udział w finansowaniu komunikacji na jej terenie (chyba że sie inaczej dogada z sąsiadem przez którego teren linia przejeżdża). I też nie całe, bo chyba Marki nie płacą 100%, prawda?Frencher pisze:A po drugie, ZTM stara się przemilczeć jedną istotną rzecz - nawet teoretyczne dołożenie dodatkowych kursów do 718 oznacza w dużym skrócie, że na Marki zostaną zrzucone całe koszty komunikacji do Radzymina na odcinku od granic Warszawy do gminy Radzymin.
Różnica jest ewidentna - dołożenie kursów do linii, powoduje ich finansowanie na takim samym poziomie jak innych kursów.JotPeCet pisze:Jak to przemilczeć? Od zawsze jest tak że Gmina ma udział w finansowaniu komunikacji na jej terenie (chyba że sie inaczej dogada z sąsiadem przez którego teren linia przejeżdża). I też nie całe, bo chyba Marki nie płacą 100%, prawda?
Prosimy, trochę obiektywizmu, mniej demagogii.