No właśnie co do ciągów "wybiegowych" mam troszke odmienne zdanie. Wielu pasażerów również dojeźdża z odległych miejsc i spędza w wleczącym się tramwaju nawet ponad pół godziny i właśnie to jest powodem odchodzenia od tego środka komunikacji. Dlatego żeby ta podróż była "przyjemniejsza" wydaje mi się że nalezy postawić na wybiegówki. Wtedy liczba pasażerów na dłuższych odcinkach może znacznie wzrosnąć, nie tylko mozna przejąć samochodziarzy, ale też wielu tych, co wybierają autobusy, które dzisiaj w wielu przypadkach są szybsze. Także system P+R wymaga przecież przesiadania się na peryferiach, a nie prawie w centrum, jak to ktoś mądry wymyślił Włościańską. W śródmieściu te podróże są przeważnie kilkuprzystankowe, na zasadzie "podjechania", więc tu się wiele czasu nie da zyskać. Poza tym żeby znaleźć sie w śródmieściu trzeba właśnie do niego dojechać...inż. Glonojad pisze: Z tych wszystkich powodów, a także ze względu na ilość pasażerów, od modernizacji ciągów centralnych trzeba zacząć, bo mają największą wartość ekonomiczną tam.
Gdy, oględnie mówiąc, koszt czasu Warszawiaka wzrośnie, będzie można powrócić do ewentualnych poparawek na ciągach wybiegowych, które obecnie skuteczność ekonomiczną mają średnią ze względu na mniej do zyskania dla mniejszej liczby pasażerów.
Niemniej oczywiście uważam, że system "priorytetu" musi być robiony jednocześnie w całym mieście.