Bezpieczeństwo w pojazdach komunikacji
Moderatorzy: Poc Vocem, Wiliam
Sytuacja z dzisiaj, wóz 5631
3/718, około 13:20.
Autobus jedzie z Marek do Dw. wschodniego. Autobus zatrzymuje się na przystanku obok Praktikera, i kiedy ma już kierowca zamykać drzwi, to ostatnimi mężczyzna po 50-tce dosłownie wrzuca do środka jakiegoś małolata. Robi to z taką siłą, iż ów małolat dosłownie odbija się od szyby, i spada z hukiem na jedno z ostatnich siedzeń (całe szczęście, iż akurat 3 ostatnie były wolne). Podchodzi do niego, i zaczyna go okładać po głowie i czym się tylko da. Po chwili okazuje się o co chodzi
małolat ukradł temu mężczyźnie paczkę papierosów i 10 złotych gdy ten stał na przystanku.
Ów mężczyzna poprosił ludzi o zadzwonienie na policję,, jednocześnie nie przerywając systematycznie okładać pięściami tego małolata. jednak się nikomu nie dało dodzwonić.
Jakiś pasażer poszedł do kierowcy zgłosić sytuację, i poprosić aby zatrzymał autobus i wezwał policję - kierowca oświadczył, iż nie ma nawet telefonu, i nic nie może zrobić.
Autobusu jedzie dalej, kierowca nerwowo obserwuje sytuację w lusterku, ludzie dzwonią bezskutecznie na 997, a mężczyzna okłada dalej pięściami co jakiś czas małolata. I zaczyna krzyczeć na cały autobus aby kierowca wezwał policję - reakcji kierowcy brak. Na wysokości przystanku Kościeliska dosiada się jakiś młody mężczyzna - siada na przodzie, ale szybko interesuje się tym co dzieje się na tyle autobusu. Jak się okazało był to policjant po cywilnemu, który jechał do pracy. Wezwał radiowóz, ustalił gdzie ma wysiąść, przykul kajdankami podejrzanego do siebie i razem z poszkodowanym wysiedli na przystanku przy Trockiej. Małolat cały czas krzyczał, że on jest z Mińska Mazowieckiego, że odda pieniądze i papierosy, i prosił aby go puścić. A czym więcej krzyczał i prosił, tym go ten facet mocniej okładał pięściami.
W całej sytuacji najbardziej kontrowersyjna jest postawa kierowcy - zero reakcji
Autobus jedzie z Marek do Dw. wschodniego. Autobus zatrzymuje się na przystanku obok Praktikera, i kiedy ma już kierowca zamykać drzwi, to ostatnimi mężczyzna po 50-tce dosłownie wrzuca do środka jakiegoś małolata. Robi to z taką siłą, iż ów małolat dosłownie odbija się od szyby, i spada z hukiem na jedno z ostatnich siedzeń (całe szczęście, iż akurat 3 ostatnie były wolne). Podchodzi do niego, i zaczyna go okładać po głowie i czym się tylko da. Po chwili okazuje się o co chodzi
Ów mężczyzna poprosił ludzi o zadzwonienie na policję,, jednocześnie nie przerywając systematycznie okładać pięściami tego małolata. jednak się nikomu nie dało dodzwonić.
Jakiś pasażer poszedł do kierowcy zgłosić sytuację, i poprosić aby zatrzymał autobus i wezwał policję - kierowca oświadczył, iż nie ma nawet telefonu, i nic nie może zrobić.
Autobusu jedzie dalej, kierowca nerwowo obserwuje sytuację w lusterku, ludzie dzwonią bezskutecznie na 997, a mężczyzna okłada dalej pięściami co jakiś czas małolata. I zaczyna krzyczeć na cały autobus aby kierowca wezwał policję - reakcji kierowcy brak. Na wysokości przystanku Kościeliska dosiada się jakiś młody mężczyzna - siada na przodzie, ale szybko interesuje się tym co dzieje się na tyle autobusu. Jak się okazało był to policjant po cywilnemu, który jechał do pracy. Wezwał radiowóz, ustalił gdzie ma wysiąść, przykul kajdankami podejrzanego do siebie i razem z poszkodowanym wysiedli na przystanku przy Trockiej. Małolat cały czas krzyczał, że on jest z Mińska Mazowieckiego, że odda pieniądze i papierosy, i prosił aby go puścić. A czym więcej krzyczał i prosił, tym go ten facet mocniej okładał pięściami.
W całej sytuacji najbardziej kontrowersyjna jest postawa kierowcy - zero reakcji
Odwagą nie jest bycie takim jak inni - odwagą jest bycie sobą
- Bastian
- Sułtan Maroka
- Posty: 36200
- Rejestracja: 13 gru 2005, 14:08
- Lokalizacja: Gdzieś tam na północy...
Dokładnie z tego powodu. Jeżeli autobus poczuł się sterroryzowany, to powinien się udać na najbliższy posterunek, czyż nie? 
Honi soit qui mal y pense...
Chemia teraz doszła do wspaniałych wyników. Robią wiewiórki z aminokwasów. Kir Bułyczow
Gdzieś tam może i jest prawda, ale kłamstwa tkwią w naszych głowach. Terry Pratchett
Darmowy ser znajduje się tylko w pułapkach na myszy. Kir Bułyczow
Gdzieś tam może i jest prawda, ale kłamstwa tkwią w naszych głowach. Terry Pratchett
Darmowy ser znajduje się tylko w pułapkach na myszy. Kir Bułyczow
Przepraszam bardzo, autobus sam się prowadzi ?Bastian pisze:Jeżeli autobus poczuł się sterroryzowany, to powinien się udać na najbliższy posterunek, czyż nie?
A odnośnie sprawy. Ten małolat powinien zgłosić sprawę o pobicie go przez tego mężczyznę. I skandalem jest, że ów policjant dawał dalej okładać po gębie.
Bastian pisze:Dokładnie z tego powodu. Jeżeli autobus poczuł się sterroryzowany, to powinien się udać na najbliższy posterunek, czyż nie?
no nie przesadzajmy, jak jakaś babcia zacznie się awanturować to też kiero ma jechać na komisariat bo wszyscy sie obsrają
gieoceławu
Dodam jeszcze jedną rzecz- gdy autobus dojechał do przystanku przy Szwedzkiej, to odbył tam kilkunastominutowy postój. Siedziałem na końcu pojazdu, ale jestem przeświadczony, iż kierowca w czasie postoju gorączkowo opowiadał coś przez telefon komórkowy - pewnie dzwonił na CR albo do dyspozytora na zajezdnię.
Odwagą nie jest bycie takim jak inni - odwagą jest bycie sobą
Policjanci sami doradzają takie radzenie sobie ze wszelkimi złodziejaszkami. To działa lepiej od sądu i umorzenia z powodu niskiej szkodliwości.solaris8315 pisze: A odnośnie sprawy. Ten małolat powinien zgłosić sprawę o pobicie go przez tego mężczyznę. I skandalem jest, że ów policjant dawał dalej okładać po gębie.
Przy policjancie już go nie okładał pięściami. Robił to wcześniej, gdy małolat się jeszcze stawiał. Aczkolwiek facet mówił wprost, że sam zenza, iż bił tego małolata - on się tego wcale nie wypierał. A ludzie w autobusie go w tym popierali.solaris8315 pisze: A odnośnie sprawy. Ten małolat powinien zgłosić sprawę o pobicie go przez tego mężczyznę. I skandalem jest, że ów policjant dawał dalej okładać po gębie.
A tak na marginesie jeszcze nie widziałem do dzisiaj pasażera, który dosłownie wlatuje w powietrzu do autobusu, i odpijając się od szyba spada wprost na siedzenie
Odwagą nie jest bycie takim jak inni - odwagą jest bycie sobą
- R-9 Chełmska
- Posty: 6091
- Rejestracja: 14 gru 2005, 20:15
- Lokalizacja: Tarchomin/Rakowiec
Kierowca powinien jednak znać jedynie trasę linii, a nie rozmieszczenie komisariatów w Warszawie...pawcio pisze:Pojechać pod najbliższy komisariat policji. Bez przystanków pośrednich.
5290 - LINIĘ OBSŁUGUJE ZAKŁAD "CHEŁMSKA"
Najczęściej podróżuję: 2, 3, 6, 17, 26, 136, 141, 172, 186, 188, 509, 518, N01, N32
Najczęściej podróżuję: 2, 3, 6, 17, 26, 136, 141, 172, 186, 188, 509, 518, N01, N32
A co sam zrobiłeś w tym autobusie? W jaki sposób zareagowałeś ?Frencher pisze:W całej sytuacji najbardziej kontrowersyjna jest postawa kierowcy - zero reakcji
Odnośnie ochorny jeżdżącej z kanarami to na trasie na Lotnisko sprawdza się to w 100% takich tłumów po bilet u kierowcy to nigdy w życiu nie widziałem a tu w nocnym autobusie kolejka stała aż po środkowe drzwi
Odnośnie tego nowego systemu w autobusach MZA. Podobno po przyciśnieciu przycisku autobus miał być natychmiast namierzany. Jakiś czas temu kierowca łącząc się tym systemem z CR musiał sam dokładnie mówić gdzie jest