Strona 14 z 57

: 12 lut 2013, 13:47
autor: MeWa
Nie ma w tym cytacie nic na temat tego, że motorniczy musi mieć bilet w trakcie prowadzenia tramwaju.

: 12 lut 2013, 13:57
autor: Wolfchen
Adam G. pisze:Na który ma przeogromną zniżkę.
Pod warunkiem, że podróżuje liniami macierzystymi bądź (nie zawszę) w ramach jednego sojuszu.

: 12 lut 2013, 14:14
autor: Adam G.
Wolfchen pisze:
Adam G. pisze:Na który ma przeogromną zniżkę.
Pod warunkiem, że podróżuje liniami macierzystymi bądź (nie zawszę) w ramach jednego sojuszu.
Toż ja nie wymagam zniżki we Wrocławiu z tytułu pracy w warszawskiej komunikacji.

: 12 lut 2013, 14:46
autor: Wolfchen
Przenosząc doświadczenia z linii lotniczych, to mi wychodzi albo zniżka na bilety u przewożnika macierzystego albo zniżka w całej komunikacji ZTMu. Zniżka, a nie darmowy przejazd i nie dla rodziny, tylko wyłącznie dla kierowcy. :P

: 12 lut 2013, 16:19
autor: MeWa
Ale co tu porównywać? Koszty jednego i drugiego są niewspółmiernie różne.

: 12 lut 2013, 21:09
autor: metron
Nie wiem czy było


WYWIAD z Januszem Rajcesem, rzecznikiem wrocławskiego MPK:

- Dlaczego, pasażer Waszego tramwaju nie może przesiąść się z wagonu do wagonu?
Janusz Rajces, rzecznik wrocławskiego MPK:
- Może, tylko musi skasować drugi bilet.
- Jak to? Przecież nadal jedzie tym samym tramwajem i ma bilet.
- Regulamin przewozowy mówi wyraźnie: bilet jest ważny w tym wagonie, w którym został skasowany.
- Przepis przepisem, ale staram się zrozumieć jego sens. Tak naprawdę, dlaczego nie mogę zmienić wagonu?
- Przebiec na czerwonym też pani może, tyle ze ryzykuje pani wypadkiem albo mandatem. A tutaj ryzykuje pani, że złapie ją kontroler.
- Ale przechodzenie na czerwonym świetle jest niezgodne z prawem, a przesiadanie się z wagonu do wagonu nie.
- Jakby się ludzie tak przesiadali, to kontrolerom byłoby trudno pracować.
- Czyli wygoda kontrolerów ma być argumentem?
- Argumentem jest przepis. A poza tym, jeśli kupuje pani bilet na pociąg, to, chociaż do Gdańska jedzie i 15.30, i o 18.15, to pani ma bilet tylko na ten o 15.30.
- Przepraszam, ale tylko, jeśli to miejscówka, a u nas jakoś w
tramwajach ich nie ma.
- A po co w ogóle się przesiadać?
- Przecież są sytuacje, kiedy trzeba się przesiąść, na przykład, gdy w naszym wagonie jadą pijani, agresywni ludzie.
- O tak, uciec jest najprościej, a przecież trzeba zainterweniować.
- Szczególnie, gdy się jedzie na przykład z małym dzieckiem?
- Nie ma powodu, by zmieniać wagon. Można, podejść do motorniczego, a on już wie, co robić.
- Ale przecież w drugim wagonie nie ma motorniczego…
- No właśnie, on przestrzega przepisu. Nie ma go w drugim wagonie, bo nie może przejść, gdyż też musiałby skasować bilet.
- To jak interweniować, jeśli jest się w drugim wagonie, w którym nie ma motorniczego?
- Przejść do pierwszego i skasować bilet…
- Skasować bilet?!
- Oczywiście. Przepis jest wyraźny.
- Czy motorniczy przejdzie do drugiego wagonu i interweniuje?
- Jeśli skasuje mu Pani bilet, to tak.
- Ja mam kasować bilet za motorniczego?!
- Oczywiście, przecież mówiłem Pani, że motorniczy nie przechodzi, bo musiałby kasować bilet. Jeśli chce Pani interwencji, to musi Pani mieć dodatkowy bilet dla motorniczego, a najlepiej dwa, żeby mógł wrócić do pierwszego wagonu.
- A po co będzie jeszcze przechodził?
- Jak to po co? Ktoś musi kierować tramwajem!
- To nie może po prostu przejść jak człowiek?!
- Proszę Pani, przecież przepis wyraźnie mówi, że bez skasowania dodatkowego biletu nie można przechodzić… Poza tym motorniczy to nie jakiś człowiek, a motorniczy. To zasadnicza różnica!
- Wie Pan, to ja wolę zostać w tym pierwszym wagonie i nie interweniować…
- No widzi Pani, od razu mówiłem: po co przechodzić i robić zamieszanie…

: 12 lut 2013, 21:19
autor: yavorius
Suchar...

: 12 lut 2013, 21:23
autor: Rosa
No i za takie przesiadanie zapłaciłem kiedyś idiotyczny mandat ktory potem musiałem długo odzyskiwac jeżdżąc na ulgowych zamiast normalnych biletach :grin:

: 12 lut 2013, 21:57
autor: metron
MeWa pisze:Nie ma w tym cytacie nic na temat tego, że motorniczy musi mieć bilet w trakcie prowadzenia tramwaju.
W regulaminie MPK Wrocław który sprawdziłem wśród osób wyznaczonych do bezpłatnych przejazdów nie ma zapisu o tym że własny pracownik ma prawo jechać za darmo nawet podczas świadczenia pracy
W tym samym regulaminie prawo do bezpłatnych przejazdów mają np umundurowani funkcjonariusze SM czy Policji
Wniosek nasuwa się sam

: 12 lut 2013, 22:10
autor: MeWa
metron pisze:
MeWa pisze:Nie ma w tym cytacie nic na temat tego, że motorniczy musi mieć bilet w trakcie prowadzenia tramwaju.
W regulaminie MPK Wrocław który sprawdziłem wśród osób wyznaczonych do bezpłatnych przejazdów nie ma zapisu o tym że własny pracownik ma prawo jechać za darmo nawet podczas świadczenia pracy
W tym samym regulaminie prawo do bezpłatnych przejazdów mają np umundurowani funkcjonariusze SM czy Policji
Wniosek nasuwa się sam
Nie, o niczym to nie świadczy.

: 12 lut 2013, 22:31
autor: metron
To może mam przedstawić poświadczone notarialnie oświadczenie pracownika wrocławskiego MPK
Nie posuwajmy się do absurdu

: 12 lut 2013, 22:37
autor: Wolfchen
Regulamin MPK Wrocław nie wnosi nic do kwestii ulg - to jest kwestia regulowana uchwałą RM we Wrocławiu.

:arrow: Ciekawie to by zresztą wyglądało: podchodzi kontroler do kierowcy/motorniczego i wypisuje kwita za brak biletu. :term:

: 12 lut 2013, 22:48
autor: Sindbad
MeWa pisze:Nie ma w tym cytacie nic na temat tego, że motorniczy musi mieć bilet w trakcie prowadzenia tramwaju.
:idea: Bilet jest legitymacją służbową. Służy do wejścia na Zakład a przy zmianie na mieście powinien być sprawdzony przed przekazaniem pojazdu.

: 12 lut 2013, 22:54
autor: metron
Regulamin Przewozów MPK Wrocław dostępny na stronie oraz w każdym pojeździe określa kto ma prawo do bezpłatnych i ulgowych przejazdów
Te osoby są dokładnie wymienione

: 12 lut 2013, 22:59
autor: Wolfchen
metron pisze:Regulamin Przewozów MPK Wrocław dostępny na stronie oraz w każdym pojeździe określa kto ma prawo do bezpłatnych i ulgowych przejazdów
MPK może sobie napisać, że do bezpłatnych przejazdów są uprawnieni kosmici. Tylko to nikogo nie obchodzi, to miasto Wrocław ustala ceny biletów oraz uprawnienia do bezpłatnych i ulgowych przejazdów w drodze aktu prawa miejscowego. I tylko to jest wazne. Jeśli regulamin wewnętrzny MPK jest choćby przecinkiem niezgodny z merytoryczną treścią uchwały RM, to jest on w danym zakresie derogowany przez ta uchwałę.

:arrow: Jeszcze ciekawszym przykładem jest Ostrołęka, bo wg tamtejszego MZK studenci nie są wymienieni w grupie osób uprawnionych do korzystania z ulgi - a jednak na podstawie odpowiedniej ustawy mają 50% ulgi.