Żadna fanaberia, jeśli i tak trzeba kupić nowe składy - ale marnotrawstwo, jeśli (? - bo tego nie wiem, a chętnie bym usłyszał coś na ten temat) złomuje się jeszcze całkiem sprawny tabor tylko dla niskiej podłogi. A potem i tak starsze osoby o kulach gramolą się, nie bacząc na nic, do wysokopodłogowca, najchętniej w ostatnie drzwi drugiego wagonu. Wczoraj gdy zaproponowałem młodej mamie pomoc przy wniesieniu wózka z dzidzią do stopiątki totalnie mnie olała (nota bene mama wcale nie ładna, po prostu byłem jedynym mężczyzną na przystanku). To po co takim ludziom niska podłoga?Wiliam pisze:Bo niska podłoga to taka straszna fanaberia...
To w tramwajach system nie dokonuje korekty położenia pojazdu względem przystanku w momencie otwarcia (odblokowania) drzwi? W Pesach SKM ponoć taka funkcjonalność istnieje...drobert pisze:70 ma zaszyte ale pod warunkiem, że ma wpisaną prawidłową średnicę kół. Miałem raz takiego co tą średnicę miał źle wpisaną i niby przy 55 odcinał ale wg gpsa to było to 67-68 a więc bez kagańca dużo szybciej by byłoMinusem było to, że za wcześnie zapowiadał przystanki i praktycznie co max dwa przystanki należało ustawiać zapowiedzi ręcznie.
