Strona 136 z 294

: 24 maja 2009, 8:45
autor: marcus
jasiu pisze:a ja myślę że trzeba wziąć przykład z GOP-u i zachodnich aglomeracji i wprowadzić po prostu kontrolę biletów przez kierowcę. To byłby rzeczywiście sukces. Bo ile jest kontroli biletów w Podolszynie, Radiówku, czy innym Antoninowie? Jedna na rok?
Kontrola przez kierowcę jest delikatnie mówiąc nieszczelna - wiem jak wygląda to w GOPie (i nie porównuj tu zachodnich miast - tam jest inna mentalność) - ludzie potrafią czekać, aż kierowca otworzy drugie i trzecie drzwi żeby umożliwić wysiadanie i dopiero wtedy wsiadają, że nie wspomnę o opóźnieniach jakie to powoduje. A jak zauważył Fikander, cała sytuacja powodowałaby masę problemów.

: 24 maja 2009, 10:37
autor: JacekM
Kontrola biletów przez kierowcę może powodować dalsze problemy - czy powinien on wystawiać wezwania do zapłaty? Na jakiej podstawie? Toż nie jest pracownikiem organizatora komunikacji, nie podpisał popierdółki o ochronie danych osobowych, to dodatkowy obowiązek, a wszyscy wiemy, z jaką lubością prowadzący pojazdy zbiorkomu je przyjmują. Wypraszać z autobusu? Toć zgodnie z regulaminem, kto się znalazł na pokładzie, ten ma ważną umowę przewozu, trzeba by cały kociokwik z Radą Warszawy odstawiać od nowa. Sprzedawać wszystkim bilety? Tu problemy wszyscy znamy, od braku biletów po wydawanie reszty.
Kontrola przez kierowcę w Lille wyglądała tak, że jeden kierman na kilkanaście przejazdów faktycznie obejrzał mój bilet, a pozostałym tylko starczyło machnąć że się jakiś tam bilet ma.

[ Dodano: Nie 24 Maj, 2009 ]
marcus pisze:(i nie porównuj tu zachodnich miast - tam jest inna mentalność)
Nie. W takim Lille czy Paryżu też dużo osób nie chce stać w kolejce i wsiada tylnimi drzwiami. Zresztą tu nie chodzi o mentalność, tam autobus nie jest podstawowym środkiem transportu i wozi mało ludzi, na przystankach wsiada po parę osób i taka kontrola nie jest problematyczna.

: 24 maja 2009, 10:49
autor: marcus
JacekM pisze:Kontrola przez kierowcę w Lille wyglądała tak, że jeden kierman na kilkanaście przejazdów faktycznie obejrzał mój bilet, a pozostałym tylko starczyło machnąć że się jakiś tam bilet ma.


W GOPie paragon z Tesco wystarczy :D
JacekM pisze: W takim Lille czy Paryżu też dużo osób nie chce stać w kolejce i wsiada tylnimi drzwiami.
Ale raczej nie wsiadają tylnymi drzwiami dlatego, że chcą wyłudzić przejazd bez biletu :P

: 24 maja 2009, 10:50
autor: Premo
Pomysł z kontrolą u kierowcy odpada.

: 24 maja 2009, 16:49
autor: elijah
Zatrudnić kanarów (każdego na jeden wóz), posadzić ich na przodzie i niech haltują każdego
kto wsiada obojętnie którymi drzwiami. No... w PKP działa.

Dalej twierdzę, że obecne realia są dobrze wyskalowane dla Warszawy.

: 24 maja 2009, 16:59
autor: eM
elijah pisze:Zatrudnić kanarów (każdego na jeden wóz), posadzić ich na przodzie i niech haltują każdego
kto wsiada obojętnie którymi drzwiami. No... w PKP działa.
Chyba trochę za drogi gips by to był, z zasadą jeden wóz = jeden kanar...

: 24 maja 2009, 20:24
autor: jajcys
eM, nie wyczułaś ironii? :D

też uważam, iż obecnie jest dobrze. tylko więcej kontrolii na zadupiach. jak 95% kanarów w tramwajach na Jerozolimskich i Poniatowskich tylko biegają..

: 24 maja 2009, 20:32
autor: eM
jajcys pisze:eM, nie wyczułaś ironii? :D

też uważam, iż obecnie jest dobrze. tylko więcej kontrolii na zadupiach. jak 95% kanarów w tramwajach na Jerozolimskich i Poniatowskich tylko biegają..
Wyczułam, wyczułam, po tym "Dalej twierdzę...", ale nie szkodzi, ja swoje napisałam na poważnie. ;) A do Jerozolimskich i Poniatowskiego dodałabym Solidarności - ostatnie 3 kontrole w ciągu ostatnich paru tygodni miałam za każdym razem właśnie tam. :P A wcale nie jest to ulica, którą najczęściej podróżuję...

: 24 maja 2009, 21:02
autor: jajcys
mysle ze jezeli kazdego tygodnia Canarinhos pomęczyliby jakiś zadupiastą okolice (Wawer, Tarchomin, Bemowo etc) to "pobudziłoby" tamtejszych do zakupu biletów, a PKB i nie tylko mieliby długopisy i notesy pełne roboty.

: 24 maja 2009, 21:13
autor: JKTpl
jajcys pisze:zadupiastą okolice
jajcys pisze:Bemowo
(-(
Bywają czasami. Przy Hali Wola i przy Piastów Śląskich. Ale taki odcinek Bemowo-Ratusz - Os. Górczewska przydałoby się przetrzepać... dzieciarnia nauczy się bilety kupować.

: 24 maja 2009, 21:15
autor: jajcys
JKTpl pisze:
jajcys pisze:zadupiastą okolice
jajcys pisze:Bemowo
(-(
bądźmy szczerzy. mieszkasz w lesie :D ja mam takie podejście, dla mnie http://ztm.waw.pl/mapa/mapa_5.htm mniej więcej ten kawałek jest prawdziwą Warszawą, a reszta to sypialnie-zadupia. kontrolerzy biletow tez sa podobnego zdania ;)

: 24 maja 2009, 21:46
autor: elijah
Codziennie Los Canarinhos as profesionalitos (zawodowi kontrolerzy) zawsze są w drugiej strefie... kwestia tylko gdzie. A są zawsze, bo patrol zmotoryzowany musi tam jeździć.

Poza tym z tą efektywnością to też jest różnie - nie ma reguły gdzie kogo trafisz. Raz jest tak, raz siak. Tutaj dochodzi też kwestia dzielnicowej mentalności - taka Praga Płn może i jest efektowna ilościowo, tylko że ze ściągalnością gorzej. Poza tym są dzielnice, gdzie cały autobus jedzie bez biletu i dokumentu, a faktycznie jesteś w stanie potwierdzić dane tylko jednej osoby i to na przystanku, nawet po wezwaniu patrolu. Natomiast następnego dnia znowu możesz zgarniać tam żniwo...

Jeszcze raz napiszę: w tej pracy nie ma reguły! Jest tyle sytuacji, ilu gapowiczów i ciężko tutaj przypisać ten czy inny rejon do jakiegoś szablonu.

: 24 maja 2009, 22:26
autor: jajcys
ja wiem, ze w centrum jest wieksza wypłacalność, ale chodzi o to, że jeżeli przez tydzien codziennie w jednym miejscu, nawet pradze północ byłby nieustanne kontrolne to myślę, że duży odsetek zacząłby kasować bilety. ztm powinien w takie miejsca puszczać kanarów ze stałą pensją, każdego dnia innych, żeby mieli za co żyć :D

: 24 maja 2009, 23:07
autor: Adam G.
Moim zdaniem wysyłanie kanarów na zadupia nie ma najmniejszego sensu. W centrum miasta złapią po prostu więcej gapowiczów. Sam byłem raz świadkiem jak kontrolerzy wsiedli do 714 gdzieś w Truskawiu i nie skontrolowali nikogo, bo i nikt tym autobusem nie jechał :)

Co do kwestii umundurowania - czemu nie? Takie coś funkcjonuje w wielu miastach i chyba się sprawdza. Na widok kontrolerów dużo osób skasuje bilety (a więc ZTM zarobi od razu, a nie po ewentualnym ściągnięciu długu), a dodatkowo zawsze znajdzie się ktoś, kto kontrolerów nie zauważy i dostanie mandat.

Z miast, które było mi dane odwiedzić, kontrola najbardziej podobała mi się w Tallinie. Grupa kanarów z ochroniarzami zatrzymuje tam autobus między przystankami na mini-parkingu (coś na kształt tego, co w Warszawie jest na Trasie Siekierkowskiej). Ochroniarze obstawiają wyjścia, kontrolerzy biorą się zaś do pracy. Nie prześlizgnie się absolutnie nikt, a każdy pasażer bez biletu (bez względu na ilość takich delikwentów) jest wyprowadzany i spisywany na zewnątrz.

: 24 maja 2009, 23:13
autor: Colony
Dobre, ale w realizacji skuteczne chyba wyłącznie w mniejszych miastach. Jednak Tallinn w szczycie nie generuje takich korków jak Warszawa.