Bastian pisze:tadeo pisze:to może oznaczać jedynie około 100 rodzin
Dla kogoś, kto nie rozumie pojęcia "
reprezentatywny", to tak, rzeczywiście
może to właśnie oznaczać...
masz słuszność. dla kogoś, kto nie rozumie.
przeczytajmy co na ten temat mówią :
1.słownik wyrazów obcych i zwrotów obcojęzycznych Władysława Kopalińskiego
reprezentatywny, posiadający określone cechy jakiejś większej całości a. zbioru, których jest częścią, typowy, charakterystyczny.
2.słownik języka polskiego
reprezentatywny «mający cechy charakterystyczne dla jakiejś zbiorowości»
zarówno człowiek indywidualny jak rodzina przykładowo czteroosobowa stanowią część większego zbioru i posiadają określone cechy charakterystyczne dla większej całości. rodzina przykładowo czteroosobowa – przyznasz- składa się z czterech osób indywidualnych, które są jej częścią i osoby takie również posiadają cechy charakterystyczne dla owej rodziny, dla owej zbiorowości. cóż więc dziwnego w moim stwierdzeniu, które cytujesz i które to podlega powyżej określonemu hasłu ?
odniosłem się do Twoich słów tutaj nie chcąc zakładać nowego tematu w „Wolnych Chwilach” dotyczącego słowa „reprezentatywny”.
jestem jednocześnie zaniepokojony takim Twoim działaniem
Bastian pisze: 
, które gdy wprowadzisz w czyn może wywołać uraz w postaci przynajmniej nabicia guza. pomyśl chwilę czy byłoby Ci z nim „do twarzy” ?
a propos zmian bielańskich po otwarciu do użytku ostatnich stacji Metra zauważyłem jeszcze jedną sprzeczność.
na stronie głównej
http://ztm.waw.pl/ ZTM napisał : Zakończenie konsultacji bielańskich.
Więcej >>
po kliknięciu w owo „Więcej >>” ukazuje się tytuł artykułu "Konsultacje dobiegły końca..." natomiast w jego treści widzimy "Wkrótce zostanie przedstawiony ostateczny projekt..." sugerujący dalsze konsultacje.
o tym mówi słowo „projekt” oznaczające m.in. wstępną wersję czegoś, tutaj wersję zmienionego układu komunikacyjnego.
dlatego pytanie, które zadałem w poprzednio pisanym przeze mnie poście w tym temacie nadal pozostaje aktualne ale prawdopodobnie „TGM” ma słuszność porównując konsultacje ZTM-u do demokracji na Białorusi.
.