Będzie - po coś teren kupiono.MichalJ pisze:A będzie?
A Zieloną Białołękę w przyszłości co będzie obsługiwać? R-3 "Mokotów", czy R-1 "Odolany"?MichalJ pisze:Oraz - czy jest potrzebna zajezdnia akurat tam?
Będzie - po coś teren kupiono.MichalJ pisze:A będzie?
A Zieloną Białołękę w przyszłości co będzie obsługiwać? R-3 "Mokotów", czy R-1 "Odolany"?MichalJ pisze:Oraz - czy jest potrzebna zajezdnia akurat tam?
Czym jest 5 lat w porównaniu do 40 jakie od pierwszego podejścia upłynęły?osa pisze:Zaraz? W takim tempie jak dotąd zejdzie się jeszcze z 5 lat.
Toż to już całkowicie Hydepark, bo ci młodzi nie wiedzieć czemu mają wąsy i siwe włosyfraktal pisze:Skoro Hydepark, to Hydepark.
No i na 134N widać, że młodzi jeżdżą.
Co zajmuje mniej czasu, niz zabawa z rampą automatyczną w świnceStary Pingwin pisze:Widzisz, w 128 i 134 CELOWO zrobiono rampę wysuwaną ręcznie, żeby motorowy musiał wyjść do wózka inwalidzkiego.
Chcesz się przekonać, że jesteś w błędzie?Glonojad pisze:Co zajmuje mniej czasu, niz zabawa z rampą automatyczną w świnceStary Pingwin pisze:Widzisz, w 128 i 134 CELOWO zrobiono rampę wysuwaną ręcznie, żeby motorowy musiał wyjść do wózka inwalidzkiego.
Nieeee.... Nie dlatego. Kto takie brednie opowiada?Stary Pingwin pisze:Widzisz, w 128 i 134 CELOWO zrobiono rampę wysuwaną ręcznie, żeby motorowy musiał wyjść do wózka inwalidzkiego.
Jeden klik na wierzchu PIXY.Flash8222 pisze:Poczekaj jak zacznę parkować Jazza
Nie mów, że zajmuje ci to 5 minut.Flash8222 pisze:i zakładać kurtkę
W życiu. Komunikaty głosowe zewnątrz i wewnątrz kliknięte po pięć razy, żeby nawijał bez przerwy i wysuwamy rampę. A w Jazzie problem potrafi być przy samej próbie wyjścia z kabiny, bo "Co mnie pan odpycha!". W ogóle nie rozumiem idei ręcznej rampy. Tak samo nie można (tak uczą na szkoleniach) korzystać z niej na przystankach bez wysepki, też się psuje, bo a to nie chce się wysunąć, a to nie chce się schować, a to klapka nie kontaktuje, więc wóz nie widzi, że klapka jest zamknięta, więc gdzie zysk? Rampa w Swingach nie powoduje przerwania jazdy na krzyżakach, bo coś nie styknęło, a ta w Jazzach potrafi. A dla prowadzącego pojazd też jest świetną ideą wyjść do rampy, ujebać się w smarach i błocie podczas wysuwania i chowania i wrócić do kabiny. Wciśnięcie dwóch guzików do otwarcia drzwi i wysunięcia rampy i trzech do odpalenia komunikatów (tak jest w Swingu) było bardziej skomplikowane.Glonojad pisze:Co zajmuje mniej czasu, niz zabawa z rampą automatyczną w śwince
No to jak nie celowo, to jak? Przypadkiem tak wyszło?MisiekK pisze:Nieeee.... Nie dlatego. Kto takie brednie opowiada?Stary Pingwin pisze:Widzisz, w 128 i 134 CELOWO zrobiono rampę wysuwaną ręcznie, żeby motorowy musiał wyjść do wózka inwalidzkiego.