inż. Glonojad pisze:Zatem na podstawie swojego "nosa" twierdzisz, że mikrosymulacja została zafałszowana?
Nie, ale widziałem symulacje, w których pominięto ustalenie zasad pierwszeństwa w punkcie kolizji. Manipulując akceptowalnym odstępem czasu i odpstępem podążania też możesz zafałszować wyniki. A tabele tych wielkości są bardzo ogólnikowe. Myślę, że te informacje nie są związane z moim nosem.
inż. Glonojad pisze:A poprawa warunków wyjazdu ze Śródmieścia spowoduje, że chętniej także będą do niego wjeżdżać samochody.
Teraz też wjeżdżają. Rano nie ma większych problemów przed rondem Babka w kierunku centrum.
inż. Glonojad pisze:Ilość pieszych dobitnie świadczy, że ta granica przesunęła się na północ od Arkadii.
Niekoniecznie. Wiele osób dojeżdża z obszaru Śródmieścia właśnie do Arkadii. I nie są to dla nich "zakupy w Śródmieściu", a raczej większy wyjazd. Co oczywiście nie oznacza, że żoliborzanie nie jeżdżą do Arkadii, ale oni z kolei nie traktują tego wyjazdu jako podróży do Śródmieścia.
inż. Glonojad pisze:Bezpieczeństwo poprawią także światła
Możliwe. Ale pamiętaj, że na skrzyżowaniach z sygnalizacją świetlną wzrasta ilość kolizji pewnych typów (np. najechania).
inż. Glonojad pisze:Dla tego ciągu zresztą i tak decydujące jest skrzyżowanie przy Feminie.
Do którego wiele osób wcale nie dojeżdża...
[ Dodano: 2006-10-22, 12:59 ]
inż. Glonojad pisze:Doskonale jak doskonale, co się stłuczek narobiło, to się narobiło. Wielopasowe ronda są dość koizjogenne.
Ale wiecej w tym winy kierowców czy inżynierii ruchu?
inż. Glonojad pisze:Sztuką jest tego nie zrobić i osiągnąć dobre wyniki.
W definicji inżynierii ruchu jest słowo, że jest ona aplikacyjną dziedziną wiedzy. A nie jakąś tam sobie sztuką dla sztuki.
inż. Glonojad pisze:Znam takich "fachowców", co wiedzę zdrowym rozsądkiem zastępują. TGV dla nich w miejscu staje. Dziękuję, postoję...
Postoję razem z Tobą.
Nazgul pisze:Absolutnie nie wierzę w te symulacje

Nie uwzględniają one na pewno wielu czynników, jak choćby zablokowanie się ronda w trakcie największych korków i duży ruch skręcających tramwajów.
To akurat jest kwestia odpowiedniego wprowadzenia danych.
inż. Glonojad pisze:Było świetnym przykładem na codzienne funkcjonowanie ronda z pogwałceniem przepisów chyba. Ciekawe, jakie tam były statystyki kolizji.
Tak sie składa, że od 7 lat przejeżdżam przez to rondo prawie codziennie. Albo samochodem (dawniej, obecnie się nie opłaca) albo tramwajem (jako pasażer). I nie miałem problemów z przejechaniem ronda zgodnie z przepisami. Więc nie wiem, co masz na myśli.
[ Dodano: 2006-10-22, 13:00 ]
Dodam tylko, że w różnych miastach zachowanie kierowców jest odmienne (w sensie techniki jazdy i zachowań). Model Wiedemanna raczej tego nie uwzględnia, bo tworzony i kalibrowany był za naszą zachodnią granicą.