Strona 15 z 46

: 15 mar 2007, 11:58
autor: person
Nie bronię jego, ale przypominam o szacunku do człowieka (chociaż nie wiem, czy Levar, czyli zwolennik bicia niepokornych/niemądrych kontrolerów, zrozumie o co mi chodzi...).

: 15 mar 2007, 14:30
autor: MZ
Busmann pisze:Ten dziadek jest niewidomy, więc najwyzej usłyszy.
:arrow: Ale żona nie jest niewidoma, więc będzie widziała. Nie czepiajmy się takich szczegółów.
plati pisze:w nocy sie zakraść i spalić tę budę
Z ludźmi w środku? "Świetny" pomysł #-o. Przecież oni jej pilnują przez całą dobę!

: 15 mar 2007, 16:42
autor: Nazgul
Moim zdaniem powinno się natychmiast uchwalić przepis, który rozwiązywałby taką sytuację. Tzn. w szczególnych przypadkach (ważnych inwestycjach drogowych, komunikacyjnych, itp.) specjalny sąd powinien w krótkim czasie (powiedzmy przez miesiąc)rozpatrzeć, czy propozycja złożona takiemu delikwentowi jest adekwatna do sytuacji i sprawiedliwa, czy nie i ewentualnie takową przedstawić. Następnie gość albo przyjmuje propozycję albo nie i wtedy pod eskortą policji jest wywalany na zbity pysk.

: 15 mar 2007, 17:02
autor: Piotrek
Heh, dzisiaj tam przejeżdżałem i ludzie byli w tej całej budzie - a wątpiłem w klientele 8-[

: 15 mar 2007, 17:09
autor: Bastian
Nazgul pisze:Moim zdaniem powinno się natychmiast uchwalić przepis, który rozwiązywałby taką sytuację. Tzn. w szczególnych przypadkach (ważnych inwestycjach drogowych, komunikacyjnych, itp.) specjalny sąd powinien w krótkim czasie (powiedzmy przez miesiąc)rozpatrzeć, czy propozycja złożona takiemu delikwentowi jest adekwatna do sytuacji i sprawiedliwa, czy nie i ewentualnie takową przedstawić. Następnie gość albo przyjmuje propozycję albo nie i wtedy pod eskortą policji jest wywalany na zbity pysk.
Specjalny sąd? Każdy sąd powinien tak działać... :/

: 15 mar 2007, 17:15
autor: Sławek
Nazgul pisze:Moim zdaniem powinno się natychmiast uchwalić przepis, który rozwiązywałby taką sytuację. Tzn. w szczególnych przypadkach (ważnych inwestycjach drogowych, komunikacyjnych, itp.) specjalny sąd powinien w krótkim czasie (powiedzmy przez miesiąc)rozpatrzeć, czy propozycja złożona takiemu delikwentowi jest adekwatna do sytuacji i sprawiedliwa, czy nie i ewentualnie takową przedstawić. Następnie gość albo przyjmuje propozycję albo nie i wtedy pod eskortą policji jest wywalany na zbity pysk.
Nie ma potrzeby uchwalania takiego przepisu. Bo już istnieje. Zawiera się w sentencji: czyja ziemia ? tego wszystko, ,co na tej ziemi postawione. Grunt należy do miasta, ci państwo, wbrew temnu co mówią, nie mają żadnych kwitów uprawniajaących ich do dzierżawy, użytkowania lub jaiejkowiek innej formy użytkowania tej budki. A zatem, w świetle prawa, są takimi samymi dzikimi lokatorami, jakby byli, zajmując np. mieszkanko pana prezydenta Jakubiaka. Bardzo jestem ciekaw, jak długo by ich u siebie tolerował.

: 15 mar 2007, 17:28
autor: Kra
Sławek pisze: Grunt należy do miasta, ci państwo, wbrew temnu co mówią, nie mają żadnych kwitów uprawniajaących ich do dzierżawy, użytkowania lub jaiejkowiek innej formy użytkowania tej budki. A zatem, w świetle prawa, są takimi samymi dzikimi lokatorami, jakby byli, zajmując np. mieszkanko pana prezydenta Jakubiaka. Bardzo jestem ciekaw, jak długo by ich u siebie tolerował.
Z miękkiej postawy władz miejskich wnioskuję, że miasto też może nie mieć zbyt silnych (takich na 100%) papierów o swej własności. Jak wcześniej pisałem w tym rejonie sprawy własnościowe są mocno zabagnione. Przed II w.św. tu gdzieś kończyło się lotnisko, na czyich terenach powstała Huta nie wiem. Jedno co wiem to, iż tę sprawę należy szybko załatwić nawet kosztem strat finansowych na bieżąco bo koszty ciągnione mogą być dużo wyższe.

: 15 mar 2007, 18:28
autor: MeWa
Gdyby nie miało papierów, to budowa w ogóle by nie mogła ruszyć przecież... Aczkolwiek nadzwyczajna ugodowość miasta jest co najmniej dziwna. Ciekawe ile ta szopka będzie trwała...

: 15 mar 2007, 19:32
autor: ratraciak
Nazgul pisze:Moim zdaniem powinno się natychmiast uchwalić przepis, który rozwiązywałby taką sytuację. Tzn. w szczególnych przypadkach (ważnych inwestycjach drogowych, komunikacyjnych, itp.) specjalny sąd powinien w krótkim czasie (powiedzmy przez miesiąc)rozpatrzeć, czy propozycja złożona takiemu delikwentowi jest adekwatna do sytuacji i sprawiedliwa, czy nie i ewentualnie takową przedstawić. Następnie gość albo przyjmuje propozycję albo nie i wtedy pod eskortą policji jest wywalany na zbity pysk.
Ja twierdze, że takie wnioski powinny być objęte sądem 24-godzinnym.

: 15 mar 2007, 19:41
autor: MeWa
nie popadajmy w populizm ](*,) sprawy właśnościowe to nie są sprawy, które rozpatruje się w jeden dzień! To nie jest tak, że masz sprawcę i przyłapałeś go na wybiciu szyby. To są o wiele bardziej skomplikowane sprawy.

: 15 mar 2007, 23:05
autor: levar
geograf pisze:(chociaż nie wiem, czy Levar, czyli zwolennik bicia niepokornych/niemądrych kontrolerów, zrozumie o co mi chodzi...)
Ha ha ha... Ja zrozumiem, ale w to, czy uda Ci się zacytować, gdzie napisałem, że popieram bicie kanarów, szczerze wątpię =;
PS. Ostatnio w 175 spotkałem tak miłego kanara, że nawet gdyby złapał mnie bez biletu w nocy, pijanego i z obstawą pięciu chłopa, to bym go nie ruszył. A więc wszystko zależy od człowieka i jego podejścia... :eek:

[ Dodano: 2007-03-15, 23:10 ]
Busmann pisze:A z moich informacji wynika, że dźwigiem nie można podnosić baraków z ludźmi wewnątrz. :)
To w takim wypadku najpierw bym ściągnął antyterrorystów, żeby zrobili im takie zatrzymanie, które by im się śniło po nocach do końca życia :killer: :killer: :killer: :boks: :boks: :boks:

[ Dodano: 2007-03-15, 23:14 ]
Sławek pisze:Nie ma potrzeby uchwalania takiego przepisu. Bo już istnieje. Zawiera się w sentencji: czyja ziemia ? tego wszystko, ,co na tej ziemi postawione. Grunt należy do miasta, ci państwo, wbrew temnu co mówią, nie mają żadnych kwitów uprawniajaących ich do dzierżawy, użytkowania lub jaiejkowiek innej formy użytkowania tej budki. A zatem, w świetle prawa, są takimi samymi dzikimi lokatorami, jakby byli, zajmując np. mieszkanko pana prezydenta Jakubiaka. Bardzo jestem ciekaw, jak długo by ich u siebie tolerował.
O, pan redaktor się udziela :dance: Gdybym był na Twoim miejscu, napisałbym w Dzienniku taki artykuł, że z miejsca by mnie wywalili z pracy na zbity ryj (o tym, że nie poszedłby do druku nawet nie wspominam ;-) ). Bo jestem na nich cięty.
A postawa miasta rzeczywiście dziwi :zdziwiony: [-X I jestem szczerze ciekawy, co z tym zrobi dalej...

: 16 mar 2007, 0:39
autor: Nazgul
Zgadzam się, że tak powinien działać każdy sąd, ale jest to niemożliwe. Stąd biorąc za przykład sądy 24 godzinne, trzeba powołać specjalny rodzaj sądu, który w trybie ekspresowym (miesiąc tu powinien wystarczyć) rozpatruje takie sprawy w sytuacjach wyjątkowych. Przecież nie może być takiego absurdu, gdzie w tak ważnych i priorytetowych inwestycjach jak metro, przy jednej linii w skali całego kraju! sąd bedzie rozpatrywał teraz sprawę takiej gównianej budki przez rok czasu. A każdy tydzień zwłoki przynosi straty przewyższające wartość tej całej budy i nie można tu absolutnie iść całkowicie na rękę takiemu debilowi, bo setka następnych czeka w kolejce przy okazji innych inwestycji.

: 16 mar 2007, 9:38
autor: Kra
Gazeta Wyborcza pisze:
Problem jednak w tym, że na razie nie będzie może wygodnie dotrzeć do parkingu. Najkrótszy dojazd - ul. Włościańską od Słowackiego będzie zamknięty przynajmniej do jesieni z powodu budowy tunelu metra do stacji Słodowiec. Jadąc z Bielan ul. Słowackiego, trzeba będzie nadłożyć blisko kilometr drogi. Najpierw trzeba będzie skręcić w prawo w ul. ks. Popiełuszki i po 200 metrach znowu w prawo w ul. Gojawiczyńskiej i trzeci raz w prawo w Kłodawską, którą dotrzemy do parkingu. Z kolei najszybszy wyjazd w kierunku Łomianek czy Białołęki ma prowadzić ul. Włościańską do zjazdu na Trasę AK.
Wygodniej dotrzemy do parkingu dopiero pod koniec roku, po odtworzeniu fragmentu ul. Włościańskiej.
O, to kolejna informacja o następnym przedłużeniu zamknięcia Włościańskiej. Dla niezorientowanych najpierw był wrzesień 2006 r. czyli mamy do czynienia z ponad rocznym opóźnieniem choć raczej moim zdaniem świadczy to raczej o kompletnym braku harmonogramu robót i opieraniu się na planach krótkoterminowych zgłaszanych przez każdego z wykonawców i braku koordynacji ze strony wykonawcy generalnego i zamawiającego (coś przypadek remontu Krakowskiego).

[ Dodano: 2007-03-16, 09:46 ]
MeWa pisze:Gdyby nie miało papierów, to budowa w ogóle by nie mogła ruszyć przecież... Aczkolwiek nadzwyczajna ugodowość miasta jest co najmniej dziwna. Ciekawe ile ta szopka będzie trwała...
Wiesz co do tych papierów (a może ich pełności w 100%) to mam o tyle wątpliwość, iż mieszkam niezbyt daleko na osiedlu wybudowanym w II połowie lat 90-tych, które w części ma nieuregulowany status. Długo by pisać dlaczego tak się stało, niemniej sprawa wyszła na jaw gdy chcieliśmy zamienić spółdziecze własnościowe na pełną własność i powołać wspólnotę.
A "sprawa" może trwać dość długo, nie wykluczam też że może to być pewna zasłona dymna dla uzasadnienia opóźnienia budowy - jakoś trudno mi uwierzyć, że przy tak późnym rozpoczęciu prac przy węźle Młociny chciano dotrzymać harmonogramu. Sam pewnie znasz w tle pewne problemy w nazwijmy je różnych miejscach (nie mam tu na myśli MW) z wykonawcami, brakiem ludzi itp.

: 16 mar 2007, 9:57
autor: Wolfchen
Kra pisze:A "sprawa" może trwać dość długo, nie wykluczam też że może to być pewna zasłona dymna dla uzasadnienia opóźnienia budowy - jakoś trudno mi uwierzyć, że przy tak późnym rozpoczęciu prac przy węźle Młociny chciano dotrzymać harmonogramu.
Bardzo możliwe. W końcu na końcowym odcinku (pomimo budowy odkrywką) prace się wloką niemiłosiernie...

[ Dodano: 2007-03-16, 09:58 ]
levar pisze:To w takim wypadku najpierw bym ściągnął antyterrorystów, żeby zrobili im takie zatrzymanie, które by im się śniło po nocach do końca życia
A po co się rozdrabniać? Nagiąć przepisy i użyć komandosów ;)

: 16 mar 2007, 10:00
autor: Piotrek
Busmann pisze:W końcu na końcowym odcinku (pomimo budowy odkrywką) prace się wloką niemiłosiernie...
Wloką się czy nie - codziennie przejeżdżając przez Hutę się tego nie odczuwa. Lud pracuje :)