: 15 mar 2007, 11:58
Nie bronię jego, ale przypominam o szacunku do człowieka (chociaż nie wiem, czy Levar, czyli zwolennik bicia niepokornych/niemądrych kontrolerów, zrozumie o co mi chodzi...).
Forum warszawskiego transportu publicznego
https://wawkom.waw.pl/
Busmann pisze:Ten dziadek jest niewidomy, więc najwyzej usłyszy.
Z ludźmi w środku? "Świetny" pomysłplati pisze:w nocy sie zakraść i spalić tę budę
Specjalny sąd? Każdy sąd powinien tak działać...Nazgul pisze:Moim zdaniem powinno się natychmiast uchwalić przepis, który rozwiązywałby taką sytuację. Tzn. w szczególnych przypadkach (ważnych inwestycjach drogowych, komunikacyjnych, itp.) specjalny sąd powinien w krótkim czasie (powiedzmy przez miesiąc)rozpatrzeć, czy propozycja złożona takiemu delikwentowi jest adekwatna do sytuacji i sprawiedliwa, czy nie i ewentualnie takową przedstawić. Następnie gość albo przyjmuje propozycję albo nie i wtedy pod eskortą policji jest wywalany na zbity pysk.
Nie ma potrzeby uchwalania takiego przepisu. Bo już istnieje. Zawiera się w sentencji: czyja ziemia ? tego wszystko, ,co na tej ziemi postawione. Grunt należy do miasta, ci państwo, wbrew temnu co mówią, nie mają żadnych kwitów uprawniajaących ich do dzierżawy, użytkowania lub jaiejkowiek innej formy użytkowania tej budki. A zatem, w świetle prawa, są takimi samymi dzikimi lokatorami, jakby byli, zajmując np. mieszkanko pana prezydenta Jakubiaka. Bardzo jestem ciekaw, jak długo by ich u siebie tolerował.Nazgul pisze:Moim zdaniem powinno się natychmiast uchwalić przepis, który rozwiązywałby taką sytuację. Tzn. w szczególnych przypadkach (ważnych inwestycjach drogowych, komunikacyjnych, itp.) specjalny sąd powinien w krótkim czasie (powiedzmy przez miesiąc)rozpatrzeć, czy propozycja złożona takiemu delikwentowi jest adekwatna do sytuacji i sprawiedliwa, czy nie i ewentualnie takową przedstawić. Następnie gość albo przyjmuje propozycję albo nie i wtedy pod eskortą policji jest wywalany na zbity pysk.
Z miękkiej postawy władz miejskich wnioskuję, że miasto też może nie mieć zbyt silnych (takich na 100%) papierów o swej własności. Jak wcześniej pisałem w tym rejonie sprawy własnościowe są mocno zabagnione. Przed II w.św. tu gdzieś kończyło się lotnisko, na czyich terenach powstała Huta nie wiem. Jedno co wiem to, iż tę sprawę należy szybko załatwić nawet kosztem strat finansowych na bieżąco bo koszty ciągnione mogą być dużo wyższe.Sławek pisze: Grunt należy do miasta, ci państwo, wbrew temnu co mówią, nie mają żadnych kwitów uprawniajaących ich do dzierżawy, użytkowania lub jaiejkowiek innej formy użytkowania tej budki. A zatem, w świetle prawa, są takimi samymi dzikimi lokatorami, jakby byli, zajmując np. mieszkanko pana prezydenta Jakubiaka. Bardzo jestem ciekaw, jak długo by ich u siebie tolerował.
Ja twierdze, że takie wnioski powinny być objęte sądem 24-godzinnym.Nazgul pisze:Moim zdaniem powinno się natychmiast uchwalić przepis, który rozwiązywałby taką sytuację. Tzn. w szczególnych przypadkach (ważnych inwestycjach drogowych, komunikacyjnych, itp.) specjalny sąd powinien w krótkim czasie (powiedzmy przez miesiąc)rozpatrzeć, czy propozycja złożona takiemu delikwentowi jest adekwatna do sytuacji i sprawiedliwa, czy nie i ewentualnie takową przedstawić. Następnie gość albo przyjmuje propozycję albo nie i wtedy pod eskortą policji jest wywalany na zbity pysk.
Ha ha ha... Ja zrozumiem, ale w to, czy uda Ci się zacytować, gdzie napisałem, że popieram bicie kanarów, szczerze wątpięgeograf pisze:(chociaż nie wiem, czy Levar, czyli zwolennik bicia niepokornych/niemądrych kontrolerów, zrozumie o co mi chodzi...)
To w takim wypadku najpierw bym ściągnął antyterrorystów, żeby zrobili im takie zatrzymanie, które by im się śniło po nocach do końca życiaBusmann pisze:A z moich informacji wynika, że dźwigiem nie można podnosić baraków z ludźmi wewnątrz.![]()
O, pan redaktor się udzielaSławek pisze:Nie ma potrzeby uchwalania takiego przepisu. Bo już istnieje. Zawiera się w sentencji: czyja ziemia ? tego wszystko, ,co na tej ziemi postawione. Grunt należy do miasta, ci państwo, wbrew temnu co mówią, nie mają żadnych kwitów uprawniajaących ich do dzierżawy, użytkowania lub jaiejkowiek innej formy użytkowania tej budki. A zatem, w świetle prawa, są takimi samymi dzikimi lokatorami, jakby byli, zajmując np. mieszkanko pana prezydenta Jakubiaka. Bardzo jestem ciekaw, jak długo by ich u siebie tolerował.
O, to kolejna informacja o następnym przedłużeniu zamknięcia Włościańskiej. Dla niezorientowanych najpierw był wrzesień 2006 r. czyli mamy do czynienia z ponad rocznym opóźnieniem choć raczej moim zdaniem świadczy to raczej o kompletnym braku harmonogramu robót i opieraniu się na planach krótkoterminowych zgłaszanych przez każdego z wykonawców i braku koordynacji ze strony wykonawcy generalnego i zamawiającego (coś przypadek remontu Krakowskiego).Gazeta Wyborcza pisze:
Problem jednak w tym, że na razie nie będzie może wygodnie dotrzeć do parkingu. Najkrótszy dojazd - ul. Włościańską od Słowackiego będzie zamknięty przynajmniej do jesieni z powodu budowy tunelu metra do stacji Słodowiec. Jadąc z Bielan ul. Słowackiego, trzeba będzie nadłożyć blisko kilometr drogi. Najpierw trzeba będzie skręcić w prawo w ul. ks. Popiełuszki i po 200 metrach znowu w prawo w ul. Gojawiczyńskiej i trzeci raz w prawo w Kłodawską, którą dotrzemy do parkingu. Z kolei najszybszy wyjazd w kierunku Łomianek czy Białołęki ma prowadzić ul. Włościańską do zjazdu na Trasę AK.
Wygodniej dotrzemy do parkingu dopiero pod koniec roku, po odtworzeniu fragmentu ul. Włościańskiej.
Wiesz co do tych papierów (a może ich pełności w 100%) to mam o tyle wątpliwość, iż mieszkam niezbyt daleko na osiedlu wybudowanym w II połowie lat 90-tych, które w części ma nieuregulowany status. Długo by pisać dlaczego tak się stało, niemniej sprawa wyszła na jaw gdy chcieliśmy zamienić spółdziecze własnościowe na pełną własność i powołać wspólnotę.MeWa pisze:Gdyby nie miało papierów, to budowa w ogóle by nie mogła ruszyć przecież... Aczkolwiek nadzwyczajna ugodowość miasta jest co najmniej dziwna. Ciekawe ile ta szopka będzie trwała...
Bardzo możliwe. W końcu na końcowym odcinku (pomimo budowy odkrywką) prace się wloką niemiłosiernie...Kra pisze:A "sprawa" może trwać dość długo, nie wykluczam też że może to być pewna zasłona dymna dla uzasadnienia opóźnienia budowy - jakoś trudno mi uwierzyć, że przy tak późnym rozpoczęciu prac przy węźle Młociny chciano dotrzymać harmonogramu.
A po co się rozdrabniać? Nagiąć przepisy i użyć komandosówlevar pisze:To w takim wypadku najpierw bym ściągnął antyterrorystów, żeby zrobili im takie zatrzymanie, które by im się śniło po nocach do końca życia
Wloką się czy nie - codziennie przejeżdżając przez Hutę się tego nie odczuwa. Lud pracujeBusmann pisze:W końcu na końcowym odcinku (pomimo budowy odkrywką) prace się wloką niemiłosiernie...