Kolej w aglomeracji warszawskiej
Moderator: JacekM
Właśnie trwają nad tym pracezofey pisze:Gdański udało się w końcu zintegrować z metrem?
Niekoniecznie, Mińsk i Legionowo do Woli by całkiem ciekawą częstotliwość dały.zofey pisze:Jeśli tak to nawet bym się nie obraził jakby tam Mińsk rzucili.
Część z Sochaczewa oczywiście nie kończyłaby na Gdańskim, tylko np. jechała do Rembertowa czy Sulejówka, może Wieliszewa...
S4 | R8 | R90 | RE8 | RE90 || 10 | 11 || 105 | 136 | 167 | 178 | 184 | 186 | 414 | 523 | N43
IMHO tutaj sprawa rozbija się o czas wymiany pasażerów na Śródmieściu. Żaden system sterowania nie pozwoli tak zwiększyć częstotliwości jak składy z większą ilością drzwi. Szkoda, że przewoźnicy nie idą w tym kierunku. No i to denne "lewa gotowa, prawa gotowa". Najwyższy czas na monitory na wzór metra.Glonojad pisze:No właśnie nie jestem pewien, czy systemu sterowania też nie wypadałoby pod metrowski przerobić, by osiągnąć następstwa < 3 minut.
- Glonojad
- Dark Lord of The Plonk
- Posty: 26874
- Rejestracja: 13 gru 2005, 23:39
- Lokalizacja: z Ochoty, jak to płaczki
Akurat liczba drzwi na metr jednak trochę się poprawia, zwłaszcza w taborze SKMki.
Wypowiedź ta stanowi moje prywatne zdanie i nie może być cytowana lub analizowana w związku z moją działalnością w jakiekolwiek instytucji z którą mogę lub mogłem współpracować, ani jako stanowisko tej instytucji. Nie wyrażam także zgody na jej przetwarzanie w żadnej formie technicznej ni magicznej.
http://legionowo.pomagam.pl/dlaczego-pr ... n-powstac/legionowo.pomagam.pl pisze:Dlaczego przystanek PKP na Bukowcu nie powinien powstać?
Od dłuższego czasu non stop słyszę jak, że jedną z największych potrzeb Legionowa jest budowa przystanku kolejowego na Bukowcu. Na różnych spotkaniach z miejskimi władzami zawsze wyskoczy ten temat (podobnie jak ten o szpitalu i aquaparku). W Internecie na ten temat powstało już tysiące setki wpisów.
Czytając te posty i słuchając argumentów za odnoszę, ze jedynym argumentem paru osób pokrzykujących za tym przystankiem kolejowym jest “ma być i basta”, lub “chcę przystanek bo chcę”. Cóż jest to argumentacja na poziomie przedszkolaka.
Dlatego tez postaram się wytłumaczyć dlaczego budowa tego przystanku to poroniony pomysł. A więc zaczynamy,
Odległości pomiędzy przystankami PKP
Przystanek kolejowy Legionowo Bukowiec musiałby znaleźć się w odległości niecałego 1 km od istniejącej już stacji Legionowo (liczone po torach, bo przecież nimi pociągi jeżdżą). Nawet w milionowej Warszawie takie bezsensownie bliskie odległości pomiędzy przystankami kolejowymi nie występują (przystanki kolejowe są położone co ok. 2 -3 km). Do pokonania odległości ok 1 km służą: nogi, rower, autobus.
Koszt budowy przystanku i ekonomika przystanku
Na budowę tego przystanku trzeba wyrzucić w błoto kilka milionów złotych (budowa, projekty, analizy, etc). Za te kilka baniek z przystanku będzie korzystać kilkadziesiąt osób dziennie. Niby mieszka tam wg. zapewnień samych mieszkańców ~ 1000 osób. Odejmijmy od tego dzieci i młodzież 9szkoły i przedszkola w Legionowie, więc stacja im na grzyba. Odejmijmy osoby dojeżdżające samochodami i autobusami (czyli tych, którzy pociągiem nigdy nie pojadą i tych, którym dojazd pociągiem nie ułatwia życia).
Więc jeśli te kilkadziesiąt osób dziennie chce tam przystanku to niech sobie go wybuduje z własnych składek
Ekonomika przystanku
Pociągi najwięcej energii zużywają podczas ruszania. Zatrzymanie pociągu i jego ponowne ruszenie spowoduje znaczny wzrost kosztów. Zatem jeśli te parędziesiąt osób chce to niech ponosi pełen koszt dodatkowego postoju pociągu. Te kilkadziesiąt osób juz teraz w ramach oszczędności powinno ustalić swoje dyżury do sprzątania stacji, jej odśnieżania, itd. (bo wynajęcie firmy będzie znowu kosztować)
Czas przejazdu
Pociąg to nie jest samochód osobowy, jego zatrzymanie, wysadzenie pasażerów i ponowne rozpędzenie do prędkości przejazdowej zajmuje spooooooooooro czasu. Niechaj zatem zapaleńcy budowy przystanku na Bukowcu staną i wytłumaczą wszystkim dlaczego kilkadziesiąt tysięcy osób ma jeździć dłużej. Zapaleńcy powiedzą, ze to tylko dodatkowe 2-3 minuty. Tak ale takie poronione pomysły kolejnych przystanków będą zgłaszać kolejne osoby, które z lenistwa będą chciały mieć przystanek pod własnym oknem. I jak sobie cała Białołęka co 1 km zafunduje przystanki to wtedy do gdańskiej będziemy jeździć bitą godzinę.
“Bo pociągi i tak tam staja na światłach”
Może i stają, ale nie wszystkie (mi się tam bynajmniej postój nie zdarzył). Problem w tym, że budowa przystanku to konieczność postawienia dodatkowych rozjazdów, świateł/semaforów). Więc będzie się zdarzać, że pociągi będą musiały zatrzymywać się jeszcze w lesie (bo np. tor będzie zajęty). Ale czy to oznacza, że kolejny przystanek mamy budować w miejscu nowego postoju pociągów – no bo przecież może będą z niego chcieli skorzystać np.: grzybiarze lub leśne ludziki?
Bo mieszkańcy Bukowca przespali swoją szansę
Nie mam tu na myśli szansy na budowę tego idiotycznego przystanku. Chodzi o t, że przed remontem stacji Legionowo PKP prowadziło konsultacje w sprawie planowanej modernizacji trasy Warszawa-Gdańsk. Wtedy był czas na to, by np. zgłosić pomysł przesunięcia stacji 100 – 200 metrów bliżej Bukowca i np. połączyć perony z wejściem na wiadukty. Można było wtedy też lepiej zadbać o zejścia na perony, etc. Jeśli mieszkańcom Bukowca teraz przeszkadza konieczność przejścia ok. 1 km do stacji to może te 200 metrów byłoby dla nich wielką ulgą)
Podsumowując
* odległość jednego kilometra to maks 15 minut (zawsze można wyjść wcześniej z domu),
* do dojazdu pod dom służy rower, taksówka lub własne auto a nie skład pociągu osobowego!
PS. sam mieszkam na Bukowcu i korzystanie ze stacji Legionowo zarówno dla mnie jak i dla wielu innych osób wcale nie jest uciążliwe. Bukowiec nie jest odcięty od świata (jak sugerują wyznawcy Legionowo Bukowiec). Spokojnie można na i z Nowego Bukowca dotrzeć do “miasta” w parę minut… i to prowadząc przed sobą wózek dziecięcy.
102,105,109,115,157,183,500,514,N21,N24,N63,N71,723,731,736,L-9,L10,L11,S2,S3,S9,RL,R2,R9
-
kebe
- fik
- Naczelne Chamidło
- Posty: 27743
- Rejestracja: 10 gru 2005, 12:34
- Lokalizacja: so wait for me at niemandswasser
O matko jedyna, co za sterta bzdur.
Reasumując: autor nie ma nawet cienia zielonego pojęcia na temat, na który pisze. Jedyny rozsądny punkt, to ten, w którym pisze o przespanej szansie - ale to nie oznacza, że błędów popełnionych przy projektowaniu i modernizacji nie można poprawiać. No, chyba, że chcemy w nieskończoność biedzić się z czterdziestką na bok w Rembertowie choćby.
(ATSD to modernizacja E65 jest kosmicznie dysfunkcyjna pod względem kolei aglomeracyjnej.)
Za to takie odległości międzyprzystankowe występują chociażby w Berlinie - między Potsdamer Platz a Zehlendorf mamy 12,7 km i 12 przystanków. Ale głupi ci Niemcy, nie potrafią robić kolei aglomeracyjnej.Przystanek kolejowy Legionowo Bukowiec musiałby znaleźć się w odległości niecałego 1 km od istniejącej już stacji Legionowo (liczone po torach, bo przecież nimi pociągi jeżdżą). Nawet w milionowej Warszawie takie bezsensownie bliskie odległości pomiędzy przystankami kolejowymi nie występują (przystanki kolejowe są położone co ok. 2 -3 km). Do pokonania odległości ok 1 km służą: nogi, rower, autobus.
Nawet legendarna Włoszczowa Północ, z parametrami pod kolej dalekobieżną, tyle nie kosztowała. Kraków BP zamknął się ZTCP w kwocie poniżej miliona PLN.Na budowę tego przystanku trzeba wyrzucić w błoto kilka milionów złotych (budowa, projekty, analizy, etc).
Szklana kula fail.Za te kilka baniek z przystanku będzie korzystać kilkadziesiąt osób dziennie.
Bo kanarzy będą rozstrzeliwać pasażerów podróżujących w relacjach wewnątrzlegionowskich. O tym, ile młodzieży szkolnej dojeżdża z Legionowa do liceów w Warszawie, nawet wspominać nie będę.Odejmijmy od tego dzieci i młodzież 9szkoły i przedszkola w Legionowie, więc stacja im na grzyba.
Aha. Czyli uruchomienie jakiejkolwiek linii kolejowej nie ma sensu, bo pasażerowie obecnie dojeżdżają innymi środkami transportu, więc pociągiem nigdy nie pojadą. Gdyby to nie było poletko MeWy, zacząłbym bluzgać.Odejmijmy osoby dojeżdżające samochodami i autobusami (czyli tych, którzy pociągiem nigdy nie pojadą
Taaaaaaaaaaaa.Problem w tym, że budowa przystanku to konieczność postawienia dodatkowych rozjazdów, świateł/semaforów)
Z mieszkańców Bukowca, według autora tego steku bredni, miałoby z kolei korzystać jakieś 5% (kilkadziesiąt osób z tysiąca). Ale za to z mieszkańców pozostałej części Legionowa - jakieś... 80-100%, skoro ma się wziąć w pociągach kilkadziesiąt tysięcy osób.Niechaj zatem zapaleńcy budowy przystanku na Bukowcu staną i wytłumaczą wszystkim dlaczego kilkadziesiąt tysięcy osób ma jeździć dłużej.
Reasumując: autor nie ma nawet cienia zielonego pojęcia na temat, na który pisze. Jedyny rozsądny punkt, to ten, w którym pisze o przespanej szansie - ale to nie oznacza, że błędów popełnionych przy projektowaniu i modernizacji nie można poprawiać. No, chyba, że chcemy w nieskończoność biedzić się z czterdziestką na bok w Rembertowie choćby.
(ATSD to modernizacja E65 jest kosmicznie dysfunkcyjna pod względem kolei aglomeracyjnej.)
raz szalem, raz racą kibolskie łajdactwo!
Tak. Już widzę jak im się to udaje...Bernard pisze:legionowo.pomagam.pl pisze:Chodzi o t, że przed remontem stacji Legionowo PKP prowadziło konsultacje w sprawie planowanej modernizacji trasy Warszawa-Gdańsk. Wtedy był czas na to, by np. zgłosić pomysł przesunięcia stacji 100 – 200 metrów bliżej Bukowca i np. połączyć perony z wejściem na wiadukty.
Polityka złym doradcą w pracy!
- humptyangel
- Posty: 554
- Rejestracja: 14 lip 2007, 18:48
- Lokalizacja: Pruszków
- Kontakt:
Przecież to z góry było skazane na porażkę. PLK sama z siebie do GDDKiA by nie wystąpiła. Poza tym przesuwanie peronu - a dajcie spokój. No cóż wyszło co wyszło.Bernard pisze:legionowo.pomagam.pl pisze:Chodzi o t, że przed remontem stacji Legionowo PKP prowadziło konsultacje w sprawie planowanej modernizacji trasy Warszawa-Gdańsk. Wtedy był czas na to, by np. zgłosić pomysł przesunięcia stacji 100 – 200 metrów bliżej Bukowca i np. połączyć perony z wejściem na wiadukty.
[ Komentarz dodany przez: Bastian: |2 Sie 2010|, 2010 12:57 ]
Korekta tagów.
Powyższy post wyraża jedynie opinię autora w dniu jego napisania:)
SISKOM - Stowarzyszenie Integracji Stołecznej Komunikacji
SISKOM - Stowarzyszenie Integracji Stołecznej Komunikacji
http://www.zw.com.pl/artykul/10,515258_ ... ncina.html![]()
Pociąg do Konstancina
Szynobusy kursujące co kwadrans, a w drodze do Warszawy zatrzymujące się przy pięciu nowych przystankach. Samorząd Mazowsza chce przywrócić uzdrowisku kolej.
Regularne kursy mogłyby być uruchomione w ciągu roku, może dwóch lat – zapowiada Grzegorz Kostrzewa-Zorbas, przewodniczący komisji strategii rozwoju regionalnego i zagospodarowania przestrzennego w mazowieckim sejmiku. Wczoraj odbyła się pierwsza testowa jazda szynobusu na trasie Warszawa Zachodnia – Konstancin.
Szynobus wyruszył z Dworca Zachodniego w stronę Radomia. Na wysokości stacji Nowa Iwiczna skręcił w lewo – na tory, którymi do elektrociepłowni Siekierki jeżdżą pociągi towarowe, i dojechał do Konstancina.
Torowy triumwirat
Na 15-kilometrowym odcinku pomiędzy Nową Iwiczną a Konstancinem ma powstać pięć przystanków.
– Potrzebny jest drugi peron w Nowej Iwicznej na wypadek, gdyby kursy odbywały się wahadłowo pomiędzy tą stacją a Konstancinem. Następny przystanek w Piasecznie przy ul. Puławskiej, a później pomiędzy osiedlami Józefosław i Julianów oraz w miejscowości Kierszek przy południowym wejściu do Lasu Kabackiego. Ostatni w Konstancinie przy ul. Warszawskiej – wylicza Kostrzewa-Zorbas.
Stacje wybudują samorządy gmin, Koleje Mazowieckie uruchomią pociągi, a tory udostępni firma Vattenfall. – Kiedy w 2008 roku robiliśmy podobny test na trasie do Góry Kalwarii, mało kto przypuszczał, że już dziewięć miesięcy później rozpoczną się regularne kursy – przypomina Piotr Szprendałowicz, wicemarszałek województwa.
Kłopot w tym, że torami, którymi teraz jeżdżą pociągi towarowe, można jeździć tylko 30 km/h. – Ale ten odcinek i tak pokonaliśmy w 12 minut. Poza tym z powodu przystanków pociąg i tak się nie rozpędzi – wyjaśniają urzędnicy i zapowiadają, że czas podróży z uzdrowiska do stolicy wyniesie 30 – 45 minut.
Najbardziej prawdopodobnym wariantem jest obsługiwanie tej linii przez spalinowe szynobusy, dlatego pasażerowie będą dojeżdżać do Nowej Iwicznej i tam przesiadać się w pociągi do Warszawy
– Chyba że zdecydujemy się na elektryfikację tego odcinka lub na zakup szynobusów hybrydowych, które będą mogły wjeżdżać do tunelu średnicowego – wyjaśnia Zorbas.
Co na to mieszkańcy uzdrowiska? – Pewnie, że to dobry pomysł, może rozładowałoby to korki – mówi Anna Adamczewska z Konstancina. – Zdarzają się takie poranki, że jeden przystanek autobusowy jedzie się 45 minut. – Do Wilanowa szybciej można dojechać rowerem niż autobusem – dodaje jej mąż Tomasz.
Ale nie wszyscy są tego zdania. – Kto będzie jeździł do Warszawy naokoło – puka się w czoło Marek Modzelewski, inny mieszkaniec. – Lepiej, żeby zrobili autobus do Kabat.
Urzędnicy cieszą się, że reaktywują drugą linię w ciągu kilku lat. Zwłaszcza że trend jest odwrotny. Z pośród 19 tys. linii kolejowych ok. 7 tys. jest tak niedoinwestowanych, że w ciągu kilkunastu – jeśli nie kilku – lat czeka je nieuchronna likwidacja. W aglomeracji warszawskiej kolej odzyskuje zaufanie, choć większa w tym zasługa korków niż niespiesznie modernizowanych torów czy powolnie wymienianego taboru. A niewykorzystywanych torów na obrzeżach Warszawy jest więcej, np. tory prowadzące do dawnej Huty Warszawa.
Przywracanie kolei miastu
– W przyszłym roku rozpocznie się budowa stacji Niedźwiadek w Ursusie – mówi Jan Telecki z Zakładu Linii Kolejowych PLK. – Podpisaliśmy też porozumienie w sprawie utworzenia przystanku przy nowo budowanym osiedlu na Targówku. Stację w okolicach ul. Bukowieckiej zbuduje Dom Development, który w okolicach wybuduje „największe w historii firmy osiedle”.
Nie udało się natomiast wybudować trzech stacji (Powązkowska, Wola Park i Fort Wola) przy okazji remontu torów pomiędzy Warszawą Gdańską a Józefinowem. – Można to zrobić w każdej chwili, ale finansowanie muszą wziąć na siebie dzielnice. Nam ledwo wystarcza na bieżące utrzymanie – wyjaśnia Jan Telecki z PLK.
Bemowo było w stanie wziąć koszty na siebie, ale na to nie zgodził się ratusz. – Nie porzucamy pomysłu, to dla nas jedna z najważniejszych inwestycji. W przyszłym roku wrócimy do negocjacji z PLK. Mamy nadzieję, że oni też będą partycypować w kosztach budowy przystanków – mówi Krzysztof Zygrzak, rzecznik Bemowa.
![]()
102,105,109,115,157,183,500,514,N21,N24,N63,N71,723,731,736,L-9,L10,L11,S2,S3,S9,RL,R2,R9
- MeWa
- Cukiereczek
- Posty: 24727
- Rejestracja: 14 gru 2005, 21:34
- Lokalizacja: Czachówek Centralny Południowo-Środkowy
to ciekawe...Bernard pisze:Podpisaliśmy też porozumienie w sprawie utworzenia przystanku przy nowo budowanym osiedlu na Targówku. Stację w okolicach ul. Bukowieckiej zbuduje Dom Development, który w okolicach wybuduje „największe w historii firmy osiedle”.
STACJA METRA "RATUSZ" POWINNA NAZYWAĆ SIĘ "PLAC BANKOWY"
[size=0]M-1 1 7 9 14 15 182 208 523[/size]
[size=0]M-1 1 7 9 14 15 182 208 523[/size]