: 16 lis 2010, 12:57
Ja generalnie za przystanek biorę żółtą linię...bepe pisze:Pojazdy transportu publicznego zatrzymują się, jakby nie patrzeć, na jezdni. Czy zatem na chodniku już nie ma przystanku?
Ja generalnie za przystanek biorę żółtą linię...bepe pisze:Pojazdy transportu publicznego zatrzymują się, jakby nie patrzeć, na jezdni. Czy zatem na chodniku już nie ma przystanku?
A ja za przystanek biorę wiatę.Wolfchen pisze:Ja generalnie za przystanek biorę żółtą linię...
A zakaz zatrzymywania?BJ pisze:A ja za przystanek biorę wiatę.
Zakaz zatrzymywania to zakaz zatrzymywania, a nie przystanek. Art. 49 ust. 1 pkt 9 PoRD:Bastian pisze: A zakaz zatrzymywania?
Zabrania się zatrzymania pojazdu:
(...)
9) w odległości mniejszej niż 15 m od słupka lub tablicy oznaczającej przystanek, a na przystanku z zatoką - na całej jej długości;
Hahahaha ROTFLfik pisze: Biorąc pod uwagę wysyp kabiniarstwa, można to zakwalifikować jako "miejsca sluzace do wypoczynku i rekreacji dla dzieci".
Tak.BJ pisze:O co ci chodzi?Wolfchen pisze:To teraz zamiast wyznawać zasady, zacznij przestrzegać prawa
Proszę cię, godzina 4 rano, czekam na nocny na przystanku Jagielska, który człowieka nie widział od 8h i mam specjalnie wstawać, odejść kilka kroków i zapalić?
Dlatego jak chcesz palić smrodziuchu, idziesz na 15 metrów od znaku D-15 i możesz truć się do woli!BJ pisze:Jestes niepoprawnym idealista
Ja rozumiem, ze prawo nalezy szanowac i przestrzegac, ale w granicach zdrowego rozsadku.
Dlaczego na 15 metrów, a nie na 8 albo 17?Flash8222 pisze: idziesz na 15 metrów od znaku D-15 i możesz truć się do woli!
W prawie karnym i wykroczeniowym obowiązuje zakaz stosowania analogii. Znamiona wykroczenia muszą być opisane w ustawie. Złamanie zakazu palenia na przystanku jest wykroczeniem, więc zakaz ten musi być precyzyjnie wyrażony. A nie jest.pawcio pisze:Per analogiam do zakazu zatrzymywania się.
Niekoniecznie. Znak P-17 wyznacza miejsce postoju autobusu na przystanku, więc zasadniczo to jest przystanek...pawcio pisze:Per analogiam do zakazu zatrzymywania się.
Co do długości, to jest wyżej parę możliwości. Co do "wszerza" - na logikę od krawężnika do krawężnika (lub końca wiaty przystankowej).bepe pisze:Poza tym, jak słusznie zauważył chester, większy problem praktyczny jest z "wszerzem" niż "wzdłużem" (prawnie oba problemy są identyczne - nie ma definicji).