Poprawa komunikacji na Ochocie
: 03 gru 2015, 17:50
To chyba nie do końca uważnie czytasz jego wypowiedzi.
A skoro ktoś nie wykonuje wszystkich swoich obowiązków to i nie powinien otrzymywać pełnego wynagrodzenia. 
Forum warszawskiego transportu publicznego
https://wawkom.waw.pl/
Ale właśnie chodzi mi o to, że takie osoby się zdarzają! Co prawda rzadko, ale zdarzają się. Kierowcy olewają przystanki stałe i ryzykują tym, że może gdzieś tam się jakaś osoba jednak ukryje. I napisałem dopiero po tym, jak dziś zobaczyłem tę panią, która chciała wsiąść, była na wysokości drzwi, a kierowca jej nie zauważył, nie zatrzymał się w ogóle tylko sobie pojechał dalej. I ja nie chciałbym być na miejscu tej pani. Zwłaszcza, że mowa często o sytuacjach późnowieczornych, gdy autobusy nie jeżdżą często, a mało komu chce się iść pieszo. I nie satysfakcjonuje mnie bycie szybciej w domu przez takie sytuacje, gdyż nie lubię zyskiwania czegoś kosztem innych, bo równie dobrze to ja mógłbym się znaleźć w ich sytuacji.Autobus Czerwon pisze:Chciałbym zauważyć że reserved napisał że przez to nikt ze środka autobus nie ucierpiał, a także gdy miał miejsce ten proceder, to nikogo nie było na przystankach. Dla mnie, to trochę takie robienie problemu tam gdzie go nie ma.
Coś w stylu: zatrzymam się na połowie przystanków, bo pracuję na 1/2 etatu.ashir pisze:To chyba nie do końca uważnie czytasz jego wypowiedzi.A skoro ktoś nie wykonuje wszystkich swoich obowiązków to i nie powinien otrzymywać pełnego wynagrodzenia.
Nie widziałeś co Europa potrafi wyprawiać śmigając po Rembertowie.ashir pisze:Najlepiej do organizatora. Bo przydałby się niektórym kierowcom kubeł zimnej wody, jak chcą tak jeździć to droga wolna, ale w innym przedsiębiorstwie i niekoniecznie w Warszawie.
Co tzn., że "zatrzymanie się na przystanku stałym na dwie sekundy jest zbyt mainstreamowe... "?reserved pisze:Bo przecież zatrzymanie się na przystanku stałym na dwie sekundy jest zbyt mainstreamowe...
Powiało bardzo czepialstwem.reserved pisze:przy Dickensa tylko wolniutko przejechał po zatoczce. Fakt faktem nikt tam nie chciał wysiadać ani wsiadać, ale było ciemno, a kierowca był zbyt pewny siebie.
Jeśli kierowca się zatrzyma włączy ciepły guzik a pasażer dopiero dobiega do przystanku, to kierowca może wyłączyć CG i odjechać. Jeśli pasażer stoi na przystanku, kierowca podjeżdża, włącza CG, a pasażer podchodzi, żeby go nacisnąć, to kierowca powinien poczekać, aż pasażer go naciśnie i wsiądzie.reserved pisze:I od razu mówię - niech to będą nawet dobiegający pasażerowie, powiecie że są pierwszymi oczekującymi na kolejny kurs - a ja powiem, że gucio prawda, bo zatrzymanie się autobusu generuje pewne sekundy, które są cenne dla dobiegającego i jeśli w chwili, gdy ten autobus całkowicie się zatrzyma, a ten dobiegający jest na wysokości drzwi, to jest on pasażerem tego autobusu, a nie następnego.
Że też ten do Radomia tego nie zauważyłreserved pisze:A mistrzem okazał się ostatnio kierowca, który olał przystanki Korotyńskiego i Harfową, a przy Dickensa tylko wolniutko przejechał po zatoczce. Fakt faktem nikt tam nie chciał wysiadać ani wsiadać, ale było ciemno, a kierowca był zbyt pewny siebie. Na szczęście zauważył, że potem wstaję z miejsca i zmierzam w kierunku drzwi i zatrzymał się na "Przy Parku"![]()
Bo w Liberach to z chęcią aktywują CG.Georg pisze:Jeśli kierowca się zatrzyma włączy ciepły guzik a pasażer dopiero dobiega do przystanku, to kierowca może wyłączyć CG i odjechać. Jeśli pasażer stoi na przystanku, kierowca podjeżdża, włącza CG, a pasażer podchodzi, żeby go nacisnąć, to kierowca powinien poczekać, aż pasażer go naciśnie i wsiądzie.
Po co przemalowują te autobusy jak Its żegna się z Warszawą przynajmniej jeśli chodzi o przeguby?Walas pisze:kolega w SMSie pisze:A222 po nowemu. Dodatek na 509 dzisiaj i A446 wrócił po remoncie silnika
Tzn. zbyt popularne i używane przez wszystkich, więc chcieli zrobić na przekór.Georg pisze:Co tzn., że "zatrzymanie się na przystanku stałym na dwie sekundy jest zbyt mainstreamowe... "?reserved pisze:Bo przecież zatrzymanie się na przystanku stałym na dwie sekundy jest zbyt mainstreamowe...
Czemu? Serio się czepiam, że kierowca sobie olewa przystanki stałe i jedzie dalej? Przy Dickensa zwolnił, ale przy Korotyńskiego i Harfowej nawet nie zwalniał, tylko sobie jechał.Georg pisze:Powiało bardzo czepialstwem.
Ale gdzie ja pisałem o tym, że pasażer dobiega do przystanku wtedy, kiedy kierowca się już zatrzymał? Pisałem o sytuacji, w której pasażerka dochodziła do przystanku w momencie, gdy autobus wjeżdżał w zatoczkę. Dochodziła, bo w momencie gdy ten autobus by się zatrzymał, ona by spokojnie do tych drzwi doszła. Doszła do tych drzwi, a autobus nie zatrzymując się po prostu pojechał sobie dalej.Georg pisze:Jeśli kierowca się zatrzyma włączy ciepły guzik a pasażer dopiero dobiega do przystanku, to kierowca może wyłączyć CG i odjechać.
Wszystko wskazuje, że jeszcze się nie żegnają. ZTM zadeklarował pod koniec listopada przedłużenie dotychczasowych umów o kolejne 6 miesięcy.michał1984 pisze:Po co przemalowują te autobusy jak Its żegna się z Warszawą przynajmniej jeśli chodzi o przeguby?