: 28 paź 2008, 16:42
Bo go jeszcze nie ma, proste?michael112 pisze:Dlaczego nie ogłoszą wyników konsultacji w formie ostatecznego projektu?
Dla mnie nie - ludzie już zauważyli, że linie z centrum funkcjonują... albo nie. Żeby była jasność: nie ma jakiegoś ogólnego entuzjazmu "tak, chcemy się przesiadać!". Bezpośredniość połączeń jest nadal czynnikiem dość wysoko ocenianym, tym niemniej wśród innych ocenianych jeszcze wyżej są czas jazdy, częstotliwość (okazało się, że ludziom w komunikacji najbardziej doskwiera czekanie na przystankach) i punktualność. Jest oczywiste, że można zapewnić albo te trzy czynniki, albo bezpośredniość, więc wybór jest chyba prosty. Natomiast jest też, rzecz jasna, grupa (mniejszość, tym niemniej stosunkowo liczna), która woli bezpośrednio, nawet jeśli rzadko. Dlatego też tego typu linie w jakimś zakresie trzeba zostawić, ale pocięte. Być może to etap przejściowy - trzeba by stworzyć taki model, po czym zbadać ponownie opinie na temat jego funkcjonowania za czas jakiś, np. za rok. Wtedy mogłoby się (ale to już moje spekulacje) okazać, że liczba tych linii nadaje się do pewnej redukcji, bo te częste przyciągnęły także i tych pasażerów. Natomiast warto też wspomnieć o innym czynniku: linie częste (na korzyść linii bezpośrednich) popierają w znacznej mierze osoby, które szukają informacji o rozkładach itp. na stronie, na przystankach. Można wywnioskować, że graficznie "gęsty" rozkład dobrze i przekonywująco wygląda, zaś pasażerowie chcą linii częstych w momencie, gdy widzą i mogą porównać częstotliwości poszczególnych linii. Być może wśród mniej zainteresowanych informacją wciąż pokutuje wrażenie, że wszystkie linie powinny kursować równie często (a potem się skarżą, że przyjechały trzy 501, a 119 nie byłojacek pisze:Prosimy o udostępnienie tych ankiet i wtedy zweryfikujemy, czy faktycznie komfort podróży dla tych ludzi nie jest najważniejszy, bo coś ta chęć przesiadek dla mnie podejrzana jest