Flixbus (d. PolskiBus)

Moderator: JacekM

Awatar użytkownika
KwZ
Posty: 10711
Rejestracja: 05 paź 2008, 22:43
Lokalizacja: z Parku Odkrywców

Post autor: KwZ » 15 gru 2013, 1:14

Ktoś, kto przesiadłby się do jakiegoś dostawczaka i był w Radomiu wcześniej niż PB ruszył spod świateł :)
Bezedura. A bagaż?
Czy pełzający zamach stanu zostanie odkręcony?
Sądy są na polityków - a nie dla polityków!

ashir
Posty: 19972
Rejestracja: 14 paź 2009, 16:36
Lokalizacja: Targówek

Post autor: ashir » 15 gru 2013, 7:57

Kto regularnie jeździ z walizkami do Radomia? :wink:

Awatar użytkownika
KwZ
Posty: 10711
Rejestracja: 05 paź 2008, 22:43
Lokalizacja: z Parku Odkrywców

Post autor: KwZ » 15 gru 2013, 20:12

Dlaczego ci pasażerowie musieli być regularni?
Czy pełzający zamach stanu zostanie odkręcony?
Sądy są na polityków - a nie dla polityków!

Awatar użytkownika
Paweł_K
Taki ligowy Bełchatów
Posty: 5048
Rejestracja: 13 gru 2005, 23:12
Lokalizacja: W-wa Gocławek (HQ)
Kontakt:

Post autor: Paweł_K » 16 gru 2013, 13:24

Vilén pisze:A jakby to był maszynista pociągu, który odmówiłby wjechania na szlak przy sygnale czerwonym, mimo otrzymania odpowiednich poleceń od dyżurnego ruchu…?
Kierowca ma jednak znaczną przewagę nad maszynistą - może założyć z 99,9% pewnością, że jak minie uszkodzony sygnalizator nadający sygnał stój (tym bardziej na polecenie i pod eskortą policjanta), to mu nic zza zakrętu na czołówkę nie wyskoczy po jego pasie ruchu. "Waga" światła czerwonego na kolei jest znacznie większa od drogowego, moim zdaniem.
And if the band you're in starts playing different tunes
I'll see you on the dark side of the moon

Richard Wright 1943-2008 - Shine on, you crazy diamond...

Awatar użytkownika
Wiliam
Posty: 4928
Rejestracja: 01 kwie 2012, 21:30
Lokalizacja: Saska Kępa

Post autor: Wiliam » 16 gru 2013, 19:03

Ale to w ruchu drogowym jest bezwzględny zakaz wjeżdżania za sygnalizator z czerwonym światłem, podczas gdy w ruchu kolejowym można wjechać za semafor z czerwonym światłem jeśli jest włączony sygnał zastępczy (białe migające).
Obrazek

Awatar użytkownika
KwZ
Posty: 10711
Rejestracja: 05 paź 2008, 22:43
Lokalizacja: z Parku Odkrywców

Post autor: KwZ » 16 gru 2013, 19:35

Sygnał zastępczy nie jest sygnałem czerwonym. Bardziej odpowiada żółtemu pulsującemu. Poza tym oidp na kolei czerwone jest względne, jeśli wyświetlane przez urządzenia automatyczne, natomiast bezwzględne, jeśli przez półautomatyczne. Poza tym jest podwójne czerwone, które jest wyświetlane przez automatykę i bezwzględne.
Czy pełzający zamach stanu zostanie odkręcony?
Sądy są na polityków - a nie dla polityków!

Awatar użytkownika
Wiliam
Posty: 4928
Rejestracja: 01 kwie 2012, 21:30
Lokalizacja: Saska Kępa

Post autor: Wiliam » 16 gru 2013, 20:03

Ależ oczywiście że sygnał zastępczy nie jest sygnałem czerwonym. Po prostu może być z nim razem wyświetlany, co oznacza że można jechać (oczywiście pod pewnymi warunkami), pomimo sygnału "Stój".
Nie można połączyć żadnego innego sygnału ze światłem czerwonym.
Żółte pulsujące oznacza ograniczenie prędkości do 40 lub 60 km/h na natępnej drodze jazdy (za kolejnym semaforem).
Podwójne czerwone o ile się nie mylę to rzeczywiście jest bezwzględny sygnał zatrzymania który występuje na polskiej sieci kolejowej tylko i wyłącznie przy wjeździe do tunelu średnicowego w Warszawie.
Obrazek

Piottr
Posty: 1305
Rejestracja: 27 kwie 2010, 9:36
Lokalizacja: Wilanów
Kontakt:

Post autor: Piottr » 16 gru 2013, 20:28

Wiliam pisze:Podwójne czerwone o ile się nie mylę to rzeczywiście jest bezwzględny sygnał zatrzymania który występuje na polskiej sieci kolejowej tylko i wyłącznie przy wjeździe do tunelu średnicowego w Warszawie.
A przy wjeździe do tunelu w Tunelu nie ma? ;-)
Doszliśmy w Polsce do stanu, że rozkład jazdy pociągów to jest coś,
co w istocie działania przypomina kalejdoskop, obracający się nie rzadziej niż cztery razy do roku,
w tym raz, w grudniu, z solidnym potrząśnięciem....

Awatar użytkownika
Wiliam
Posty: 4928
Rejestracja: 01 kwie 2012, 21:30
Lokalizacja: Saska Kępa

Post autor: Wiliam » 16 gru 2013, 20:54

Tego nie wiem, ale w instrukcji sygnalizacji (Ie-1) w paragrafie 17. gdzie opisany jest sygnał S1a (podwójne czerwone) jest napisane że sygnał jest stosowany na szlakach Warszawa Wschodnia - Warszawa Zachodnia i Warszawa Wschodnia - Warszawa Centralna.
Obrazek

Łukasz
Posty: 12266
Rejestracja: 15 gru 2005, 15:48
Lokalizacja: Warszawa
Kontakt:

Post autor: Łukasz » 16 gru 2013, 21:52

W ruchu drogowym jest zielona strzałka, mimo czerwonego światła. W kolejowym to to białe migające.
ŁK

Awatar użytkownika
Wiliam
Posty: 4928
Rejestracja: 01 kwie 2012, 21:30
Lokalizacja: Saska Kępa

Post autor: Wiliam » 16 gru 2013, 22:08

Zielona strzałka wymaga zatrzymania. :)
Obrazek

Awatar użytkownika
Szeregowy_Równoległy
Szeregowe Chamidło
Posty: 11868
Rejestracja: 13 paź 2008, 11:37

Post autor: Szeregowy_Równoległy » 16 gru 2013, 22:43

Wracając do kierowcy, który postanowił nie jeździć na czerwonym: jeśli pan policjant przyjedzie na miejsce i zacznie kierować ruchem, to trzeba go słuchać. Ale kierowca sugestię przejazdu na czerwonym dostał przez telefon, co jest jawną kpiną. A jeszcze zabawniejszy jest czas między zgłoszeniem problemu a jakąkolwiek reakcją służb. WRD może sobie wyłączać sygnalizacje wedle uznania, co często robi. Rozumiem, że w Piasecznie nie mieli nikogo, kto mógłby w cholerę te światła zgasić? Po prostu przyjechać i wyłączyć do czasu usunięcia usterki?
129, 177, 178, 187, 194, 197, 207, 716, 401, 517, N35, N85, R1, R3, S1.

Nazywam się Major Bień

Awatar użytkownika
KwZ
Posty: 10711
Rejestracja: 05 paź 2008, 22:43
Lokalizacja: z Parku Odkrywców

Post autor: KwZ » 16 gru 2013, 23:22

Żółte pulsujące oznacza ograniczenie prędkości do 40 lub 60 km/h na natępnej drodze jazdy (za kolejnym semaforem).
Pisałem o odpowiadaniu żółtemu pulsującemu na drodze. Asfaltowej. Przecież sygnał zastępczy nie odpowiada innemu sygnałowi kolejowemu...
Zielona strzałka wymaga zatrzymania. :)
Sygnał zastępczy oidp także, z jakimś wyjątkiem ciężkich pociągów towarowych.
A jeszcze zabawniejszy jest czas między zgłoszeniem problemu a jakąkolwiek reakcją służb.
Zabawny? Ja bym to nazwał grandą. A z odpowiedzi kierowcy (lub działu PR) wynika, że on spodziewał się przyjazdu policji w każdej chwili. Trochę jak biedny pasażer czekający na spóźniony autobus.
Czy pełzający zamach stanu zostanie odkręcony?
Sądy są na polityków - a nie dla polityków!

Awatar użytkownika
Szeregowy_Równoległy
Szeregowe Chamidło
Posty: 11868
Rejestracja: 13 paź 2008, 11:37

Post autor: Szeregowy_Równoległy » 18 gru 2013, 21:50

I słusznie, że czekał. Bo gdyby pojechał, a ktoś by to nagrał, to byłby gwiazdą mediów w jeszcze bardziej negatywnym świetle. A gdyby cokolwiek się stało, to miałby bardzo, bardzo przesrane. Ale to Polska, gdzie łatwiej przypieprzyć się do człowieka, który zachował się zgodnie z przepisami, procedurami i uznał, że nie ma powodu nadstawiać dupy, niż do służb odpowiedzialnych za to, że zepsute światła działały, że nikt ruchem nie kierował, że czas reakcji na zgłoszenie od kierowcy PB był absurdalnie długi. O ile wcześniej nikt tego nie zgłaszał, w co wątpię, bo przecież te światła były popsute już jakiś czas.
Zresztą to samo było dwa lata temu przy Zamienieckiej. Zgłaszano praktycznie od początku kursowania linii dziennych, nie miał kto podjechać, aż w burtę 182 wjechała osobówka. Ale łatwiej przyczepić się do kierowcy.
129, 177, 178, 187, 194, 197, 207, 716, 401, 517, N35, N85, R1, R3, S1.

Nazywam się Major Bień

grzegorz
Posty: 1323
Rejestracja: 03 mar 2011, 21:16
Lokalizacja: Mokotów/Grochów

Post autor: grzegorz » 19 gru 2013, 12:37

Paweł_K pisze: Kierowca ma jednak znaczną przewagę nad maszynistą - może założyć z 99,9% pewnością, że jak minie uszkodzony sygnalizator nadający sygnał stój (tym bardziej na polecenie i pod eskortą policjanta), to mu nic zza zakrętu na czołówkę nie wyskoczy po jego pasie ruchu. "Waga" światła czerwonego na kolei jest znacznie większa od drogowego, moim zdaniem.
No chyba!
http://www.rynek-kolejowy.pl/49943/rawi ... dzenie.htm

ODPOWIEDZ