rynek warszawski
PLAC ZAWISZY Polska Sieć Handlowa Polma kontra PKP
Kolej chce budować z miastem
Czy na terenach PKP przy Dworcu Głównym wyrośnie przeszklone centrum handlowe Polmy? Inwestor, który walczy w sądzie z koleją o prawo do gruntów, nie zamierza z planów rezygnować
Tak dziś wygląda Dworzec Warszawa Główna...
JAKUB OSTAŁOWSKI
...a tak miałby wyglądać nowy podziemny dworzec według Polmy
MATERIAŁY INWESTORA
PKP stawiają dziś jednak na współpracę z miastem i układać się z Polmą nie zamierzają.
Miało być pięknie: przy placu Zawiszy w miejscu kolejowych ruder i starych torów gigantyczna - 180 tys. mkw. powierzchni nowoczesna galeria handlowa ze 150 butikami, hipermarketem, multikinem i parkingiem na dwa tysiące aut.
Polska Sieć Handlowa Polma, która wydzierżawiła od PKP sześć hektarów gruntu, zobowiązała się także do wzniesienia nowej, podziemnej stacji Warszawa Główna. W planach było też nowe Muzeum Kolejnictwa i drogowa infrastruktura.
Kto komu i ile jest winien
Inwestycja miała ruszyć w październiku 2005 roku. Nie ruszyła do dziś, a poróżnieni wspólnicy przedsięwzięcia spotykają się w salach sądowych. Z miesiąca na miesiąc mnożą się pozwy - o odszkodowanie, o ochronę stanu posiadania, o uznanie nieważności zerwania umowy...
PKP wypowiedziały Polmie umowę dzierżawy, bo - jak tłumaczy Michał Wrzosek, rzecznik kolei - spółka nie wywiązywała się z jej zapisów, zalegając z płatnościami. Długi miały urosnąć do ponad 20 mln zł.
Polma zapewnia tymczasem, że dotrzymała wszystkich zobowiązań. - Nie tylko nie zalegamy z opłatami czynszu, ale dokonaliśmy jego nadpłaty za lata 1999 - 2006 - twierdzą przedstawiciele zarządu Polmy w piśmie przesłanym do "Rz", podkreślając, że PKP jednostronnie wycofały się z przedsięwzięcia. Przedstawiciele Polmy wyliczają dziś straty kolei wynikające z rezygnacji z planów.
- PKP, kwestionując 6 mln nasze prawo do dzierżawionego terenu, traci co roku kwotę około sześciu milionów zł czynszu. Traci też możliwość wykonania na koszt inwestora modernizacji kolejowej linii średnicowej wraz z jej przykryciem na odcinku od ul. Żelaznej do stacji Warszawa Zachodnia. Szacunkowa wartość robot to 60 mln zł - oceniają pracownicy Polmy. - Wybudowanie konstrukcji nowego tunelowego dworca Warszawa Główna to kolejne 30 mln zł - dodają.
Według Polmy na sporze z PKP traci też miasto, które zyskałoby - nie wykładając z własnej kasy ani złotówki - nowe Muzeum Kolejnictwa. Wraz z budową nowej infrastruktury drogowej w otoczeniu tej inwestycji, przedsięwzięcie miałoby kosztować Polmę ok. 200 mln zł.
Wolą ze stolicą
Przedstawiciele PKP do wyliczeń spółki się nie odnoszą. - Ze względu na toczące się postępowanie sądowe nie mogę tego komentować - mówi Michał Wrzosek.
A Polma, która wciąż deklaruje gotowość prowadzenia inwestycji, przygotowuje kolejne pozwy sądowe przeciwko PKP. - Będziemy walczyć o odszkodowanie za niemożność realizacji zaplanowanej inwestycji. Chcemy też odzyskać nakłady poniesione na przygotowanie terenu pod budowę muzeum - zapowiadają przedstawiciele Polmy.
Według spółki, kolej powinna także, zgodnie z umową, usunąć ze spornego terenu obiekty starego dworca kolejowego. - Gdyby nie szkodliwy ekonomicznie upór PKP, ten fragment Warszawy mógłby zmienić się w ciągu trzech lat, bo zakłada to harmonogram robót i stan zaawansowania prac projektowych - zapewnia Polma.
PKP, które także wytoczyły Polmie proces o ochronę naruszonego stanu posiadania, stanowczo odpowiadają: "spółka nie respektowała zapisów umowy". Resztę wyjaśni sąd.
Kolej ma dziś już inne pomysły na zagospodarowanie terenów przy Dworcu Głównym. - Rozmawiamy na ten temat z Urzędem Miasta Warszawy - wyjaśnia Michał Wrzosek. - Wspólnie z nim przygotujemy koncepcję zagospodarowania tego terenu. Na pewno powstanie w tym miejscu nowy dworzec kolejowy w formule współpracy: miasto - PKP - partner prywatny - informuje rzecznik kolei. Dodaje, że na razie jednak trudno przesądzić o ostatecznym kształcie przedsięwzięcia.
ANETA GAWROŃSKA
--------------------------------------------------------------------------------
Okolice dworca wciąż szpecą
Patrycja Dzikowska, Jones Lang LaSalle:
Okolice Dworca Głównego od długiego czasu wzbudzają kontrowersje. To jeden z najbardziej łakomych kąsków dla inwestorów - atrakcyjna lokalizacja zarówno pod handel, jak i powierzchnie biurowe czy mieszkania, na które obecnie jest tak wysoki popyt. Sprawa jest jednak skomplikowana i w zakresie własności terenu, i jego statusu planistycznego. Toczy się obecnie postępowanie sądowe, które zapewne przyniesie jakieś rozstrzygnięcie, ale może to potrwać nawet kilka lat.
Z drugiej strony nie można podejmować pochopnych decyzji w kwestii zagospodarowania tej przestrzeni. Dopuszczenie tam możliwości wybudowania dużego obiektu handlowego przy obecnej infrastrukturze drogowej może doprowadzić do paraliżu komunikacyjnego Woli i Ochoty. To logiczne, że władze miejskie chcą tej sytuacji uniknąć i liczą na rozwiązania i pomysły inwestorów, które przyczynią się do rozwoju tej części miasta i poprawią przestrzeń życiową mieszkańców okolic placu Zawiszy.
Czas jednak ucieka, a taka nieuporządkowana przestrzeń w samym centrum miasta i szpeci, i może odstraszać potencjalnych inwestorów dla kwartału pomiędzy ul. Kasprzaka a torami PKP.