: 16 mar 2007, 10:10
Busmann pisze:Nagiąć przepisy i użyć komandosów.
Forum warszawskiego transportu publicznego
https://wawkom.waw.pl/
Busmann pisze:Nagiąć przepisy i użyć komandosów.
To fakt. Ale mogliby robić jednocześnie na wszystkich odcinkach.Piotrek pisze:Lud pracuje
Sporadycznie i w uzasadnionych przypadkach. A w tym wypadku powiedzmy szczerze: beznadziejnych przepisów przy obecnych zagrożeniach terroryzmem masowym.MZ pisze:Widzę, że naginanie przepisów ma w tym kraju coraz nowszych zwolenników
Busmann pisze:A w tym wypadku powiedzmy szczerze: beznadziejnych przepisów przy obecnych zagrożeniach terroryzmem masowym.
Żaden sąd choćby chciał nie da rady zagadnień własnościowych rozpatrzeć w 1 miesiąc.Nazgul pisze:Zgadzam się, że tak powinien działać każdy sąd, ale jest to niemożliwe. Stąd biorąc za przykład sądy 24 godzinne, trzeba powołać specjalny rodzaj sądu, który w trybie ekspresowym (miesiąc tu powinien wystarczyć) rozpatruje takie sprawy w sytuacjach wyjątkowych. Przecież nie może być takiego absurdu, gdzie w tak ważnych i priorytetowych inwestycjach jak metro, przy jednej linii w skali całego kraju! sąd bedzie rozpatrywał teraz sprawę takiej gównianej budki przez rok czasu. A każdy tydzień zwłoki przynosi straty przewyższające wartość tej całej budy i nie można tu absolutnie iść całkowicie na rękę takiemu debilowi, bo setka następnych czeka w kolejce przy okazji innych inwestycji.
Ja się odnosiłem do ustawowego zakazu użycia naszych komandosów np. z GROM-u na terytorium RP. A ten niewidomy to conajwyżej sabotażysta...MZ pisze:Nie rozumiem. Uważasz tego niewidomego za terrorystę?
Skoro tam jest nielegalnie, to chyba z jego usunięciem nie powinno być problemu? Wzywa się odpowiednie służby i po kłopocie. To nie jest mieszkanie, więc nie trzeba dawać socjala...MeWa pisze:Okazało się, że ktoś jednak tam jest, nielegalnie, i do tego nie chce opuścić terenu.
GW pisze:Zlikwidują budkę, która blokuje metro
śmik, ostatnia aktualizacja 2007-03-22 21:35
Mała kolektura lotto przestanie w końcu blokować budowę metra pod Hutą Warszawa. W czwartek ratusz dogadał się z właścicielem budki.
Wprawdzie z podobnego porozumienia raz nic już nie wyszło, ale tym razem urzędnicy zarzekają się, że problem został definitywnie rozwiązany. Od ponad dwóch miesięcy budka blokuje budowę torów do zawracania za ostatnią stacją Młociny.
Właścicielem kolektury od wielu lat jest niewidomy Stanisław Wołowczyk. Nie chciał opuścić blaszaka, bo bał się utraty pracy. Uznał, że teren pod pawilonem należy mu się przez zasiedzenie. Później zażądał odszkodowania - 150 tys. zł. Wczoraj w końcu obie strony porozumiały się i podpisały umowę. - Budowa torów odstawczych wreszcie może się zacząć - mówi Tomasz Andryszczyk, rzecznik ratusza. Miasto odkupi od pana Wołowczyka jego budkę. Ratusz nie zdradza jednak sumy, którą mu zapłaci. Ustaliliśmy, że powinna ona wystarczyć na postawienie podobnej budki zgodnej z obecnymi przepisami w innym miejscu. Nieoficjalnie wiadomo, że chodzi o niecałe 100 tys. zł.
Według ratusza pan Stanisław Wołowczyk musi opuścić budkę za kilka dni. - Cieszymy się, że wreszcie doszło do kompromisu. Budowa stacji z torami do zawracania opóźni się jednak przynajmniej o dwa miesiące. Do Młocin zapewne dojedziemy w połowie przyszłego roku - przewiduje Grzegorz Żurawski, rzecznik Metra Warszawskiego.
Jeśli to prawda, to może się rozmyślać do woli. A nawet do MłocinMZ pisze:Wczoraj w końcu obie strony porozumiały się i podpisały umowę.
W takim wypadku rzeczywiście nie mają już nic do gadania...Bastian pisze:Jeśli to prawda, to może się rozmyślać do woli. A nawet do MłocinMZ pisze:Wczoraj w końcu obie strony porozumiały się i podpisały umowę.
Warszawa
METRO
Miasto odkupiło budkę Lotto
Po czterech miesiącach negocjacji urzędnicy dogadali się z małżeństwem prowadzącym kiosk, który od początku roku blokuje budowę pierwszej linii metra na Młocinach
Państwo Wołowczykowie dostaną za opuszczenie niewielkiej kolektury Lotto 81 tys. zł.
- Zasługiwaliśmy na więcej, ale miasto szantażowało nas karami i sądem, więc podpisaliśmy umowę -mówi pan Stanisław, który razem z żoną prowadzi budkę od 35 lat.
P.o. dyrektora Biura Nieruchomości Marcin Bajko przyznaje, że nie była to kwota, której domagał się łaściciel.
- Dostanie tyle pieniędzy, ile kosztowałoby postawienie nowego obiektu tego typu -mówi.
Koniec sporu oznacza odblokowanie budowy metra. Wołowczykowie mają opuścić budkę najprawdopodobniej w poniedziałek, a już we wtorek na teren ma wejść wykonawca.
Stacja Młociny z pętlą autobusową i tramwajową oraz parkingiem miała zacząć działać w pierwszym kwartale 2008 r. Ten termin jest już jednak nierealny. W ciągu najbliższych dni szefowie Metra rozpoczną rozmowy z wykonawcą w sprawie aneksu do umowy.
ds
Może już nie chcieli powiększać opóźnienia inwestycji, które obecnie wynosi jakieś 2-3 miesiące? Swoją drogą jestem ciekawy, czy przyszłoroczny termin jest jeszcze realnyMZ pisze:Domyślam się, że zrobili to dla świętego spokoju, ale moim zdaniem i tak przepłacili.