Strona 16 z 48

: 19 cze 2011, 0:36
autor: Anna Jaworska
Rozsądniejsze.
Ale ja i tak jestem za jak najsurowszym karaniem za kierowanie czegokolwiek (łącznie z taczką) po nawet kropli alkoholu. Sądzę że praca przy budowie dróg byłaby świetnym rozwiązaniem, tak od 3 miesięcy w górę, zależnie od kalibru. Wiecie jaką sieć autostrad i dróg ekspresowych byśmy mieli w kraju!

: 19 cze 2011, 0:42
autor: Szeregowy_Równoległy
Jasne, ale niech sąd decyduje. Są sytuacje, w których zwyczajna grzywna byłaby wystarczającą karą, i dlatego zostawiono sądom możliwość orzekania wedle uznania.

: 19 cze 2011, 1:41
autor: bepe
Anna Jaworska pisze:rowerzyści byli karani surowiej i nazwijmy to podwójnie - tracąc możliwość prowadzenia i rowerów i samochodów
Nie, nie. Tracili tylko możliwość prowadzenia pojazdów mechanicznych (proszę dokładnie przeczytać poprzednie brzmienie). Rowerami mogli jeździć dowolnie.

Choć fakt - to TK wymusił tę słuszną zmianę.
Anna Jaworska pisze:Ale ja i tak jestem za jak najsurowszym karaniem za kierowanie czegokolwiek (łącznie z taczką) po nawet kropli alkoholu.
A ja wręcz przeciwnie - byłbym skłonny prowadzenie pojazdu innego niż mechaniczny potraktować jednak jako wykroczenie, a nie przestępstwo. Oczywiście - spowodowanie wypadku w takim stanie powinno pozostawać przestępstwem.

: 19 cze 2011, 13:21
autor: hafilip84
Aligator, Nie napisałem, że rower miejski jest lżejszy od górala ;) Aczkolwiek upieram się, że po zdjęciu bagażników/błotników/lampek/wodotrysków/etc. z roweru miejskiego, to zostanie on jednak lżejszy od górskiego. Oczywiście, jeśli nie weźmiemy roweru miejskiego za 1000 PLN i górskiego za peelenów 20000 ;)

O podziale rowerów na klasy pisałem na podstawie katalogu z 2007 roku wydanego przez "Magazyn Rowerowy"... Po pierwsze mogło się przez te parę lat pozmieniać, po drugie, nauczyłem się już, że co rowerzysta, to własne zdanie ;) Nie mówię, że inny podział jest błędny, nie mówię też, że "mój" jest najlepszy... Ale kupy się to trzyma :P

A o szerokości siodełka napisałem trochę nie tak jak chciałem. Chodziło mi raczej o to, że po ustaleniu odpowiedniej dla siebie pozycji należy dobrać siodełko pasujące do tej pozycji. Chodzi tu przede wszystkim o punkty ciała, które się opierają na siodełku oraz o "rozstaw" ud, który się tym bardziej zmniejsza, im bardziej pochylony jesteś. Zresztą łatwo to sprawdzisz mając tyle rowerów ;) Weź najszersze z siodełek, załóż na najdłuższy wspornik i umieść na rowerze, w którym kierownica jest najniżej (oczywiście w granicach długości nóg i znaków bezpieczeństwa na wsporniku)... Potem powiedz jak się jechało ;)

Co do reszty i ja się zgadzam :]

: 22 cze 2011, 13:09
autor: Aligator
Aczkolwiek upieram się, że po zdjęciu bagażników/błotników/lampek/wodotrysków/etc. z roweru miejskiego, to zostanie on jednak lżejszy od górskiego.
Wiesz, tego zdjąć i wymienić musiałbyś "trochę" więcej ;)
Tam masz kompletnie inne rozwiązania w bodowie ramy, inne rozwiązania w kołach (miejskie są cięższe), inne rozwiązanie w mocowaniu kokpitu (w miejskich masz z reguły bardzo ciężki most skręcany bądź ciężki "regulowany ahead" , w górskich masz sztywne lekkie odmiany aheadów).
To po prostu kompletnie inne rozwiązania.

: 01 lip 2011, 0:32
autor: bepe
Kto mądry wymyślił całkowity i bezwzględny zakaz jazdy rowerem w Parku Kultury w Powsinie? Przez to posypał mi się cały plan dzisiejszej przejażdżki i błądziłem po Lesie Kabackim przy zapadającym zmroku.

: 01 lip 2011, 10:50
autor: chester
Ja już dawno odpuściłem sobie jazdy po Lesie Kabackim czy Powsinie. Trochę jak jazda po Marszałkowskiej po chodniku, tylko ludzie luźniej ubrani.
Na cel rowerowej przejażdżki polecam zdecydowanie lotnicho, wczoraj znów z dzieciakami skorzystałem. Atmosfera wiejska, łąka, przelatujące nisko samoloty, linia kolejowa. Więcej atrakcji, niż tylko te komary w lesie...

: 01 lip 2011, 10:59
autor: yavorius
bepe pisze:Kto mądry wymyślił całkowity i bezwzględny zakaz jazdy rowerem w Parku Kultury w Powsinie?
Sorry, ale nie rozumiem, wystarczyło zejść z roweru i przejść pieszo te, no nie wiem, 500 metrów...

: 01 lip 2011, 11:21
autor: rhemek
chester pisze:Ja już dawno odpuściłem sobie jazdy po Lesie Kabackim czy Powsinie. Trochę jak jazda po Marszałkowskiej po chodniku, tylko ludzie luźniej ubrani.
Na cel rowerowej przejażdżki polecam zdecydowanie lotnicho, wczoraj znów z dzieciakami skorzystałem. Atmosfera wiejska, łąka, przelatujące nisko samoloty, linia kolejowa. Więcej atrakcji, niż tylko te komary w lesie...
A moglbys sprecyzowac w jakich rejonach jezdziliscie?

: 01 lip 2011, 11:30
autor: chester
Onegdaj jeździłem Płaskowickiej do Puławskiej, a potem już Krasnowolska, Hołubcowa, Karnawał i przez przejazd kolejowy na już polną drogę, która chyba jednak wciąż dzierżyła nazwę Zatorze.
Teraz skończył się Karnawał, bo na ulicy postawiono bramę, a przejazd zlikwidowano - budowa świętej obwodnicy. Teraz jeżdżę Pileckiego, Poleczki do Wirażowej, potem technologiczną drogą wzdłuż budowy na początek pasa startowego, gdzie najniżej przelatują samoloty nad głową. Alternatywnie można zwiedzać kolej przy PKP Okęcie. Mimo budowy, wciąż dużo łąki pozostało. Wzdłuż płotu lotniska jest polna ścieżka. Ambitniejsi mogą okrążyć lotnisko i pojechać na Dawidy. Dzieciakom starcza sam płot, byle coś huczało nad głową ;)

: 09 lip 2011, 12:01
autor: Stary Pingwin
A znasz klimatyczne przejście POD torami kolei radomskiej?

: 09 lip 2011, 22:11
autor: chester
Ni chu chu, ale w którym miejscu ono jest?

: 10 lip 2011, 1:20
autor: Stary Pingwin
Ulicą Wyczółki do torów , w prawo 200 metrów do Smródki ,w lewo pod tory . Rowerem da radę , przejeżdżasz pod torami , obwodnicą i Wirażową , wychodzisz pod płotem lotniska . Uwaga , po stronie Wyczółek trzeba schylić głowę i patrzeć pod nogi .

: 10 lip 2011, 1:28
autor: chester
Myślałem że to tylko przepust dla tego cieku. Jeśli można z tym ciekiem przejść pod torami, to ciekawie...

: 10 lip 2011, 1:30
autor: Stary Pingwin
Jest ładnie ubite przejście szerokości ok. 1,5 metra .