Strona 16 z 20

: 14 lut 2011, 21:48
autor: fraktal
Pawel_ pisze:No tak.. Lepiej zarabiać 2500 'ojro' niż 2500 PLN.
Jest tylko jeden szkopuł - warto znać niemiecki, więc w pierwszej kolejności być może będą emigrować ci, co mieszkają blisko zachodniej granicy. Nawet jeśli nie znają niemieckiego, to przynajmniej będą mieli bliżej do domu.

: 14 lut 2011, 23:05
autor: bepe
Poza tym żyje się też za ojro, a nie za PLN-y.

: 14 lut 2011, 23:20
autor: Bastian
E tam, wcale nie ma drożyzny.

: 15 lut 2011, 0:13
autor: Adam G.
fraktal pisze:
Pawel_ pisze:No tak.. Lepiej zarabiać 2500 'ojro' niż 2500 PLN.
Jest tylko jeden szkopuł - warto znać niemiecki
Myślę, że wręcz trzeba znać niemiecki :) Nie wyobrażam sobie bez tego pracy jako kierowca.

: 15 lut 2011, 0:35
autor: fraktal
Adam G. pisze:Myślę, że wręcz trzeba znać niemiecki
A niektórzy kierowcy zza wschodniej granicy nie znają polskiego a jeżdżą po Warszawie. :smile: Znowu polscy kierowcy sobie jakoś na Wyspach radzili, a niektórzy nawet do teraz radzą. Tylko, że wtedy podobno niektórych werbowano prawie wprost z warszawskich zajezdni (zaznaczam, że to tylko zasłyszane plotki) i organizowano im kursy (także podstawy angielskiego), a teraz wcale tak nie musi być, bo kierowcy mieszkający przy zachodniej granicy (np. w takim Szczecinie) mogą warszawskich kierowców po prostu ubiec w walce o posadę.

: 15 lut 2011, 0:40
autor: Adam G.
fraktal pisze:
Adam G. pisze:Myślę, że wręcz trzeba znać niemiecki
A niektórzy kierowcy zza wschodniej granicy nie znają polskiego a jeżdżą po Warszawie.
Porównaj sobie mówiony ukraiński do mówionego niemieckiego ;) Ukrainiec bez problemu się w Polsce dogada, na dodatek jeśli chce, to nasz język przyswoi w podstawowym stopniu po kilku dniach, albo i godzinach.
fraktal pisze:Znowu polscy kierowcy sobie jakoś na Wyspach radzili, a niektórzy nawet do teraz radzą.
A jaką nam zrobili wspaniałą opinię! :]

: 15 lut 2011, 0:57
autor: fraktal
Adam G. pisze:A jaką nam zrobili wspaniałą opinię!
To ironia, czy nie? :> W każdym razie, jakieś dwa tygodnie temu ktoś napisał maila do lp3, że właśnie odprowadził autobus (bodaj 16-kę) do zajezdni i jeszcze zdążył na pierwsze miejsce Listy Przebojów. A pisał właśnie z Wysp Brytyjskich. Pokaż mi w Warszawie kierowcę, który słucha Trójki, choćby czasami. :term: Ja tam jeszcze nigdy nie słyszałem, choć słyszałem niedawno Radio dla Ciebie, raz Program 1, a raz nawet Radio Maryja (albo Radio Jóżef, ale chyba raczej rozgłośnię z Torunia) - w 303 bodaj, ale jak tylko na przystanku pojawiło się więcej pasażerów, zamierzających wsiąść, to kierowca sprytnie przełączył na zetkę. :D No jakieś radia typu eska też się czasem zdarzają. No i RMF oczywiście tudzież Złote Przeboje.

: 15 lut 2011, 0:59
autor: primoż
Dobra, ale co słuchanie radia w autobusie przez kierowcę ma wspólnego z tym tematem? 8-(

: 15 lut 2011, 1:01
autor: fik
fraktal pisze: W każdym razie, jakieś dwa tygodnie temu ktoś napisał maila do lp3, że właśnie odprowadził autobus do zajezdni i jeszcze zdążył na pierwsze miejsce Listy Przebojów. Pokaż mi w Warszawie kierowcę, która słucha Trójki, choćby czasami
Spokojnie by się znalazło. Nawet odliczając Szamota, który potrafił pasażerów wracających w noc wigilijną z pasterki przywitać dźwiękami Paradise Lost :term:

: 15 lut 2011, 10:10
autor: Drivter1234
fraktal pisze:
Pawel_ pisze:No tak.. Lepiej zarabiać 2500 'ojro' niż 2500 PLN.
Jest tylko jeden szkopuł - warto znać niemiecki, więc w pierwszej kolejności być może będą emigrować ci, co mieszkają blisko zachodniej granicy. Nawet jeśli nie znają niemieckiego, to przynajmniej będą mieli bliżej do domu.
Zgadza się i myślę że Niemiecki rynek wciągnie w pierwszej kolejności naszą zachodnią ścianę, choć z tego co słyszałem to akurat w tej dziedzinie jakiej jest transport to ani kokosów już tam nie ma ani tak dużej ilości pracy jak by nasi chcieli. Poczekajmy zobaczymy. Natomiast zawsze jak co roku zima to martwy okres i wszędzie nagle robią się "góry" kierowców chętnych do pracy w MZA, Mobilisie itp. Ale nie wiem czy w tym roku taka tendencja się nie utrzyma dłużej bo jeszcze tak niedawno temu przyjmowali hurtem, a sporo tzw. dziur się robiło jak kierowcy szli na L4. W tym roku może być nieco innaczej. Starsi kierowcy idą na emeryturę, ale na jego miejsce już zatrudnili ze 2 nowych na 1/2. A wiadomo że niepełnoetatowi kierowcy często, choć nie zawsze, dokręcają kilka godzin. I na to właśnie liczą i liczą, że zatkają te dziury.

[ Dodano: |15 Lut 2011|, 2011 10:12 ]
fraktal pisze:
Adam G. pisze:Myślę, że wręcz trzeba znać niemiecki
A niektórzy kierowcy zza wschodniej granicy nie znają polskiego a jeżdżą po Warszawie. :smile: Znowu polscy kierowcy sobie jakoś na Wyspach radzili, a niektórzy nawet do teraz radzą. Tylko, że wtedy podobno niektórych werbowano prawie wprost z warszawskich zajezdni (zaznaczam, że to tylko zasłyszane plotki) i organizowano im kursy (także podstawy angielskiego), a teraz wcale tak nie musi być, bo kierowcy mieszkający przy zachodniej granicy (np. w takim Szczecinie) mogą warszawskich kierowców po prostu ubiec w walce o posadę.
[ Dodano: |15 Lut 2011|, 2011 10:15 ]
Drivter1234 pisze:
fraktal pisze:Jest tylko jeden szkopuł - warto znać niemiecki, więc w pierwszej kolejności być może będą emigrować ci, co mieszkają blisko zachodniej granicy. Nawet jeśli nie znają niemieckiego, to przynajmniej będą mieli bliżej do domu.
[ Dodano: |15 Lut 2011|, 2011 10:12 ]
fraktal pisze:A niektórzy kierowcy zza wschodniej granicy nie znają polskiego a jeżdżą po Warszawie. :smile: Znowu polscy kierowcy sobie jakoś na Wyspach radzili, a niektórzy nawet do teraz radzą. Tylko, że wtedy podobno niektórych werbowano prawie wprost z warszawskich zajezdni (zaznaczam, że to tylko zasłyszane plotki) i organizowano im kursy (także podstawy angielskiego), a teraz wcale tak nie musi być, bo kierowcy mieszkający przy zachodniej granicy (np. w takim Szczecinie) mogą warszawskich kierowców po prostu ubiec w walce o posadę.
Choć z drugiej strony to kierowcy w Szczecinie zarabiają 2.900 netto/etat więc spora część też będzie się raczej zastanawiała bo wiadomo że kasy dobrze by było mieć więcej, ale to już całkiem całkiem zarobki. Mam rodzinę w Szczecinie i czasem porozmawiam z kierowcami tam i jestem w szoku że Warszawa jako stolica ma mniejsze zarobki.

: 15 lut 2011, 11:00
autor: Pawel_
No ale co, jak co - znajdzie się robotę we stolicy, czyż nie? ;]

: 15 lut 2011, 11:38
autor: Michi
Niepelnoetatowi tez nie dokreca godzin tyle ile potrzeba :P

Sam wyjezdzam po 200h z czego 40 to juz nadgodziny, a tych moze byc w roku 240.
Co prawda sam dzwonie o robote z wolnego, ale ilu jest takich? :D

: 15 lut 2011, 11:38
autor: Pawel_
Michi pisze:Sam wyjezdzam po 200h z czego 40 to juz nadgodziny, a tych moze byc w roku 240.
W Grodziu jeździsz? :>

: 15 lut 2011, 11:39
autor: Michi
MZA :P

: 15 lut 2011, 11:41
autor: Pawel_
Jakim cudem? Przecież w MZA pilnują godzin... :-k