O chłodzeniu i niechłodzeniu
-
Stary Pingwin
- Posty: 6072
- Rejestracja: 11 lis 2009, 11:48
Jak jest z 3902, czy ZTM traktuje go jako wóz z klimatyzacją i za jej niesprawność karze?
- Szeregowy_Równoległy
- Szeregowe Chamidło
- Posty: 11868
- Rejestracja: 13 paź 2008, 11:37
Przecież nawet jak jest sprawna, to niewiele daje, bo te dwa śmieszne pudełeczka na dachu to zdecydowanie za mało na 18 metrów autobusu.Jachim pisze:Jak jest z 3902, czy ZTM traktuje go jako wóz z klimatyzacją i za jej niesprawność karze?
To wiem, ostatnio jak nim jechałem to hałasowało za dwie normalne klimy, a dawało mało, ale nie wiesz czy za niesprawność tych "pudełeczek" ZTM nakłada karę?Szeregowy_Równoległy pisze:Przecież nawet jak jest sprawna, to niewiele daje, bo te dwa śmieszne pudełeczka na dachu to zdecydowanie za mało na 18 metrów autobusu.Jachim pisze:Jak jest z 3902, czy ZTM traktuje go jako wóz z klimatyzacją i za jej niesprawność karze?
Wydajemisie że nie. http://www.ztm.waw.pl/bazapojazdow.php?c=579&i=690&l=1Jachim pisze:To wiem, ostatnio jak nim jechałem to hałasowało za dwie normalne klimy, a dawało mało, ale nie wiesz czy za niesprawność tych "pudełeczek" ZTM nakłada karę?Szeregowy_Równoległy pisze:Przecież nawet jak jest sprawna, to niewiele daje, bo te dwa śmieszne pudełeczka na dachu to zdecydowanie za mało na 18 metrów autobusu.
A propo, zarówno ogrzewania jak i chłodzenia w świngach, to czy oni za bardzo nie przesadzają? W zimę ludzie mdleli od tego gorąca, a teraz jak wchodzę z upału do tramwaju, przez jakieś 2 pierwsze minuty jest ok bo na zewnątrz było gorąco, ale potem... dygoczę z zimna. Większość ludzi chodzi teraz z krótkim rękawkiem i na prawdę fundowanie im 10-15 min w takiej chłodni to przegięcie. No i jak już słońce zajdzie czy też nie zdąży jeszcze wstać to też jest nie przyjemnie, wchodzę z chłodnego przystanku do chłodni. Że już nie wspomnę o tym, że przez taki nagły skok temperatury (gorąc
lodówa) można po prostu zachorować.
Nie można jakoś obniżyć temperatury zarówno ogrzewania jak i chłodzenia? Bo wydaje mi się, że robił to jakiś mało myślący, dla którego klimatyzacja = chłód na maxa, a ogrzewanie = gorąc na maxa, a że ludzie ubierają się stosownie do temperatury na dworze....
Nie można jakoś obniżyć temperatury zarówno ogrzewania jak i chłodzenia? Bo wydaje mi się, że robił to jakiś mało myślący, dla którego klimatyzacja = chłód na maxa, a ogrzewanie = gorąc na maxa, a że ludzie ubierają się stosownie do temperatury na dworze....
-
Stary Pingwin
- Posty: 6072
- Rejestracja: 11 lis 2009, 11:48
W swingu nastawy temperatury zmniejszają się automatycznie wraz ze zmniejszeniem temperatury zewnętrznej, dlatego trzeba kontrolować sterownik.
Wieczorem wystarczy ustawić na 20 stopni, wtedy działają tylko nawiewy, bez chłodzenia. To z reguły wystarcza na komfort temperatury.
Wieczorem wystarczy ustawić na 20 stopni, wtedy działają tylko nawiewy, bez chłodzenia. To z reguły wystarcza na komfort temperatury.
Klimatyzatory są złe.
Niszczą torowisko.
Niszczą torowisko.
- Matrix2441
- Posty: 1234
- Rejestracja: 08 lip 2010, 17:27
I po co to piszesz?
Przecież było już mówione kilka razy...
-
Stary Pingwin
- Posty: 6072
- Rejestracja: 11 lis 2009, 11:48
A przede wszystkim trzeba reagować na zmieniającą się sytuację. Bo z używaniem klimatyzacji (i ogrzewania) jest tak jak ze wszystkim innym - najgorsza jest bezmyślność. Przykład? Sobota wieczorem, jadę redutowym 195 z Ursynowa. Klimatyzacja wyłączona - słusznie, w sobotę o 22 przy pustawym wozie nie była potrzebna. Ale oprócz tego zablokowane były wszystkie okna oraz zamknięte szyberdachy. Więc nawet przy niewielkiej frekwencji było dość duszno. Przy Belwederze wóz wypełnił się pasażerami po dach - nic dziwnego, w końcu noc muzeów. Ale to też nie skłoniło pana kierowcy ani do włączenia klimatyzacji, ani do otwarcia szyberdachów. A przy pełnym pojeździe nawet o 22 klimatyzacja powinna zostać włączona i to nawet na maximum.Stary Pingwin pisze:trzeba kontrolować sterownik
Przewoźnicy autobusowi – Miejskie Zakłady Autobusowe, Mobilis, PKS Grodzisk Mazowiecki oraz ITS Michalczewski są zobowiązani do uruchomienia systemów klimatyzacyjnych, jeśli temperatura wewnątrz pojazdów przekracza 25 stopni Celsjusza.bepe pisze:A przede wszystkim trzeba reagować na zmieniającą się sytuację. Bo z używaniem klimatyzacji (i ogrzewania) jest tak jak ze wszystkim innym - najgorsza jest bezmyślność. Przykład? Sobota wieczorem, jadę redutowym 195 z Ursynowa. Klimatyzacja wyłączona - słusznie, w sobotę o 22 przy pustawym wozie nie była potrzebna. Ale oprócz tego zablokowane były wszystkie okna oraz zamknięte szyberdachy. Więc nawet przy niewielkiej frekwencji było dość duszno. Przy Belwederze wóz wypełnił się pasażerami po dach - nic dziwnego, w końcu noc muzeów. Ale to też nie skłoniło pana kierowcy ani do włączenia klimatyzacji, ani do otwarcia szyberdachów. A przy pełnym pojeździe nawet o 22 klimatyzacja powinna zostać włączona i to nawet na maximum.
Kierowcy autobusów wyposażonych w klimatyzację mają obowiązek stosowania przez całą dobę tzw. „ciepłego guzika”, żeby klimatyzacja działała efektywnie. Pasażerowie sami otwierają drzwi pojazdu, poprzez naciśnięcie przycisku. Jeśli na przystanku nie ma oczekujących i nikt nie wysiada, drzwi pozostają zamknięte i do środka nie dostaje się wtedy gorące powietrze. Aby schłodzone powietrze nie wydostawało się na zewnątrz, konieczne jest zamknięcie okien.
W pojazdach, które nie są wyposażone w system chłodzenia wnętrza okna muszą zostać odblokowane, powinny zostać otwarte szyberdachy i włączone nawiewy.
Nocny kierowca autobusu oddziału R-1, opiekun wozu 1821.
Świetnie, tylko co to ma do rzeczy?6391 pisze: Przewoźnicy autobusowi – Miejskie Zakłady Autobusowe, Mobilis, PKS Grodzisk Mazowiecki oraz ITS Michalczewski są zobowiązani do uruchomienia systemów klimatyzacyjnych, jeśli temperatura wewnątrz pojazdów przekracza 25 stopni Celsjusza.
Kierowcy autobusów wyposażonych w klimatyzację mają obowiązek stosowania przez całą dobę tzw. „ciepłego guzika”, żeby klimatyzacja działała efektywnie. Pasażerowie sami otwierają drzwi pojazdu, poprzez naciśnięcie przycisku. Jeśli na przystanku nie ma oczekujących i nikt nie wysiada, drzwi pozostają zamknięte i do środka nie dostaje się wtedy gorące powietrze. Aby schłodzone powietrze nie wydostawało się na zewnątrz, konieczne jest zamknięcie okien.
Nie wiem, co trzeba zrobić, żeby nauczyć kierowców prawidłowej obsługi wszystkich systemów w autobusie. Ja na przykład wczoraj na 179 miałem otwarte szyberdachy (po 14 nie było sensu włączania klimy, zresztą ponoć działała beznadziejnie), ale gdy tylko zaczynało padać - zamykałem je, włączając wywietrzniki. Samemu jako pasażer często smażę się podczas deszczu i zdycham z braku powietrza - bo okna i szyberdachy zamknięte, a 99% kierowców nie pomyśli żeby włączyć wywietrznik...bepe pisze:A przede wszystkim trzeba reagować na zmieniającą się sytuację. Bo z używaniem klimatyzacji (i ogrzewania) jest tak jak ze wszystkim innym - najgorsza jest bezmyślność. Przykład? Sobota wieczorem, jadę redutowym 195 z Ursynowa. Klimatyzacja wyłączona - słusznie, w sobotę o 22 przy pustawym wozie nie była potrzebna. Ale oprócz tego zablokowane były wszystkie okna oraz zamknięte szyberdachy. Więc nawet przy niewielkiej frekwencji było dość duszno. Przy Belwederze wóz wypełnił się pasażerami po dach - nic dziwnego, w końcu noc muzeów. Ale to też nie skłoniło pana kierowcy ani do włączenia klimatyzacji, ani do otwarcia szyberdachów. A przy pełnym pojeździe nawet o 22 klimatyzacja powinna zostać włączona i to nawet na maximum.Stary Pingwin pisze:trzeba kontrolować sterownik
To samo jest z klimą - działa to działa, nie działa to nie działa. Umiejętności sporej części kierowców ograniczają się do jej włączenia/wyłączenia, i tak już zostaje na cały półkurs. A że ludzi dużo i mimo niskiej temperatury na dworze klima by się przydała? Kto by o tym myślał
Na Nocy Muzeów jeździłem z klimą aż do końca - przy tak gigantycznej ilości ludzi i korkach, otwarcie okien niewiele by dało. Naprawdę, trzeba tylko pomyśleć...
noidea
Z chęcią to zrobię.MisiekK pisze:Lub klamką. Tylko uśmiechnij się wtedy szeroko do kamery
To samo mam ochotę zrobić czasem w SKM czy autobusach.
I zauważyłem, że klima działa chyba tylko w trybie "ECO" albo "ON".
Bo jak już chłodzi, to jak w zamrażalce. Zero regulacji. Wtedy chciałoby się zaczerpnąć nieco ciepłego powietrza.
Stała nastawa na 22-23 stopnie powinna wystarczyć. Wieczorem kompresory same by się wyłączały i dawały powietrze zewnętrzne. Tylko niech to tak działa...