: 18 maja 2013, 14:14
Za dużo gorącego powietrza i klimatyzator się przegrzeje. Zobacz mój poprzedni post.
Forum warszawskiego transportu publicznego
https://wawkom.waw.pl/
Przecież nawet jak jest sprawna, to niewiele daje, bo te dwa śmieszne pudełeczka na dachu to zdecydowanie za mało na 18 metrów autobusu.Jachim pisze:Jak jest z 3902, czy ZTM traktuje go jako wóz z klimatyzacją i za jej niesprawność karze?
To wiem, ostatnio jak nim jechałem to hałasowało za dwie normalne klimy, a dawało mało, ale nie wiesz czy za niesprawność tych "pudełeczek" ZTM nakłada karę?Szeregowy_Równoległy pisze:Przecież nawet jak jest sprawna, to niewiele daje, bo te dwa śmieszne pudełeczka na dachu to zdecydowanie za mało na 18 metrów autobusu.Jachim pisze:Jak jest z 3902, czy ZTM traktuje go jako wóz z klimatyzacją i za jej niesprawność karze?
Wydajemisie że nie. http://www.ztm.waw.pl/bazapojazdow.php?c=579&i=690&l=1Jachim pisze:To wiem, ostatnio jak nim jechałem to hałasowało za dwie normalne klimy, a dawało mało, ale nie wiesz czy za niesprawność tych "pudełeczek" ZTM nakłada karę?Szeregowy_Równoległy pisze:Przecież nawet jak jest sprawna, to niewiele daje, bo te dwa śmieszne pudełeczka na dachu to zdecydowanie za mało na 18 metrów autobusu.
A przede wszystkim trzeba reagować na zmieniającą się sytuację. Bo z używaniem klimatyzacji (i ogrzewania) jest tak jak ze wszystkim innym - najgorsza jest bezmyślność. Przykład? Sobota wieczorem, jadę redutowym 195 z Ursynowa. Klimatyzacja wyłączona - słusznie, w sobotę o 22 przy pustawym wozie nie była potrzebna. Ale oprócz tego zablokowane były wszystkie okna oraz zamknięte szyberdachy. Więc nawet przy niewielkiej frekwencji było dość duszno. Przy Belwederze wóz wypełnił się pasażerami po dach - nic dziwnego, w końcu noc muzeów. Ale to też nie skłoniło pana kierowcy ani do włączenia klimatyzacji, ani do otwarcia szyberdachów. A przy pełnym pojeździe nawet o 22 klimatyzacja powinna zostać włączona i to nawet na maximum.Stary Pingwin pisze:trzeba kontrolować sterownik
Przewoźnicy autobusowi – Miejskie Zakłady Autobusowe, Mobilis, PKS Grodzisk Mazowiecki oraz ITS Michalczewski są zobowiązani do uruchomienia systemów klimatyzacyjnych, jeśli temperatura wewnątrz pojazdów przekracza 25 stopni Celsjusza.bepe pisze:A przede wszystkim trzeba reagować na zmieniającą się sytuację. Bo z używaniem klimatyzacji (i ogrzewania) jest tak jak ze wszystkim innym - najgorsza jest bezmyślność. Przykład? Sobota wieczorem, jadę redutowym 195 z Ursynowa. Klimatyzacja wyłączona - słusznie, w sobotę o 22 przy pustawym wozie nie była potrzebna. Ale oprócz tego zablokowane były wszystkie okna oraz zamknięte szyberdachy. Więc nawet przy niewielkiej frekwencji było dość duszno. Przy Belwederze wóz wypełnił się pasażerami po dach - nic dziwnego, w końcu noc muzeów. Ale to też nie skłoniło pana kierowcy ani do włączenia klimatyzacji, ani do otwarcia szyberdachów. A przy pełnym pojeździe nawet o 22 klimatyzacja powinna zostać włączona i to nawet na maximum.
Świetnie, tylko co to ma do rzeczy?6391 pisze: Przewoźnicy autobusowi – Miejskie Zakłady Autobusowe, Mobilis, PKS Grodzisk Mazowiecki oraz ITS Michalczewski są zobowiązani do uruchomienia systemów klimatyzacyjnych, jeśli temperatura wewnątrz pojazdów przekracza 25 stopni Celsjusza.
Kierowcy autobusów wyposażonych w klimatyzację mają obowiązek stosowania przez całą dobę tzw. „ciepłego guzika”, żeby klimatyzacja działała efektywnie. Pasażerowie sami otwierają drzwi pojazdu, poprzez naciśnięcie przycisku. Jeśli na przystanku nie ma oczekujących i nikt nie wysiada, drzwi pozostają zamknięte i do środka nie dostaje się wtedy gorące powietrze. Aby schłodzone powietrze nie wydostawało się na zewnątrz, konieczne jest zamknięcie okien.
Nie wiem, co trzeba zrobić, żeby nauczyć kierowców prawidłowej obsługi wszystkich systemów w autobusie. Ja na przykład wczoraj na 179 miałem otwarte szyberdachy (po 14 nie było sensu włączania klimy, zresztą ponoć działała beznadziejnie), ale gdy tylko zaczynało padać - zamykałem je, włączając wywietrzniki. Samemu jako pasażer często smażę się podczas deszczu i zdycham z braku powietrza - bo okna i szyberdachy zamknięte, a 99% kierowców nie pomyśli żeby włączyć wywietrznik...bepe pisze:A przede wszystkim trzeba reagować na zmieniającą się sytuację. Bo z używaniem klimatyzacji (i ogrzewania) jest tak jak ze wszystkim innym - najgorsza jest bezmyślność. Przykład? Sobota wieczorem, jadę redutowym 195 z Ursynowa. Klimatyzacja wyłączona - słusznie, w sobotę o 22 przy pustawym wozie nie była potrzebna. Ale oprócz tego zablokowane były wszystkie okna oraz zamknięte szyberdachy. Więc nawet przy niewielkiej frekwencji było dość duszno. Przy Belwederze wóz wypełnił się pasażerami po dach - nic dziwnego, w końcu noc muzeów. Ale to też nie skłoniło pana kierowcy ani do włączenia klimatyzacji, ani do otwarcia szyberdachów. A przy pełnym pojeździe nawet o 22 klimatyzacja powinna zostać włączona i to nawet na maximum.Stary Pingwin pisze:trzeba kontrolować sterownik
Z chęcią to zrobię.MisiekK pisze:Lub klamką. Tylko uśmiechnij się wtedy szeroko do kamery