Strona 154 z 202

: 18 maja 2013, 14:14
autor: Stary Pingwin
Za dużo gorącego powietrza i klimatyzator się przegrzeje. Zobacz mój poprzedni post.

: 20 maja 2013, 15:16
autor: MJ
Jak jest z 3902, czy ZTM traktuje go jako wóz z klimatyzacją i za jej niesprawność karze?

: 20 maja 2013, 15:45
autor: Szeregowy_Równoległy
Jachim pisze:Jak jest z 3902, czy ZTM traktuje go jako wóz z klimatyzacją i za jej niesprawność karze?
Przecież nawet jak jest sprawna, to niewiele daje, bo te dwa śmieszne pudełeczka na dachu to zdecydowanie za mało na 18 metrów autobusu.

: 20 maja 2013, 16:24
autor: MJ
Szeregowy_Równoległy pisze:
Jachim pisze:Jak jest z 3902, czy ZTM traktuje go jako wóz z klimatyzacją i za jej niesprawność karze?
Przecież nawet jak jest sprawna, to niewiele daje, bo te dwa śmieszne pudełeczka na dachu to zdecydowanie za mało na 18 metrów autobusu.
To wiem, ostatnio jak nim jechałem to hałasowało za dwie normalne klimy, a dawało mało, ale nie wiesz czy za niesprawność tych "pudełeczek" ZTM nakłada karę?

: 20 maja 2013, 16:32
autor: RobertP
Jachim pisze:
Szeregowy_Równoległy pisze:Przecież nawet jak jest sprawna, to niewiele daje, bo te dwa śmieszne pudełeczka na dachu to zdecydowanie za mało na 18 metrów autobusu.
To wiem, ostatnio jak nim jechałem to hałasowało za dwie normalne klimy, a dawało mało, ale nie wiesz czy za niesprawność tych "pudełeczek" ZTM nakłada karę?
Wydajemisie że nie. http://www.ztm.waw.pl/bazapojazdow.php?c=579&i=690&l=1

: 20 maja 2013, 18:23
autor: Mong
A propo, zarówno ogrzewania jak i chłodzenia w świngach, to czy oni za bardzo nie przesadzają? W zimę ludzie mdleli od tego gorąca, a teraz jak wchodzę z upału do tramwaju, przez jakieś 2 pierwsze minuty jest ok bo na zewnątrz było gorąco, ale potem... dygoczę z zimna. Większość ludzi chodzi teraz z krótkim rękawkiem i na prawdę fundowanie im 10-15 min w takiej chłodni to przegięcie. No i jak już słońce zajdzie czy też nie zdąży jeszcze wstać to też jest nie przyjemnie, wchodzę z chłodnego przystanku do chłodni. Że już nie wspomnę o tym, że przez taki nagły skok temperatury (gorąc :arrow: lodówa) można po prostu zachorować.

Nie można jakoś obniżyć temperatury zarówno ogrzewania jak i chłodzenia? Bo wydaje mi się, że robił to jakiś mało myślący, dla którego klimatyzacja = chłód na maxa, a ogrzewanie = gorąc na maxa, a że ludzie ubierają się stosownie do temperatury na dworze....

: 21 maja 2013, 11:33
autor: Stary Pingwin
W swingu nastawy temperatury zmniejszają się automatycznie wraz ze zmniejszeniem temperatury zewnętrznej, dlatego trzeba kontrolować sterownik.
Wieczorem wystarczy ustawić na 20 stopni, wtedy działają tylko nawiewy, bez chłodzenia. To z reguły wystarcza na komfort temperatury.

: 21 maja 2013, 14:14
autor: Matrix2441
A555(?) :arrow: 1/740, 12.49 - klimy nie włączono, a okna w większości zablokowane.

: 21 maja 2013, 14:31
autor: radeom

: 21 maja 2013, 14:36
autor: Stary Pingwin
Wyrwane blokady okien w swingach to dewastacja. Ciekawe by było przejrzenie zapisów z monitoringu. Tylko co można zrobić osobnikowi po namierzeniu, jeżeli jest "znikoma szkodliwość czynu"?

: 21 maja 2013, 14:38
autor: bepe
Stary Pingwin pisze:trzeba kontrolować sterownik
A przede wszystkim trzeba reagować na zmieniającą się sytuację. Bo z używaniem klimatyzacji (i ogrzewania) jest tak jak ze wszystkim innym - najgorsza jest bezmyślność. Przykład? Sobota wieczorem, jadę redutowym 195 z Ursynowa. Klimatyzacja wyłączona - słusznie, w sobotę o 22 przy pustawym wozie nie była potrzebna. Ale oprócz tego zablokowane były wszystkie okna oraz zamknięte szyberdachy. Więc nawet przy niewielkiej frekwencji było dość duszno. Przy Belwederze wóz wypełnił się pasażerami po dach - nic dziwnego, w końcu noc muzeów. Ale to też nie skłoniło pana kierowcy ani do włączenia klimatyzacji, ani do otwarcia szyberdachów. A przy pełnym pojeździe nawet o 22 klimatyzacja powinna zostać włączona i to nawet na maximum.

: 21 maja 2013, 16:16
autor: 6391
bepe pisze:A przede wszystkim trzeba reagować na zmieniającą się sytuację. Bo z używaniem klimatyzacji (i ogrzewania) jest tak jak ze wszystkim innym - najgorsza jest bezmyślność. Przykład? Sobota wieczorem, jadę redutowym 195 z Ursynowa. Klimatyzacja wyłączona - słusznie, w sobotę o 22 przy pustawym wozie nie była potrzebna. Ale oprócz tego zablokowane były wszystkie okna oraz zamknięte szyberdachy. Więc nawet przy niewielkiej frekwencji było dość duszno. Przy Belwederze wóz wypełnił się pasażerami po dach - nic dziwnego, w końcu noc muzeów. Ale to też nie skłoniło pana kierowcy ani do włączenia klimatyzacji, ani do otwarcia szyberdachów. A przy pełnym pojeździe nawet o 22 klimatyzacja powinna zostać włączona i to nawet na maximum.
Przewoźnicy autobusowi – Miejskie Zakłady Autobusowe, Mobilis, PKS Grodzisk Mazowiecki oraz ITS Michalczewski są zobowiązani do uruchomienia systemów klimatyzacyjnych, jeśli temperatura wewnątrz pojazdów przekracza 25 stopni Celsjusza.
Kierowcy autobusów wyposażonych w klimatyzację mają obowiązek stosowania przez całą dobę tzw. „ciepłego guzika”, żeby klimatyzacja działała efektywnie. Pasażerowie sami otwierają drzwi pojazdu, poprzez naciśnięcie przycisku. Jeśli na przystanku nie ma oczekujących i nikt nie wysiada, drzwi pozostają zamknięte i do środka nie dostaje się wtedy gorące powietrze. Aby schłodzone powietrze nie wydostawało się na zewnątrz, konieczne jest zamknięcie okien.

W pojazdach, które nie są wyposażone w system chłodzenia wnętrza okna muszą zostać odblokowane, powinny zostać otwarte szyberdachy i włączone nawiewy.

: 21 maja 2013, 18:24
autor: bepe
6391 pisze: Przewoźnicy autobusowi – Miejskie Zakłady Autobusowe, Mobilis, PKS Grodzisk Mazowiecki oraz ITS Michalczewski są zobowiązani do uruchomienia systemów klimatyzacyjnych, jeśli temperatura wewnątrz pojazdów przekracza 25 stopni Celsjusza.
Kierowcy autobusów wyposażonych w klimatyzację mają obowiązek stosowania przez całą dobę tzw. „ciepłego guzika”, żeby klimatyzacja działała efektywnie. Pasażerowie sami otwierają drzwi pojazdu, poprzez naciśnięcie przycisku. Jeśli na przystanku nie ma oczekujących i nikt nie wysiada, drzwi pozostają zamknięte i do środka nie dostaje się wtedy gorące powietrze. Aby schłodzone powietrze nie wydostawało się na zewnątrz, konieczne jest zamknięcie okien.
Świetnie, tylko co to ma do rzeczy?

: 21 maja 2013, 19:56
autor: Adam G.
bepe pisze:
Stary Pingwin pisze:trzeba kontrolować sterownik
A przede wszystkim trzeba reagować na zmieniającą się sytuację. Bo z używaniem klimatyzacji (i ogrzewania) jest tak jak ze wszystkim innym - najgorsza jest bezmyślność. Przykład? Sobota wieczorem, jadę redutowym 195 z Ursynowa. Klimatyzacja wyłączona - słusznie, w sobotę o 22 przy pustawym wozie nie była potrzebna. Ale oprócz tego zablokowane były wszystkie okna oraz zamknięte szyberdachy. Więc nawet przy niewielkiej frekwencji było dość duszno. Przy Belwederze wóz wypełnił się pasażerami po dach - nic dziwnego, w końcu noc muzeów. Ale to też nie skłoniło pana kierowcy ani do włączenia klimatyzacji, ani do otwarcia szyberdachów. A przy pełnym pojeździe nawet o 22 klimatyzacja powinna zostać włączona i to nawet na maximum.
Nie wiem, co trzeba zrobić, żeby nauczyć kierowców prawidłowej obsługi wszystkich systemów w autobusie. Ja na przykład wczoraj na 179 miałem otwarte szyberdachy (po 14 nie było sensu włączania klimy, zresztą ponoć działała beznadziejnie), ale gdy tylko zaczynało padać - zamykałem je, włączając wywietrzniki. Samemu jako pasażer często smażę się podczas deszczu i zdycham z braku powietrza - bo okna i szyberdachy zamknięte, a 99% kierowców nie pomyśli żeby włączyć wywietrznik...

To samo jest z klimą - działa to działa, nie działa to nie działa. Umiejętności sporej części kierowców ograniczają się do jej włączenia/wyłączenia, i tak już zostaje na cały półkurs. A że ludzi dużo i mimo niskiej temperatury na dworze klima by się przydała? Kto by o tym myślał :-?

Na Nocy Muzeów jeździłem z klimą aż do końca - przy tak gigantycznej ilości ludzi i korkach, otwarcie okien niewiele by dało. Naprawdę, trzeba tylko pomyśleć...

: 22 maja 2013, 10:03
autor: przewoz
MisiekK pisze:Lub klamką. Tylko uśmiechnij się wtedy szeroko do kamery
Z chęcią to zrobię.
To samo mam ochotę zrobić czasem w SKM czy autobusach.
I zauważyłem, że klima działa chyba tylko w trybie "ECO" albo "ON".
Bo jak już chłodzi, to jak w zamrażalce. Zero regulacji. Wtedy chciałoby się zaczerpnąć nieco ciepłego powietrza.
Stała nastawa na 22-23 stopnie powinna wystarczyć. Wieczorem kompresory same by się wyłączały i dawały powietrze zewnętrzne. Tylko niech to tak działa...