Strona 159 z 297

: 18 lis 2011, 22:02
autor: TGM
Jak się będą bali przejechać na zółtym to nie ma cudów - musi zmaleć =; .

: 18 lis 2011, 22:09
autor: Rosa
Może w teorii. W praktyce jak teraz zamiast 80km/h samochody pojada 50, do tego pojawią się bardzo ostre hamowania bo to ktos nagle zobaczy radar, ktos inny nagle bedzie probował zahamowac aby nie oprzejechac na żóltym to nie dośc że przepustowość spadnie to jeszcze to skrzyżowanie zrobi sie w najbliższym czasie bardzo niebezpieczne.
To chociaz będzie dobre że taki eksperyment pewnie pokaze ze czegoś takiego nie nalezy robic gdzie indziej.
Podobnie zadziałal eksperyment na Lucerny, zainstalowano tam ponad rok temu takie śmieszne światła ktore zmieniaja się z pulsujących na czerwone gdy ktoś jedzie ponad 50 i skutek jaki w ten sposób osiągnieto jest taki że nauczono kierowców (oczywiscie zawodowych autobusowych takze) że czerwone światlo nalezy olewac i przejeżdżac jakby nic sie nie świecilo. Na szczęście tam wyciągnięto wnioski i o drugich takich światłach już nie słyszalem.

: 19 lis 2011, 0:08
autor: Bastian
Może ci teraz pojadę, ale masz zdumiewający stosunek do prawa, jak na konserwatystę... :shock:

: 19 lis 2011, 0:13
autor: Rosa
He? Po prostu pisze jak to jest.
Akurat o ile przez Sikorskiego jeżdżę przewaznie samochodem to Lucerny znam przeważnie z okien autobusu więc nie możesz mi wmówic że co co opisuję jest jednoczesnie tym jak sie tam zachowuję. Nie ma co jednak upiekszac rzeczywistosci, jest jak jest i okreslone działania teoretycznie mające poprawiac sytuacje w praktyce moga ja pogorszyć.

: 19 lis 2011, 11:39
autor: BJ
Rosa pisze:Podobnie zadziałal eksperyment na Lucerny, zainstalowano tam ponad rok temu takie śmieszne światła ktore zmieniaja się z pulsujących na czerwone gdy ktoś jedzie ponad 50 i skutek jaki w ten sposób osiągnieto jest taki że nauczono kierowców (oczywiscie zawodowych autobusowych takze) że czerwone światlo nalezy olewac i przejeżdżac jakby nic sie nie świecilo.
A co jest na Marszałkowskiej na odc. PlUL - Pl. Zbawiciela? To samo, ludzie jeżdżą na czerwonym. O tramwajach nie mówiąc.
Poleczki to w ogóle kosmos. W niedzielę o 4 rano są spowalniacze. I co z tego, skoro i tak wszyscy równo jeżdżą na czerwonym?

Na razie światła na skrz. Sikorskiego/Sobieskiego sobie działają jak działają, ale zauważyłem, że trochę zwiększył się rano korek w kier. Mostu...

: 19 lis 2011, 18:21
autor: Pawel_
Rosa pisze:Podobnie zadziałal eksperyment na Lucerny, zainstalowano tam ponad rok temu takie śmieszne światła ktore zmieniaja się z pulsujących na czerwone gdy ktoś jedzie ponad 50 i skutek jaki w ten sposób osiągnieto jest taki że nauczono kierowców (oczywiscie zawodowych autobusowych takze) że czerwone światlo nalezy olewac i przejeżdżac jakby nic sie nie świecilo. Na szczęście tam wyciągnięto wnioski i o drugich takich światłach już nie słyszalem.
Tylko z jakiej racji ma stać tam autobus, który grzecznie jedzie 40km/h, a idiota przed nim gna 70km/h, a czerwone światełko zapala się właśnie dla autobusu? :>

: 19 lis 2011, 18:26
autor: Szeregowy_Równoległy
Z racji PoRD, które mówi: czerwone, to stoimy :P

: 19 lis 2011, 18:27
autor: Pawel_
No tak, no okej, ja to rozumiem i się zatrzymuje. Ale dlaczego? Dlatego, że jadę zgodnie z przepisami i, kurde, mam stać? Przez innego bandytę drogowego? :>

: 19 lis 2011, 18:30
autor: Szeregowy_Równoległy
Przecież wszystkie ograniczenia wprowadzane są właśnie przez bandytów drogowych. Gdyby nie oni, to nie byłoby potrzeby ograniczania prędkości, wprowadzania sygnalizacji świetlnej, chronienia pieszych...

: 19 lis 2011, 19:15
autor: Pawel_
A ja dalej nie wiem dlaczego mam stać przez kogoś... Może to ten system na Lucerny nie jest dopracowany... ](*,)

: 19 lis 2011, 20:17
autor: Rosa
Pawel_ pisze:A ja dalej nie wiem dlaczego mam stać przez kogoś... Może to ten system na Lucerny nie jest dopracowany... ](*,)
A to to swoją drogą :)
Ja jadac samochodem zostałem zatrzymany przez te światła raz. Potem juz wiedziałem że wystarczy przyspieszyć aby nie dac sie złapac przez czerwone :).
A co do autobusów to nie zawsze dostaja czerwone przez kierowców, takie spóźnione 213 raczej spokojnie jest w stanie przekroczyć 50 ale z kolei nie na tyle aby przeskoczyc przed zmiana na czerwone, musza więc jeździć po czerwonych.

: 21 lis 2011, 9:25
autor: Piottr
TGM pisze: Tam raczej nie było problemu że ktoś wjechał na skrzyżowanie i nie mógł z niego zjechać.
Polemizowałbym z tym zdaniem. Bardzo często samochody jadące w poprzek zakorkowaną Sikorskiego/Witosa blokowały Sobieskiego, ostatnio jakiś idiota z przyczepką zrobił to w miniony piątek. Więc problem się zdarza, ale może Ty po prostu go dotąd nie zaobserwowałeś.

: 21 lis 2011, 9:38
autor: drapka
Tylko czy fotoradar, nawet w wersji na żółto poruszy zwoje mózgowe co poniektórych na tyle, żeby oprócz odruchu, który da sie zaszczepić nawet małpie (czyli danie po hamulcach) zadziałało i na blokowanie skrzyżowania?
A już na pewno nie nauczy tych, którzy przy lewoskręcie z pośrednim czerwonym (czyli jan na kierunku Sikorskiego->Sobieskiego) mając do wyboru trzy pasy do kontynuowania jazdy, zamiast wykorzystać wszystkie trzy, ustawią się w kolejkę jeden za drugim, zaostawiając za soba ogon pojazdów, które spokojnie by przejechały, a nie mogą.

: 23 lis 2011, 17:24
autor: Pawel_
Śmieszne są światła na skrzyżowaniu Książęca/Nowy Świat. Bardzo śmieszne. Aż dziw, że nie ma tam codziennie po kilka kolizji. Tam, niemal równocześnie, dla jednych zapala się czerwone, a dla drugich zielone. "Miszczowie" kierownicy jednak tną na późnym czerwonym i blokują skrzyżowanie. Dzisiaj, kierowca zawodowy w busie UW, zrobił taki manewr, a po konkretnym strąbieniu zaczął gestykulować rękami, że jaką czelność ma ktoś na niego trąbić? Przecież on nie wjechał na czerwonym, nie zablokował skrzyżowania, nie miał miejsca, aby z niego zjechać. :D ;]

: 26 lis 2011, 15:15
autor: tarantula01
Nie wiem, czy ktoś może już poruszał tę sprawę, ale ostatnio zauważyłem na pl. Unii Lubelskiej takie osygnalizowanie zjazdu w ulicę T. Boya-Żeleńskiego:
Obrazek
Czyżby można było taki sygnalizator ustawić przy takiej geometrii skrzyżowania?