Strona 17 z 126

: 21 cze 2008, 11:59
autor: Bastian
Otóż to. Natomiast na Żeraniu już jest. Podobnie, jak na Wilanowskiej, Górczewskiej itp. Nieraz nie trzeba całego węzła, wystarczy dogodna przesiadka na przecięciu ciągów. Nawet tam, gdzie jest taka sytuacja, napór na utrzymanie bezpośrednich linii nie jest mniejszy.

: 21 cze 2008, 12:01
autor: Krzysiek_S
jasiu pisze:to jest "oczywista oczywistość", tylko wpierw musiałby powstać węzeł z prawdziwego zdarzenia.
No oczywiście, powinna powstać pętla autobusowo/ tramwajowa mniej więcej w trójkącie Płowiecka, Ostrobramska, kanałek, żeby to mogło wszystko funkcjonować, myśle że szanse na to jakieś są . Powinna też zostać rozbudowana pętla Gocław, jeśli w obecnej lokalizacji nie ma miejsca, to powinna zostać przeniesiona do Osiedla Las w okolicach ronda, tam za jakiś czas będzie się zmieniać układ drogowy , więc w tym momencie można wygospodarować miejsce na nową pętle.

: 21 cze 2008, 14:10
autor: geograf_OSU
Bastian pisze:Tam jest niewygodna przesiadka? Chyba nigdy nie przesiadałeś się przy Rondzie Zesłańców Syberyjskich. Mało tego, nawet na Zachodzie węzeł przesiadkowy często oznacza konieczność przejścia od autobusu do stacji nawet 300 metrów. Właśnie tu jest pole do decyzji: czy pasażer ma codziennie przechodzić te 80 metrów do tramwaju na Żeraniu, czy też być podwożony pod drzwi biura, ale spóźniać się co trzeci dzień
przy RZS jest gorzej, ale nie mozna nazwac przesiadki przy FSO wygodnej, szczegolnie jezeli chcesz przekonac wiekszosc pasazerow wsrod ktorych sa i osoby mniej sprawne aby moc pokonac duzy dystans i schody. Nadal nie ma odpowiedzi na pytanie: jezeli tak wygodna jest ta przesiadka i takie korki spowalniaja autobusy to dlaczego duza czesc pasazerow 101, 144 i 509 nie praktykuje przesiadki na FSO? Jakos w szczycie wszystkie te linie sa przyzwoicie zapelnione. Tylko trudno spodziewac tlumow praktykujacych ta przesiadke jak tramwaje sie wlecza po jagiellonskiej, i byc moze tylko w scislym rannym szczycie wygrywaja z autobusami w kierunku Targowej.

Bastian pisze:Jeszcze uściślę: jest oczywiste, że trzeba inwestować w tramwaje, kolej (w tym SKM-kę), a także metro (w odpowiedniej kolejności ). Ale nie twierdzę, że już teraz należy na siłę każdego wpychać w te środki transportu. Mniejsza z tym, że nie każdy lubi, raczej rzecz w tym, że w tej chwili nie zmieści się wszystkich. Bardziej mi chodzi o to, że także w ramach komunikacji autobusowej powinno się rozdzielać funkcje linii. Nie powinno być tak, że jedyną linią obsługującą jakiś odcinek sieci na peryferiach (a przy tym np. dowóz do metra lub kolei) jest linia jadąca przez całe miasto. Pasażer powinien mieć alternatywę: dojeżdża regularną linią lokalną do węzła, a stąd może jechać szyną, może wybrać autobus. Jak to sobie wyobrażam? Dajmy na to, że powstanie węzeł przesiadkowy tramwajowo - autobusowy przy Płowieckiej. Wtedy linie z Rembertowa, Wesołej, Miłosny, Wawra - czyli generalnie całego Zapłowiecza - krańcujemy w węźle, zapewniając im częstotliwości i wielkość taboru adekwatne do potrzeb, a zarazem względnie znaczny stopień punktualności. Dalej pasażer może wsiąść do tramwaju na Grochów i do centrum, ale ma też autobusy w innych kierunkach: dwie (silny ekspres i silny zwyklak) na Trasę łazienkowską, jedną przez Siekierezadę (coś w stylu 401). No i pewnie do pętli byłoby dociągnięte coś dotychczas krańcujące na Gocławiu oraz na Witolinie. Linie dalekobieżne jeżdżą, jak im sytuacja drogowa pozwala, linie lokalne, kursując regularnie, dają pasażerowie gwarancję dotarcia do węzła i dopiero tutaj wybór, czym chce jechać dalej
ale ja sie calkowicie zgadzam, od dawna o tym myslalem, i szkoda ze wraz z budowa TS i przebudowy Marsa tego nie dalo sie zrobic, a i szkoda ze TW nie widzi potrzeby przedluzenia trasy z Goclawka do Plowieckiej. Tylko ze te wezly przesiadkowe trzeba z glowa robic aby bylo jak najwiecej udogodnien dla pasazera, czyli najlepiej przesiadki drzwi w drzwi. I tak to z reguly wyglada na zachodzie, a nie jakies 300m marsze, bo tak to tylko demogogia ze na zachodzie to tak wyglada. Bo ja mam inne doswiadczenia. Petla na koncu nowej trasy w gdansku jest przykladem jak to robic. Tylko jak to ma wygladac jak Slodowiec czy petla Metro Marymont to nie mam nadziei na ulatwienia dla pasazerow. Dla mnie Metro Marymont jest zle zrobione. Trzeba objechac petle zeby dopiero wypuscic ludzi a potem drugi raz objechac petle aby zjechac na Trase AK. Czy nie mozna bylo bezposrednio skrecic z Slowackiego na petle i przystanki miec w druga manke, a potem bezposrednio wyjechac na Zelazowska?

Ja w ogole to wolalbym petle gdzie sa jeden gora dwa przystanki zbiorcze dla wysiadajacych i wsiadajacych a autobusy odbywaja postoje na placu. Gdyby tak wygladaly Metro Wilanowska czy Gorczewska czy FSO, marzenie....

: 21 cze 2008, 14:13
autor: JacekM
geograf_OSU pisze:a i szkoda ze TW nie widzi potrzeby przedluzenia trasy z Goclawka do Plowieckiej.
Skąd wiesz? To nie jest tak hop-siup, że TW widzi potrzebę i TW ma. Tak ma tylko św. Metro ;)

: 21 cze 2008, 14:27
autor: geograf_OSU
JacekM pisze:Skąd wiesz? To nie jest tak hop-siup, że TW widzi potrzebę i TW ma. Tak ma tylko św. Metro
a czy w tych planach na przyszlosc byla mowa o tej trasie? nie pamietam, jak byla, to moja pomylka.

: 21 cze 2008, 14:30
autor: Bastian
geograf_OSU pisze:szkoda ze wraz z budowa TS i przebudowy Marsa tego nie dalo sie zrobic, a i szkoda ze TW nie widzi potrzeby przedluzenia trasy z Goclawka do Plowieckiej.
Prawdopodobnie da się. Widzi. Być może jeszcze w tym roku będzie decyzja - odsyłam do wątku na ten temat na Infrze.
geograf_OSU pisze:Tylko jak to ma wygladac jak Slodowiec czy petla Metro Marymont to nie mam nadziei na ulatwienia dla pasazerow.
Zgoda, w wielu miejscach u nas robi się to źle.
geograf_OSU pisze:Dla mnie Metro Marymont jest zle zrobione. Trzeba objechac petle zeby dopiero wypuscic ludzi a potem drugi raz objechac petle aby zjechac na Trase AK. Czy nie mozna bylo bezposrednio skrecic z Slowackiego na petle i przystanki miec w druga manke, a potem bezposrednio wyjechac na Zelazowska?
Tak pierwotnie miało być, ale nie zgodził się Inżynier Ruchu ze względu na organizację ruchu na Włościańskiej, więc to nie jest widzimisię ZTM-u. Zgadzam się, że powinno być, jak napisałeś. Problem też i w tym, że grzęźniemy w złych, a niejednokrotnie po prostu zbyt szczegółowych przepisach, zastępujących zdrowy rozsądek.

: 21 cze 2008, 15:50
autor: MeWa
JacekM pisze:
geograf_OSU pisze:a i szkoda ze TW nie widzi potrzeby przedluzenia trasy z Goclawka do Plowieckiej.
Skąd wiesz? To nie jest tak hop-siup, że TW widzi potrzebę i TW ma. Tak ma tylko św. Metro ;)
Metro buduje wg planów miasta i własnych tras nie planuje, będąc inwestorem zastępczym.
Bastian pisze:Otóż to. Natomiast na Żeraniu już jest. Podobnie, jak na Wilanowskiej, Górczewskiej itp. Nieraz nie trzeba całego węzła, wystarczy dogodna przesiadka na przecięciu ciągów. Nawet tam, gdzie jest taka sytuacja, napór na utrzymanie bezpośrednich linii nie jest mniejszy.
A czemu u nas nie ma takich węzłów jak w innych, większych miastach? Nawet Wilanowskiej i Górczewskiej daleko do tego, co jest w Poznaniu, do Krowodrzy Górki w Krakowie, do Chełma-Witosa w Gdańsku... W tych węzłach są tablice z godzinami odjazdu, nierzadko cały obiekt jest zadaszony na znacznej części, a nie tylko za pomocą jednej wiaty na jednym stanowisku, jest poczekalnia itp. itd.... To jest prawdziwy węzeł. Pierwszy taki u nas będzie na Młocinach. A tak - nie ma!

: 21 cze 2008, 16:16
autor: Bernard
Patryk2222 pisze:
geograf_OSU pisze:rozumiem ze chcesz pokazac zwiazek miedzy polaczeniami bezposrednimi a nieregularnoscia tychze linii? tylko ze akurat wiekszosc przyklad podanych przez ciebie to maja zwiazek z swietokrzyska, a teraz to akurat sytuacja wyjatkowa. Tylko co w zamian za te bezposrednie? Przesiadki w tramwaje, kolej czy metro? ile jeszcze mozna w to upychac ludzi? luzy sa na jagiellonskiej, i bylbym za ich wykorzystaniem gdyby nie przesiadka na FSO. Ta przesiadka jest niewygodna. Czy nie moznaby np. 516 czy 144 skrocone do FSO zamiast na petle skierowac do Zeran FSO 01 i potem zawrocic na pierwszej mozliwej zawrotce na Modlinskiej? Przesiadka bylaby znacznie korzystniejsza.

Tylko ja chce o czyms innym napisac. Jezeli rozumiem dobrze to powrot 101 na Nowodwory przekresla wprowadzenie reformy Tarchominsko-Nowodworskiej (czyli E-8 etc.) bo zabraknie brygad, a problem w tym ze nie ma skad ich wziasc. Ktos zasugerowal zeby ilosc brygad z dzisiejszej trasy (Plac H. - M. Pol.) zostawic na trase Now.-M.Pol., choc praga i powisle troche straci. Ale czy nie mozna poszukac oszczednosci gdzies indziej? np. para 103 i 132, czy nie mozna polaczyc w jedna linie na trasie plac Wilsona - Huta/Cmentarz? czy cos z tymi jest planowane z okazji otwarcia metra do mlocin? jakie jest wykorzystanie 132 na pradze? czy aby na pewno jest potrzebne, szczegolnie poza szczytem? Brygad mozna poszukac tez w 401, skandalem jest brak pociecia na wakacje, kiedy tnie sie inne linie dobrze wykorzystywane a 401 sie zostawia mimo slabego wykorzystania na odcinku Metro-Marysin.

A czy ktos moze wytlumaczyc sens poprawiania komunikacji podmiejskiej kosztem linii miejskich? te trzy nowe linie do Radzymina i okolic pochlona sporo brygad i skad one sie wezma? Mozliwosci sa dwie: albo wezmie sie z miasta albo powiekszy sie plan. Nie wazne ktory wariant sie sprawdzi bedzie to kosztem miasta, bo te brygady moglyby pojsc na projekt tarchominski. Jak to bylo z reforma legionowska? czy ilosc brygad na 723, 731 i 801 jest ta sama co przed reforma, czyli 723 i 801? jezeli tak to ok, ale juz nowe 722 zuzywa dodatkowa brygade, tak samo jak dodatkowe brygady poszly na 735 czy 804, czy beda potrzebne na 730, 734, 738 i 740. Nawet jezeli zapuka podmiejska gmina i chce finansowac linie w 100% to czy trzeba spelniac zyczenie, albo inaczej czy ZTM ma obowiazek wprowadzac te linie, jezeli ludzie w Warszawie sie nie mieszcza do autobusow? O ile wiem takiego obowiazku nie ma, wiec tutaj mozna szukac oszczednosci
o Tarchomin i jego nowo warszawiacy zaczynają swoje gdybanie a więc tak 723 i731 i 801 to są brygady z linii 723 i 801 nic więcej 735 i 804 poszły brygady z linii 705 a wam jeszcze mało linii na tą zapchaj dziurę zgłoście się do miasta że wam w porę nie zapewnił tramwaju czy metra tak jak zapowiadali i jeszcze chcą zrobić opłaty za wjazd do centrum ciekawe czym tych kierowców chcą przewieść skoro brakuje brygad ](*,)
To jest tak:
Przed reformą było 723 (11 brygad) i 801 (13 brygad) czyli łącznie 24 brygady.
Po reformie mamy 723 (7 brygad), 731 (8 brygad), 801 (7 brygad) i 804 (2 brygady) co łącznie daje również 24 brygady tak więc w tym miejscu nie ma mowy o zabieraniu wozów z innych części miasta.

: 21 cze 2008, 16:22
autor: fik
No ale brygady na linie do Nadmy, Radzymina i Załubic nie urodzą się z powietrza. Ja jestem jak najbardziej za rozwojem komunikacji w całej aglomeracji, ale w momencie, gdy powstaną nowe linie, to brygady na nie przeznaczone będą musiały zniknąć z linii miejskich - niezależnie od tego, że będą finansowane przez samorządy gmin pozawarszawskich - i w tym momencie mam silnie mieszane uczucia, biorąc pod uwagę, że każda brygada na mieście więcej jest obecnie na wagę złota.

: 21 cze 2008, 16:27
autor: Bernard
Widocznie ZTM-owi bardziej opłaca się puszczać brygady za miasto, gdyż więcej pieniędzy zbiją z dopłat za wozokilometry od samorządów.

: 21 cze 2008, 16:30
autor: fik
Ale ZTMowi nie ma 'się opłacać', bo nie jest spółką nastawioną na zysk, tylko instytucją miejską i ma realizować cele statutowe, a chwilowo wśród nich nie ma zapewnienia komunikacji w gminie Radzymin.

: 21 cze 2008, 17:24
autor: kajo
Ale można ją zapewnić w Warszawie dzięki haraczowi od gmin ościennych.

: 21 cze 2008, 17:25
autor: fik
kajo pisze:Ale można ją zapewnić w Warszawie dzięki characzowi od gmin ościennych.
Kierowcy w MZA (u innych przewoźników też zresztą nie) nie wezmą się z powietrza, tylko dlatego, że ZTM zapłaci za wkm pieniędzmi z kasy UG Radzymin, a nie UM Warszawa.

: 21 cze 2008, 17:31
autor: Dęboszczak
Fikander pisze:Ale ZTMowi nie ma 'się opłacać', bo nie jest spółką nastawioną na zysk, tylko instytucją miejską i ma realizować cele statutowe, a chwilowo wśród nich nie ma zapewnienia komunikacji w gminie Radzymin.
Ale wydaje się słuszne zapewnienie komunikacji w aglomeracji.

: 21 cze 2008, 17:33
autor: kajo
Jakoś wszyscy ajenci się wyrabiają z planem (PKS się nie liczy bo to firma która zarabia tylko na oszczędnościach, a nie na jeździe autobusami). Myśle, ze gdyby ogłoszono kolejne przetargi bez problemu znaleźliby się ajęci, którzy wytrzasneliby kierowców nawet z podziemi (Pewnie za wyższe pieniądze, ale jednak) A i na koniec MZA z tego co widze, to ostatnio ma bardziej problemy z ilością tabru.