Powiedzmy sobie szczerze. Chausson, czy Ogórek miejski to znacznie ważniejsza sprawa niż 2092, którego od biedy można zasubstytuować jakimś innym Ikarusem.Aleksander2634 pisze:a przecież w KMKM zawsze są inne "priorytety"....
Autobusy San i inne pojazdy historyczne
Niekoniecznie zgadzam się ze wszystkim, co napiszę. (C) Marshall McLuhan
"Na diamentach nic nie wyrośnie. Za to kwiaty świetnie rosną na gnoju." - Josefa Idem
"Na diamentach nic nie wyrośnie. Za to kwiaty świetnie rosną na gnoju." - Josefa Idem
- Aleksander2560
- (Aleksander2634)
- Posty: 1194
- Rejestracja: 23 gru 2005, 16:34
- Lokalizacja: Warszawa-Białołęka
Wg mnie każdy projekt musi być równo traktowany...pawcio pisze:Powiedzmy sobie szczerze. Chausson, czy Ogórek miejski to znacznie ważniejsza sprawa niż 2092, którego od biedy można zasubstytuować jakimś innym Ikarusem.Aleksander2634 pisze:a przecież w KMKM zawsze są inne "priorytety"....
Miejskie Zakłady Autobusowe m. st. Warszawy
ul. Włościańska 52
01-710 Warszawa
ul. Włościańska 52
01-710 Warszawa
Tylko najpierw trzeba mieć kasę.Aleksander2634 pisze:Wg mnie każdy projekt musi być równo traktowany...pawcio pisze: Powiedzmy sobie szczerze. Chausson, czy Ogórek miejski to znacznie ważniejsza sprawa niż 2092, którego od biedy można zasubstytuować jakimś innym Ikarusem.
PS. Może wydzielić z tego OT temat "Pojazdy zabytkowe KMKM"
Olek, to nie jest miejsce na dyskusje na ten temat... mam nadzieję że nie chcesz zostać kolejnym ziomalem?...Aleksander2634 pisze:Wg mnie każdy projekt musi być równo traktowany...pawcio pisze: Powiedzmy sobie szczerze. Chausson, czy Ogórek miejski to znacznie ważniejsza sprawa niż 2092, którego od biedy można zasubstytuować jakimś innym Ikarusem.
A innym mogę dodać
TYLKO członkowie klubu i osoby które będą nam pomagać MATERIAŁOWO lub FINANSOWO przelewem na konto KMKM będą współdecydować o ważności poszczególnych projektów. A tym którym nie chciało się do klubu zapisać, płacić składek i udzielać się przy robocie powiadam- wasze marudzenie NIE BĘDZIE BRANE pod uwagę, a wszelkie spekulacje tuatj ze strony szeregowych członków klubu (no chyba że wypowie się tu oficjalnie ktoś z zarządu KMKM w co szczerze wątpię), są tylko ich prywatnymi opiniami.
Pogrążacie się coraz bardziej!
Potwierdzam Twoje wątpliwości....SP45-166 pisze:no chyba że wypowie się tu oficjalnie ktoś z zarządu KMKM w co szczerze wątpię
Jožin z bažin kouše, saje, rdousí.... -
"Dopóki nie skorzystałem z Internetu, nie wiedziałem, że na świecie jest tylu idiotów" - Stanisław Lem
Powyższy post jest tylko i wyłącznie moim prywatnym zdaniem z którym inni dyskutanci nie muszą się zgadzać.
"Dopóki nie skorzystałem z Internetu, nie wiedziałem, że na świecie jest tylu idiotów" - Stanisław Lem
Powyższy post jest tylko i wyłącznie moim prywatnym zdaniem z którym inni dyskutanci nie muszą się zgadzać.
Oczywiście: wóz jest obrany z pozostałości poszycia, ma częściowo odbudowaną podłogę. Zmienił się prezes MZK Piotrków więc wstrzymano prace. Przedstawiciele zarządu KMKM wybierają się do niego aby uzgodnić dalszą współpracę prz odbudowie.solaris8315 pisze:Jak jesteśmy już przy zabytkach. Czy jest możliwe udzielenie odpowiedzi n/t postępu prac w odbudowie Sana H100B (tego miejskiego w Piotrkowie)
Jožin z bažin kouše, saje, rdousí.... -
"Dopóki nie skorzystałem z Internetu, nie wiedziałem, że na świecie jest tylu idiotów" - Stanisław Lem
Powyższy post jest tylko i wyłącznie moim prywatnym zdaniem z którym inni dyskutanci nie muszą się zgadzać.
"Dopóki nie skorzystałem z Internetu, nie wiedziałem, że na świecie jest tylu idiotów" - Stanisław Lem
Powyższy post jest tylko i wyłącznie moim prywatnym zdaniem z którym inni dyskutanci nie muszą się zgadzać.
- ZaciszaniN
- Posty: 2297
- Rejestracja: 15 gru 2005, 20:44
- Lokalizacja: 100% WaRsZaWa
- Kontakt:
W MZA pracują ćwoki z konkretnym zje*** na bani i wiadomo to nie od dziś. Popisują się spektakularnymi remontami nieprzydatnymi dla ogółu, tj. wozów #6319 czy #9002 topiąc tak na prawdę pieniądze w błocie, a zapominają o w istocie kluczowych dla miasta kwestiach. Żal dupe ściska
EDIT: Przesunięto z tematu MZA - skreślenia ze stanu, kasacje, sprzedaż taboru. Ponadto radzę nikogo nie obrażać.
EDIT: Przesunięto z tematu MZA - skreślenia ze stanu, kasacje, sprzedaż taboru. Ponadto radzę nikogo nie obrażać.
Zapraszam do oglądania moich zdjęć ze stołecznej aglomeracji na PHOTOTRANS.
- Aleksander2560
- (Aleksander2634)
- Posty: 1194
- Rejestracja: 23 gru 2005, 16:34
- Lokalizacja: Warszawa-Białołęka
Nie masz racji, remont 6319 nie jest spektakularnym pokazem kretynizmu ludzi z MZA, tylko wóz został zrobiony po to by można było cokolwiek wstawić do Muzeum Komunikacji Miejskiej, które z tego co wiem ma się w niedalekiej przyszłości wreszcie narodzić. Po to byś za 20 lat mógł pokazać swojemu wnukowi Ikarusa i powiedzieć: "Popatrz wnusiu, jak byłem młody takim jeździłem do szkoły, to były czasy....", podobnie jak to wspominają starsi ludzie czasy gdy ogórki jeździły liniowo...ZaciszaniN pisze:nieprzydatnymi dla ogółu, tj. wozów #6319 czy #9002
Miejskie Zakłady Autobusowe m. st. Warszawy
ul. Włościańska 52
01-710 Warszawa
ul. Włościańska 52
01-710 Warszawa
- ZaciszaniN
- Posty: 2297
- Rejestracja: 15 gru 2005, 20:44
- Lokalizacja: 100% WaRsZaWa
- Kontakt:
Tylko po co wstawiać coś do Muzeum, co jeszcze funkcjonujeAleksander2634 pisze:Nie masz racji, remont 6319 nie jest spektakularnym pokazem kretynizmu ludzi z MZA, tylko wóz został zrobiony po to by można było cokolwiek wstawić do Muzeum Komunikacji Miejskiej, które z tego co wiem ma się w niedalekiej przyszłości wreszcie narodzić. Po to byś za 20 lat mógł pokazać swojemu wnukowi Ikarusa i powiedzieć: "Popatrz wnusiu, jak byłem młody takim jeździłem do szkoły, to były czasy....", podobnie jak to wspominają starsi ludzie czasy gdy ogórki jeździły liniowo...ZaciszaniN pisze:nieprzydatnymi dla ogółu, tj. wozów #6319 czy #9002
Druga sprawa to typowanie lewarków do uchronienia przed ścięciem i pozostawienie ich dla potomnych. Jako lewarową solówkę wybrano ni z tego, ni z owego #0289, który niczym szczególnym się nie wyróżnia, w dodatku jest dość młodym lewarem, na tle innych. Do pewnego czasu, zanim podjęto tę decyzje, nie miałem wątpliwości, że na zabytek zostanie przeznaczony wóz #1236 (ex "pożarowy" #1097), najstarszy wówczas kursujący w ruchu liniowym lewarek, co prawda z utraconymi cechami, ale jednak "symbolicznie" jedyny zachowany 260.02. Tak się jednak nie stało i los tej solówki oddano w ręce hutników. Oczywiście nie jestem stroną w kwestii doboru autobusów do Muzeum, ale mogę wyrazić swoje zdanie (może odmienne, a może popularne) i też to czynię, a poza tym zwracam uwagę na pewną nieroztropność w działaniach.
Zapraszam do oglądania moich zdjęć ze stołecznej aglomeracji na PHOTOTRANS.
Lepiej zawczasu zainteresować się konkretnym wozem, aby potem nie było zbyt ciężko doprowadzić go do porządku i przywrócić mu oryginalne cechy. Przykładem zbyt późnego zainteresowania są chociażby Ogórki. Poza tym miło jest, gdy wozy takie jak 6319 czy 5254 jeżdżą na co dzień w ruchu liniowym. A po wycofaniu ich z eksploatacji będą mogły niemal od razu trafić do muzeum.ZaciszaniN pisze:Ikarusy tego samego typu, co #6319 przejeżdżą po Warszawie jeszcze kilka lat, więc był jeszcze czas, by upatrzeć sobie któryś egzemplarz i go odremontować
Oszczędzanie muzealnych wozów (mam tu na myśli głównie 5254) - w postaci przypisywania ich tylko jednemu kierowcy i niewysyłania wozu na nocki - również ma duże znaczenie przyszłościowe. Wóz 5254 ma bardzo mocny, niezajeżdżony silnik, zadbane i oryginalne wnętrze (zwłaszcza w kabinie - brak dorabianych rurek, krzesełek czy leniuchów), a to będzie jego bardzo dużym atutem, gdy stanie się eksponatem muzealnym.
- ZaciszaniN
- Posty: 2297
- Rejestracja: 15 gru 2005, 20:44
- Lokalizacja: 100% WaRsZaWa
- Kontakt:
Nie porównuj Ogórków z Ikarusami automatami, bo patrząc ze względu na postęp technologiczny, między nimi są jeszcze lewary. To one są wycinane w zastraszającym tempie, a nie automaty. Automat to automat, a lewary są już większymi unikatami i to o nie pora zadbaćJamnik pisze:Lepiej zawczasu zainteresować się konkretnym wozem, aby potem nie było zbyt ciężko doprowadzić go do porządku i przywrócić mu oryginalne cechy. Przykładem zbyt późnego zainteresowania są chociażby Ogórki. Poza tym miło jest, gdy wozy takie jak 6319 czy 5254 jeżdżą na co dzień w ruchu liniowym. A po wycofaniu ich z eksploatacji będą mogły niemal od razu trafić do muzeum.
To są detale, które bez problemu można przywrócić. Gorzej jak już nie będzie co przywracać i pozostanie budowa repliki, albo ściąganie lewarów z innych miast do warszawskiego Muzeum ( mam tu mna myśli lewarowego przeguba).Wóz 5254 ma bardzo mocny, niezajeżdżony silnik, zadbane i oryginalne wnętrze (zwłaszcza w kabinie - brak dorabianych rurek, krzesełek czy leniuchów), a to będzie jego bardzo dużym atutem, gdy stanie się eksponatem muzealnym.
Zapraszam do oglądania moich zdjęć ze stołecznej aglomeracji na PHOTOTRANS.