Strona 17 z 32
: 01 gru 2010, 19:24
autor: Glonojad
Stockholmare pisze:Pewnie bywa, nie wiem jak ta u nich z infrastrukturą. Ale nawet jeśli w Helsinkach też bywa taka pogoda i też im szyny pękają to w naszym przyszłym metrze ma być tak samo tylko dlatego, że tam tak jest?
A skąd wiesz, że pękają, skoro nie wiesz, jak u nich z infrastrukturą?
: 01 gru 2010, 19:27
autor: Mong
Podejrzewam

Oczywiście na pewno nie na taką skalę jak u nas ale to, że są "zachodem" (w sensie kulturowym) to nie znaczy, że ich zima jest mniej zimna, albo że ich szyny są niezniszczalne.
: 01 gru 2010, 19:29
autor: Glonojad
Ale dlaczego zakładasz, że na sieci metra musi być taka żenada jak na PKP? Zwłaszcza "zachodniej"? Jakie w ogóle masz podstawy by twierdzić, że metro na otwartym powietrzu będzie istotnie mniej niezawodne od tunelowego?
: 01 gru 2010, 19:40
autor: Slon
Stockholmare pisze:Podejrzewam

Oczywiście na pewno nie na taką skalę jak u nas ale to, że są "zachodem" (w sensie kulturowym) to nie znaczy, że ich zima jest mniej zimna, albo że ich szyny są niezniszczalne.
Ich zima jest bardziej zimna niż nasza ...
Poza tym odcinki naziemne metra występują też np w Moskwie czy Kijowie, gdzie i klimat jest zdecydowanie ostrzejszy, i w żadnym sensie zachodem nie są. A jakoś mi się nie chce wierzyć, że przy minus 15 pęka im szyna za szyną ...
: 01 gru 2010, 20:01
autor: Rosa
Jeśli chodzi o tramwaj w Warszawie to uwazam że dobrze swoją rolę spełnia w tej chwili np na Marszalkowskiej. Metro dowozi do Centrum a tu przejmuje ludzi powolny tramwaj ktory ma przystanki co kilkaset metrów i rozwozi wszystkich ktorzy jada najdalej kilka przystanków. Niestety cos takiego nie nadaje się aby dowozic ludzi z peryferiow bo po prostu jechaloby sie za długo.
Jeśli sieć tramwajowa ma byc w Warszawie rozwijana to po prostu trzba pozostawic to co jest w Centrum czyli częste przystanki i prędkosc w tym momencie nie gra żadnej roli oraz nowe SZYBKIE, bezkolizyjne linie ktore moglyby pelnic role dowozowek do metra czy tez na granice Centrum. Nie da sie połaczyć jednego z drugim i dlatego obecne tramwaje są reliktem ktory nie ma przyszłości.
: 01 gru 2010, 20:20
autor: piotram
Rosa pisze:
Jeśli sieć tramwajowa ma byc w Warszawie rozwijana to po prostu trzba pozostawic to co jest w Centrum czyli częste przystanki i prędkosc w tym momencie nie gra żadnej roli oraz nowe SZYBKIE, bezkolizyjne linie ktore moglyby pelnic role dowozowek do metra czy tez na granice Centrum. Nie da sie połaczyć jednego z drugim i dlatego obecne tramwaje są reliktem ktory nie ma przyszłości.
A może by tak właśnie połączyć - szybkie połączenie na granicę centrum, przechodzące w "powolne", z częstymi przystankami w centrum. Odpada czasochłonna i niewygodna przesiadka w metro. Poza tym, to co najbardziej utrudnia ruch tramwajowy to sygnalizacje i zbyt wąskie wysepki przystankowe - likwidacja tego może znacznie przyspieszyć tramwaj.
: 01 gru 2010, 20:34
autor: Glonojad
Dobrze mówisz, tak to właśnie jest zorganizowane np. w Bremie.
Z drugiej jednak strony - w niemieckich stadtbahnach śródmieście potraktowano odwrotnie - pod ziemię, pod ziemię. Niemniej te miasta, które się na ten patent nie załapały, wcale nie płaczą...
: 01 gru 2010, 20:38
autor: Bastian
A niektóre - jak Karlsruhe - jeszcze się spieszą, by się załapać

: 01 gru 2010, 20:46
autor: piotram
W sumie, gdyby tramwaje schować pod ziemię (ale tramwaje, nie metro), to też byłoby nie takie złe, pod warunkiem, ze linie mogłyby sie zbiegac i krzyżować. Wazne, żeby nie przesiadac się nieskończoną ilość razy.
: 01 gru 2010, 20:50
autor: MeWa
piotram pisze:pod warunkiem, ze linie mogłyby sie zbiegac i krzyżować.
mogłyby, aczkolwiek nie dążyłbym do chowania tramwajów na siłę - zresztą tam, gdzie może i miałoby to sens, i tak często okazałoby się, że to nie takie proste.
: 01 gru 2010, 20:54
autor: piotram
MeWa pisze:piotram pisze:pod warunkiem, ze linie mogłyby sie zbiegac i krzyżować.
mogłyby, aczkolwiek nie dążyłbym do chowania tramwajów na siłę - zresztą tam, gdzie może i miałoby to sens, i tak często okazałoby się, że to nie takie proste.
No, pierwsze co by było, to "zaraz wybory, więc nie mozna rozkopac Jana Pawła"

: 01 gru 2010, 20:58
autor: MeWa
Pytanie tylko ile w tym w ogóle byłoby sensu i czy dałoby to jakieś istotne korzyści.
: 01 gru 2010, 21:00
autor: Mong
Glonojad pisze:Ale dlaczego zakładasz, że na sieci metra musi być taka żenada jak na PKP?
Znów podejrzewam

Słuszna uwaga. Stacje metra oraz tabor są zadbane, więc chyba o odcinki naziemne też by się umieli zatroszczyć.
: 01 gru 2010, 21:19
autor: Glonojad
piotram pisze:W sumie, gdyby tramwaje schować pod ziemię (ale tramwaje, nie metro), to też byłoby nie takie złe, pod warunkiem, ze linie mogłyby sie zbiegac i krzyżować. Wazne, żeby nie przesiadac się nieskończoną ilość razy.
Nie zgadzam się - chowanie tramwajów po to, by ułatwić wydziwianie trasami i tworzenie potworków co 15 czy 20 minut poza szczytem to by dopiero była patologia.
: 01 gru 2010, 21:42
autor: JaBaal
piotram pisze:W sumie, gdyby tramwaje schować pod ziemię (ale tramwaje, nie metro), to też byłoby nie takie złe, pod warunkiem, ze linie mogłyby sie zbiegac i krzyżować. Wazne, żeby nie przesiadac się nieskończoną ilość razy.
Ojjj....
Co za różnica, czy linie miałyby się zbiegać czy krzyżować - i tak wymagałoby to jakiejś potwornie rozbudowanej infrastruktury tunelowej, porównywalnej chyba z kosztem znacznie dłuższego tunelu pojedynczej linii "prawdziwego" metra.
Poza tym: czy nie lepiej schować pod ziemię w takim razie ruchu kołowego? Rozjazdy, odgałęzienia itp. tańsze niż torowe. Marszałkowska z tramwajem na powierzchni, szerokimi chodnikami, za to tunelami dla blachosmrodów i autobusów po bokach tunelu metra wydaje mi się znacznie bardziej "wydajna komunikacyjnie"... chyba coś podobnego zostało zresztą gdzieś wprowadzone, tylko już nie mogę sobie przypomnieć gdzie (Budapeszt?)