: 29 cze 2007, 22:09
Najgorzej mają ci co dopłacili za komfort podróżowania klasą 1
Forum warszawskiego transportu publicznego
https://wawkom.waw.pl/
Przypominam, że na trasie Łódź-Wawa obniżyli ceny na czas remontu... Czy na pewno wychodzi taniej?kozioł pisze:A powinno brać na osobówkę na odcinku,na którym jedzie jako osobowy.Wychodzi znacznie taniej
E tam. Doskonałe godziny. Wsiadasz o 19, dwie godziny później idziesz spać i jesteś w Kołobrzegu o normalnej godzinie a nie np. o 4-6 ranogeograf pisze:Heh, pociąg o 19:34 z Łodzi Kaliskiej do Kołobrzegu dojeżdża na miejsce o 8:03, czyli... po 12 h i 29 min.
Czemu? Bo jedzie do Kutna przez Łowicz, a później przez Iławę z 40-minutowym postojem (gdzie jest dołączany do pociągu z Warszawy).
To się nazywa zachęcanie ludzi do korzystania z kolei
Tu są tabele:MeWa pisze:To może jakieś wyliczenia na poparcie tezy?
Wiesz, jeśli już miałbym iść spać (co dla mnie i dla wielu nie jest oczywiste), to wolałbym zasnąć po ruszeniu około 23-24, a nie o 19Karol pisze:Wsiadasz o 19, dwie godziny później idziesz spać
Może i nie potrzebują, tylko puszczenie tego pociągu przez Łowicz wynika z faktu, że na Zgierz - Kutno nie ma miejsca dla niego.geograf pisze:Na pewno pasażerowie z Łowicza potrzebują tego pociągu.
http://wiadomosci.onet.pl/1564777,11,item.htmlonet.pl pisze: "Wakacyjne pociągi" - gehenna pasażerów, PAP, ML /06:42
"Metro": W wakacje kolej zatroszczyła się o ekstra połączenia w góry, nad morze i na Mazury. Nie robi też problemu, kiedy trzeba podstawić pociągi kolonistom. Skąd nagle PKP ma tyle wagonów? Sęk w tym, że nie ma - zabiera je innym podróżnym.
Większy tłok w pociągach to codzienna gehenna tysięcy pasażerów, głównie spółki PKP Przewozy Regionalne. A wszystko dlatego, że firma lansuje wizerunek przyjaznej urlopowiczom. Uruchomiła 130 ekstra pociągów do kurortów w całym kraju. Aż 348 wagonów jeździ do takich miejsc, jak np. Hel, Szczecin, Zakopane. Prawie sto wagonów to stała pula dostarczana na potrzeby wyjazdów kolonijnych.
I żeby nie było wątpliwości - nie czepiamy się, bo są one potrzebne - zaznacza "Metro". Tylko że odbywa się to kosztem innych podróżnych - PKP po prostu nie miało wagonów w rezerwie, więc na wakacyjną akcję musiało poskracać inne pociągi. Efekty łatwo zauważyć na stacjach kolejowych. - U nas praktycznie żaden z pociągów na stałe wpisanych w rozkład nie jeździ z tyloma wagonami, ile ma w planie - potwierdza Zbigniew Jadwicki z łódzkiego oddziału PKP PR.
Co zrobić, żeby i na wakacje, i do codziennej pracy dojechać bez siniaków? Paweł Nej z PKP PR liczy na remont wyłączonych z eksploatacji wagonów: - Ten się jednak opóźnia, bo fachowcy wyjechali za granicę i firma, która wygrała przetarg, ma kłopot ze znalezieniem nowych - Nej opisuje kolejne kłopoty.