: 28 lis 2010, 18:35
No to po co ZTM wzoruje się na Berlinie jako idealnej komunikacji, skoro nas na to nie stać ?Dęboszczak pisze:Tylko niestety Warszawy nie stać by mieć taką komunikację jak w Berlinie.drja pisze:
Forum warszawskiego transportu publicznego
https://wawkom.waw.pl/
No to po co ZTM wzoruje się na Berlinie jako idealnej komunikacji, skoro nas na to nie stać ?Dęboszczak pisze:Tylko niestety Warszawy nie stać by mieć taką komunikację jak w Berlinie.drja pisze:
Uczymy się od najlepszych, jednak różnica polega w nakładach na infrastrukturę. Oni mają sieć metra i kolei a my nie.SławekM pisze:No to po co ZTM wzoruje się na Berlinie jako idealnej komunikacji, skoro nas na to nie stać ?Dęboszczak pisze: Tylko niestety Warszawy nie stać by mieć taką komunikację jak w Berlinie.
No dobra, wiadomo o kwestiach $, ale dlaczego Ty nie chcesz przyjąć do wiadomości, że takie 517 też może być właśnie linią szkieletową - taką samą jak 190, które też jeździ wzdłuż tramwaju?Dęboszczak pisze:Tylko niestety Warszawy nie stać by mieć taką komunikację jak w Berlinie. Dlatego gdyby ZTM dysponowałby nadmiarem taboru mogłyby sobie istnieć takie dziady jak 510 czy 517 nałożone na szkieletowy układ komunikacyjny.
I co, wywalisz te gnioty ze skróconego 510 do Marymontu, dając je na 401? LOL! Zamiast skrócić te cholerne 401 do pierwotnej trasy, co byłoby znaczącą poprawą (odciąży 193 i odczuwalnie zagęści takt, gdzie potrzeba), szukasz absurdalnych pomysłów, wycinających KM tam, gdzie - może i socjalnie - ale jest potrzebna. Kto was tej pokręconej logiki uczył, u licha?Dęboszczak pisze:Ale nie dysponuje, ludzie np. nie mieszczą się do 189 czy 401 przy al. Lotników a po JP2 jeździ puste 510 mające substytut w postaci tramwaju.
To samo tyczy się 190 - wystarczy, że zbije się w stadko, co ma miejsce średnio raz na godzinę. Jakaś 1/5 brygad jest na nim kiepsko wykorzystana, przynajmniej na zachodnim odcinku. No i? Co z tego, że jest odcinek, gdzie czasem w 517 ledwie parę osób stoi? Wprowadźcie porządne kursy skrócone do P3k od Ursusa (porządnie, a nie to guano, co dziś) i okaże się, że masz linię z 90% wykorzystaniem taboru.To samo tyczy się 517 - linia nierównomiernie pracuje na odcinku ursusko-ochockim pojawiają się przepełnione kursy a na Poniatoszczaku i Targowej wozi muchy a obok jedzie tramwaj.
Taa, te dwa gnioty ze skrócenego 510 - ale to będzie zastrzyk taborWięc żeby wszystkich pomieścić trzeba racjonalnie gospodarować taborem - robiąc porządki z nieefektywnymi obecnie trasami takimi jak w.w i dać porządny zastrzyk taboru gdzie ludzie jadą "sprasowani". Już niedługo.
Kolosalna wręcz. Do tego powtórzę po raz kolejny: Berlin a Wawa to dwa światy pod względem infry, więc kopiowanie pomysłów na ślepo kończy się kuriozalnymi efektami, jakimś przypadkowym flavour mixem, który tu gra wysokie C, tam bździ gdzieś po cichutku, a całość nadal jest ideologicznie OK.SławekM pisze:O i tu trafiłeś w sedno sprawy. I jest to dość duża różnica niestety...
Tak, skargi na niezabieralność same się piszą.marko80 pisze:uwazam ze niepotrzebne jest inwestowanie kolejnych wozów ani w 509 ani w 511
Bastian, ale co komu po wtyczce... Mało kto wie co to jest, nie wspomnę, że jednego dnia jest, a drugiego może już nie być...Bastian pisze:Tak, skargi na niezabieralność same się piszą.marko80 pisze:uwazam ze niepotrzebne jest inwestowanie kolejnych wozów ani w 509 ani w 511
Tylko 190 nie jedzie wzdłuż tramwaju, pełni jego protezę (brak szyny na Radzymińskiej i Górczewskiej i łączy te 2 ciągi) a 517 to już wstrętny dubel tramwajów i kolei. Po co w takie g. topić wozy? Żeby 40 brygad utknęło w korkach. To się merytorycznie nie broni.drja pisze: No dobra, wiadomo o kwestiach $, ale dlaczego Ty nie chcesz przyjąć do wiadomości, że takie 517 też może być właśnie linią szkieletową - taką samą jak 190, które też jeździ wzdłuż tramwaju?
To nie demokratyczne powinien liczyc sie tylko glos ludu wyrazany przez zadania radnych opartych na wielkich badaniach: zapytac 10 osob czy chca wiecej lini autobusowych.Dęboszczak pisze:To się merytorycznie nie broni.
Ale weź może przestań myśleć o tym jak powinno być, ale zobacz jak jest. Była sobie często kursująca linia 517. Częstotliwość idealna. Co dali w zamian? Pocięte 517 co 20 minut i w zamian jakieś gówno 158 co 15 minut. To ma być lepiej? To jest to dążenie do tego wiedeńskiego ideału? I na prawdę nie wydaje mi się, aby jak ktoś spod centrum chciałby się gdzieś w dalsze rejony Jerozolimskich dostać, powinien zapieprzać gdzieś na stację w-wa śródmieście, pociągiem do Zachodniego, znów na przystanek i przesiadka w-co-tam-dadzą.Glonojad pisze:Cała Twoja miłość do linii bezpośrednich pryśnie, jak się z jednej co 30-40' będziesz MUSIAŁ przesiąść do drugiej co 30-40'. Bo nie wierzę, że wówczas nie "weźmiesz samochodu".
No, mijający tydzień był wieki temu. Nie przypomnę sobie tylko, co to był za dzień.Desert pisze:sterowania ta linia chyba nie widziała od dawna
Znasz wszechwiedzący powód sterowania?JKTpl pisze:No, mijający tydzień był wieki temu. Nie przypomnę sobie tylko, co to był za dzień.
ostatnio z kolegą po pracy wybrałem się na dodatek B z R-13 - 52 min na U-N, na samym Centrum -16Desert pisze:Jakich kurwa korkach, przejrzyj karty drogowe a potem pierdol głupoty. 011/517 w czwartek non stop o czasie jak i inne brygady, sterowania ta linia chyba nie widziała od dawna chyba że coś się rozjebie na Bus Pasie albo samolot spadnie na centrum