Strona 17 z 68
: 20 lip 2013, 11:37
autor: Os0
Tyle, że państwo za dużo przeżera pieniędzy, a że mamy takiego mainstreamowego liberała, jak Korwin, to i ja żałuję

: 20 lip 2013, 16:09
autor: KwZ
Ale na to trzeba spojrzeć odwrotnie. Nie sloganem "państwo za dużo przeżera pieniędzy", tylko wziąć ustawę budżetową i powiedzieć, które pozycje należy przyciąć (i o ile). Bo inaczej wybrany przez ciebie polityk zetnie wydatki na naukę o 20%...
: 20 lip 2013, 20:15
autor: MeWa
: 20 lip 2013, 20:45
autor: KwZ
Swoją drogą, tram na Tarchomin czy metro powinny być budowane/nadzorowane przez ZMID, a nie ZTM.
O co chodzi z brakiem dyscypliny w rozdysponowaniu taboru przegubowego poza szczytem? Czyżby radni SLD chcieliby wymieniać autobusy między szczytem a międzyszczytem?
Skąd wzięli 4 mld zł? Po prostu ekstrapolowali wzrost kosztów z ostatnich 6 lat?
: 21 lip 2013, 15:23
autor: Glonojad
KwZ pisze:Swoją drogą, tram na Tarchomin czy metro powinny być budowane/nadzorowane przez ZMID, a nie ZTM.
I co by to zmieniło?
Poza tym - ZTM pisał onegdaj, że dzięki temu, że ma dochody własne (bilety), jego inwestycje wynoszą miasto taniej, bo ma z czego odebrać sobie VAT - a ZMID nie. Szczegóły, jako związane z podatkami, umykają mi z lubością niestety.
: 21 lip 2013, 16:49
autor: Teokryt
Czyli najlepiej było by zlikwidować ZDM i wcielić go do ZTMu?
: 21 lip 2013, 17:20
autor: Jerzy Dąbczak
Teokryt pisze:Czyli najlepiej było by zlikwidować ZDM i wcielić go do ZTMu?
Taką drogą poszły władze Krakowa i mają Zarząd Infrastuktury Komunalnej i Komunikacji. Ale w Warszawie najpierw należałoby się zastanowić, czy potrzebne są dwa zarządy zajmujące się drogami (ZDM i ZMID) + Biuro Drogownictwa i do tego oddzielne biuro koordynatora remontów.
: 21 lip 2013, 19:15
autor: Glonojad
Biuro Koordynatora wyrosło z Biura Infrastruktury, bo to właśnie z koordynacją infrastruktury (choć w pasie drogowej) był kłopot. Czyli trzeba by zrobić gigantyczny konglomerat... BDiK, BKIiRwPD, BI, ZTM, ZDM, ZMID, IR... czy tak duża instytucja działałby sprawniej?
Wątpię - i tak musiałaby być podzielona na piony, z własnym obszarem działalności i własnym kierownictwem... któremu siłą rzeczy nieszczęśnik obsadzony w roli dyrektora musiałby prawie wszystkie decyzje delegować, bo najzwyczajniej w świecie nie dałby rady inaczej.
Różnica byłaby zatem wyłącznie tytularna, w ogólnej liczbie jednostek i ewentualnie urzędników najwyższego szczebla. No, ale radni mieliby (niezasłużona) satysfakcję, że przecież "zoptymalizowali".
: 21 lip 2013, 19:27
autor: Stary Pingwin
Glonojad, Czy kompetencje w/w Bardzo Ważnych Biur się nie zazębiają?
Mimo wrodzonej inteligencji, pewnych skrótów nazw BWB nie potrafię rozszyfrować
Czy przez istnienie dużej ilości biur nie rozmywa się ODPOWIEDZIALNOŚĆ, której urzędnicy nie lubią?
: 21 lip 2013, 19:55
autor: Glonojad
Myślę, że scalenie tych biur w jedno ani nie skonkretyzowałoby odpowiedzialności, ani nie wyczyściło liczby etatów. W każdym razie - nie w stopniu znaczącym. Za to naprawdę bym się bał rozrostu wewnętrznego machiny - taki dobrze ponad tysiąc osobowy moloch byłby w stanie sobie doskonale generować pracę, bez zewnętrznego wzbudzania
Skróty na pytanie na priva wyjaśnię

: 21 lip 2013, 20:29
autor: Teokryt
Na pewno poprawił by się obieg informacji miedzy poszczególnymi jednostkami. Moze do tego by wyremontować chodnik nie potrzeba by pieczątek od 4 instytucji a jeden pion byłby oddelegowany do remontów chodników który by zajmował sie kompleksowym przygotowaniem inwestycji. Wtedy ten pion by samodzielnie szukał informacji a nie podrzucał by pismo z którym ktoś mus się zapoznać, zrozumieć o co w nim chodzi, potem to parafować i odesłać.
: 21 lip 2013, 20:30
autor: MichalJ
Glonojad pisze:Biuro Koordynatora wyrosło z Biura Infrastruktury, bo to właśnie z koordynacją infrastruktury (choć w pasie drogowej) był kłopot. Czyli trzeba by zrobić gigantyczny konglomerat... BDiK, BKIiRwPD, BI, ZTM, ZDM, ZMID, IR... czy tak duża instytucja działałby sprawniej?
Wątpię - i tak musiałaby być podzielona na piony, z własnym obszarem działalności i własnym kierownictwem... któremu siłą rzeczy nieszczęśnik obsadzony w roli dyrektora musiałby prawie wszystkie decyzje delegować, bo najzwyczajniej w świecie nie dałby rady inaczej.
Przepraszam bardzo, ale w przypadku scalenia oczywiście dział układania rozkładów by się nie zmienił, ani dział kanarów, ani jeszcze kilka innych.
Ale już pion inwestycji mógłby być jeden. To nie jest normalne, że inwestycje na warszawskich ulicach prowadzą ZMID, ZDM, ZTM i TW, a jeszcze pewnie by się jakiś inny podmiot znalazł.
: 21 lip 2013, 20:47
autor: Stary Pingwin
Glonojad, Mam problemy z privem, napisałem dłuuuugą wiadomość i za nic nie mogłem jej wysłać. Skróty ogarniam, rozumiem potrzebę istnienia biurokracji, gdzieś trzeba upchnąć KiZK.
: 21 lip 2013, 21:21
autor: KwZ
Glonojad pisze:KwZ pisze:Swoją drogą, tram na Tarchomin czy metro powinny być budowane/nadzorowane przez ZMID, a nie ZTM.
I co by to zmieniło?
Poza tym - ZTM pisał onegdaj, że dzięki temu, że ma dochody własne (bilety), jego inwestycje wynoszą miasto taniej, bo ma z czego odebrać sobie VAT - a ZMID nie. Szczegóły, jako związane z podatkami, umykają mi z lubością niestety.
Jeszcze raz: mówiłem o budowaniu infrastruktury. Zmieniłoby to
(w moim matriksie), że w jednym miejscu byłby komplet urzędników specjalizujących się w przetargach budowlanych. Oczywiście układania rozkładów, drukowania/sprzedawania/sprawdzania biletów itp. zadań ZTM do tego mieszać nie trzeba.
Oczywiście na sztuczkach księgowopodatkowych się nie znam, ale jeśli od podziału zadań na urzędy (ZTM jest urzędem) zależy przysługiwanie odpisu VAT-owskiego, to coś jest nie tak. Pytanie tylko, czy ze zdrowym rozsądkiem, czy literą prawa. W sumie nawet nie wiem, co gorsze.
Glonojadzie, czy potrafisz (chociaż z grubsza) powiedzieć, czym różnią się kompetencje ZDM, ZMID, BDiK, albo chociaż pokazać, że są one różne?
: 21 lip 2013, 21:39
autor: Glonojad
ZDM wykonuje zadania z budżetu remontowego, nie inwestycyjnego. Admnistruje mówiąc wprost.
BDiK koordynuje działalność na poziomie planistycznym i strategicznym - studium wielotramwajowe jest przykładem takiego działania. Do tego w sposób z założenia obiektywny zatwierdza politykę w zakresie sterowania ruchem.
W szczegóły wchodził nie będę bo, szczerze mówiąc, szkoda mi na to resztki niedzieli.

Poza tym - przypominam, że udowadniać, to trzeba korzyści z wprowadzania zmian, a nie z podtrzymania status quo.
No i dochodzi kwestia tego VATu, do której się nie odniosłeś.
[ Dodano: Nie 21 Lip, 2013 21:40 ]
Stary Pingwin pisze:Glonojad, Mam problemy z privem, napisałem dłuuuugą wiadomość i za nic nie mogłem jej wysłać. Skróty ogarniam, rozumiem potrzebę istnienia biurokracji, gdzieś trzeba upchnąć KiZK.
Znam od cholery urzędników, którzy nie są niczyimi krewnymi... sądzę, w tak dużym mieście, jak Warszawa, mało kto miałby wystarczająco KiZ, aby obsadzić wielotysięczny urząd
