: 17 wrz 2011, 21:53
Jeżeli szpital, to raczej Szpital Wolski
Bo to zależy jeszcze kiedy. W wakacje jak 105 było punktualne, to 178 jeździło zawsze puste. Teraz jak 105 jeździ trójskładami (raz nawet widziałem 4 pod rząd) to może się zdarzyć, że się ktoś nie zmieści do 178.Szeregowy_Równoległy pisze:Po pierwsze: skąd 178 na Płockiej-Szpitalu, po drugie: twoje obserwacje były znacznie bardziej jednostkowe, niż mojeGlonojad pisze:Gdyby nie to, że parę razy niemal się do 178 na Płockiej-Szpitalu omal nie zmieściłem, to pewnie bym i Wam uwierzył.
Jak 303 przyjedzie tuż przed 114 to pewnie też bywa niezabieralne. Ale czy świadczy to o kluczowym znaczeniu tej linii dla układu komunikacyjnego miasta?Glonojad pisze:Gdyby nie to, że parę razy niemal się do 178 na Płockiej-Szpitalu omal nie zmieściłem, to pewnie bym i Wam uwierzył.
Dla emerytów tak.pawcio pisze:Jak 303 przyjedzie tuż przed 114 to pewnie też bywa niezabieralne. Ale czy świadczy to o kluczowym znaczeniu tej linii dla układu komunikacyjnego miasta?Glonojad pisze:Gdyby nie to, że parę razy niemal się do 178 na Płockiej-Szpitalu omal nie zmieściłem, to pewnie bym i Wam uwierzył.
Nie użyłem żadnej ironii, gdyż jazda autobusem nie polega na wciskaniu pedału gazdu do dechy, jak najszybsze rozpędzenie go do największej prędkości a potem gwałtowne hamowanie czego skutkiem jest szarpanie i +3 na przystankach jak nie więcej...Bywalec pisze:Zdaje się że Flash8222 użył ironii.BJ pisze: Nie no, świetny. Pamiętam jak bardzo mi się podobał rozkład piaseczyńskich linii, kiedy to kierowcy musieli jechać 30 km/h. Naprawdę nie wiem, co ty chwilami chrzanisz.
Flash, głos rozsądku w twoim domuFlash8222 pisze:Nie użyłem żadnej ironii, gdyż jazda autobusem nie polega na wciskaniu pedału gazdu do dechy, jak najszyvsze rozpędzenie go do największej prędkości a potem gwałtowne hamowanie czego skutkiem jest szarpanie i +3 na przystankach jak nie więcej...
Nikt nie jeździ 70-80 km/h, jak w rozkładzie jest za dużo czasu. Ja w wakacje jeździłem 40-50 km/h, a to i tak było za szybkopawcio pisze:Bo i więcej niż 50 tam autobusom jeździć nie wolno. A że kierowcy się przyzwyczaili jeździć tam 70-80 by nadrobić spóźnienia, to już inna bajka.
Bo pewnikiem ZTM zakładał, że na linii, która objeżdża Świętokrzyską, będą masakryczne korki.Bywalec pisze:105 - w DP ma za długi czas przejazdu, za każdym razem szlag mnie trafia jak jedzie wolno i na dodatek specjalnie łapie czerwone światło.
I nie jest po to, by snuć się 30 km/h, bo każdy wybierze samochód bądź taksówkę. Sam po mieście poruszam się samochodem, gdy zależy mi na czasie. I nikt mnie nie przekona do wspaniałości KM, choć zdaję sobie sprawę, że mamy najlepszą komunikację w Polsce. Widocznie jednak niewystarczająco dobrą...Flash8222 pisze:Komunikacja to nie jest by zapieprzać po 80 km/h...
Nie wierzę, po prostu nie wierzę w to, co czytam!!! Może jestem pijany i coś mi się wydaje?Flash8222 pisze:Nie użyłem żadnej ironii, gdyż jazda autobusem nie polega na wciskaniu pedału gazdu do dechy, jak najszybsze rozpędzenie go do największej prędkości a potem gwałtowne hamowanie czego skutkiem jest szarpanie i +3 na przystankach jak nie więcej...
Jeżdżą, jeżdżą. Ja już widziałem gości co od Nowoursynowskiej na Gocław nadrabiali 5-7 minut opóźnienia.levar pisze:Nikt nie jeździ 70-80 km/h, jak w rozkładzie jest za dużo czasu. Ja w wakacje jeździłem 40-50 km/h, a to i tak było za szybko.