Strona 161 z 284

: 07 sty 2013, 14:01
autor: MichalJ
Nocne metro jeździ powiedzmy 3 godziny. Autobus nocny zrobi w tym czasie 2 kółka Centrum-Ursynów (albo jedno kółko Bielany-Ursynów, ale powiedzmy, że na Bielany nikt nie jeździ). Licząc po 3 osoby w kółku na jedno miejsce (co jest imho zawyżone), potrzeba 17 autobusów...

: 07 sty 2013, 14:14
autor: osa
Nie trzeba by żadnej dodatkowej linii autobusowej, gdyby kursowanie nocnego metra skrócić do godz. 1 a nie do północy. Podejrzewam, że w takim przypadku wystarczyłyby przegubowce na wybranych liniach po godz. 1 albo i to nie.

: 07 sty 2013, 17:16
autor: MichalJ
Robiłeś pomiary? :)

: 08 sty 2013, 7:00
autor: Adam G.
Mnie bardziej zastanawia, jaki sens będą teraz mieć N50, N56, N58, do których niemal 100% pasażerów przesiadało się właśnie z metra...

: 08 sty 2013, 9:11
autor: Piottr
Adam G. pisze:Mnie bardziej zastanawia, jaki sens będą teraz mieć N50, N56, N58, do których niemal 100% pasażerów przesiadało się właśnie z metra...
A to dobre pytanie jest, i jak dotąd nie podnoszone.
Ale przynajmniej wiadomo, skąd pójdą wozy na NM :-)

: 08 sty 2013, 9:18
autor: MichalJ
A teraz się do nich przesiądą z innych nocnych autobusów.

: 08 sty 2013, 10:20
autor: Piottr
MichalJ pisze:A teraz się do nich przesiądą z innych nocnych autobusów.
Wymagałoby to nieco reorganizacji sieci autobusowej, żeby to ułatwić.
Może "małe sabaty" na Młocinach i Dw. Południowym?

: 08 sty 2013, 10:24
autor: MichalJ
Nie mówię nie. Zresztą ZTM jakąś autobusową rekompensatę zapowiadał. Inna rzecz, że możliwość wycofania się rakiem wciąż jest.

: 08 sty 2013, 11:22
autor: Piter232
Piottr pisze:"małe sabaty"na [...] Dw. Południowym
Jeżeli chodzi o N50, to taki sabat z udziałem N01, N37, N3/83 i N50 w różnych dostępnych konstelacjach na Metrze Służew (gdzie dystanse pomiędzy tymi liniami są niewielkie) byłby chyba lepszy niż na Wilanowskiej (gdzie by z N37 przesiadka trochę trwała).

: 08 sty 2013, 11:34
autor: drapka
osa pisze:Nie trzeba by żadnej dodatkowej linii autobusowej, gdyby kursowanie nocnego metra skrócić do godz. 1 a nie do północy. Podejrzewam, że w takim przypadku wystarczyłyby przegubowce na wybranych liniach po godz. 1 albo i to nie.
A może idąc w tę stronę warto by wybadać, jak sprawa się ma od strony godzin porannych? Od kórej metro w soboty i niedzielę już musi kursować? Może taniej byłoby wydłużyć o godzinę kursowanie części linii nocnych nad ranem tnąc o tę godzinę metro niż wzmacniać ich kursy wieczorem, w zamian za likwidowane metro późnowieczorne, kiedy, zwłaszcza w weekendy może być tak, że ile by się tych brygad nie dało (w ramach możliwości), to i tak sufity mogą sie powybrzuszać?

[ Dodano: |8 Sty 2013|, 2013 11:45 ]
MichalJ pisze:Robiłeś pomiary?
Swoja drogą jest jakiś temat na rozprawę z socjoinżynierii transportu miejskiego (wot, tak subdyscyplina iterdyscyplinarna) :-) :na ile podaż nocnych kursów metra kreuje popyt. Inaczej mówiąc: ile (względnie) osób jedzie tym metrem tylko dlatego, że ono jest. Bo może się okazac, ze metro o 1:30 kursuje tylko dlatego, że ludzie wiedzą że ono kursuje i tylko dlatego, że jest metro o 1:30, nie planują wyjścia z imprezy o 23:30 zamiast o 1:00. Natomiast skrócenie godzin kursowania metra spowoduje nie to, że oni o tej 1:30 pojadą N34, ale to, że wyjdą wcześniej i pojadą metrem o 0:00.

: 08 sty 2013, 11:56
autor: KwZ
To nie problem, przynajmniej po stronie kosztowej miasta. Problem się zacznie, jeśli w ogóle zrezygnuje z pojechania na imprezę, bo nie będzie wracać niebezpiecznymi, powolnymi autobusami.
Albo pojedzie samochodem i wyląduje na latarnii.

: 09 sty 2013, 23:39
autor: Łukasz
Na pewno jest spora grupa ludzi, którzy jeżdżą tym metrem tylko dlatego, że jest.

Stąd zatrzymanie nocnego metra to trochę zatrzymanie nocnego życia: oto nie wyjdę z domu, bo nie mam jak wrócić, wrócę wcześniej, w ostateczności wezmę taksówkę albo nawet samochód. Ogólnie nie widzę, żeby ci ludzie nagle mieli do domu wracać autobusami.

: 09 sty 2013, 23:43
autor: R-9 Chełmska
Ale dlaczego z kasy miasta mamy utrzymywać jakąś psychoterapię ludzi przeświadczonych, że bez nocnego metra nie ma życia? Ja korzystam z autobusów nocnych i o dziwo jeszcze żyję, a na dodatek zawsze dojeżdżam tam, gdzie tego potrzebuję...

: 10 sty 2013, 12:21
autor: KwZ
90% miasta korzysta z autobusów i żyją...
Poza tym: w propozycjach likwidacji metra miało ono być zastąpione przez autobusy. Nie zawsze, bo przecież i metro zostało dołożone ekstra.

: 10 sty 2013, 14:50
autor: Maciek
Łukasz pisze:Na pewno jest spora grupa ludzi, którzy jeżdżą tym metrem tylko dlatego, że jest.
No to do bani takie życie. Żyje się dla siebie, a nie dla metra. Jeśli ktoś prowadzi nocne życie towarzyskie to nie powinien go uzależniać od tego czy jeździ metro czy nie jeździ. Tak jak KwZ wspomniał, 90% mieszkańców jest zdana na autobusy i nikt jeszcze na tym nie ucierpiał. Metro to faktycznie luksus, ale autobusy nie gryzą.