Strona 162 z 344

: 12 wrz 2012, 8:31
autor: MichalJ
Oferta kolei się pogarsza, drogi coraz lepsze (a gdyby tak jeszcze problem korków na bramkach w dniach szczytów przewozowych rozwiązali...), do tego pewnie ze sto tysięcy pasażerów podebrało OLT, a czy wrócą, to nie wiem.

: 12 wrz 2012, 13:00
autor: przewoz
Jeżeli chodzi o Gdańsk, to raczej OLT tu wyciął IC, bo zwiększył ofertę. Ludzie z OLT też niekoniecznie wrócą do IC.
Pociągi nie jeżdżą puste, nawet w tygodniu, ale frekwencją nie grzeszą - nawet te komfortowe TLK z rezerwacją. Jedynie w okolicy weekendów jest tak, jak powinno być...
Zdaje się, rok temu, przy podobnych czasach przejazdu ludzi było jednak więcej.

: 12 wrz 2012, 13:10
autor: MichalJ
Do Gdańska znacząco się poprawił dojazd szosą...

: 12 wrz 2012, 13:19
autor: Wolfchen
Dokładnie. I tu bym upatrywał konkurencji dla kolei, bo już przy jeździe w 2 osoby samochodem zaczyna się to opłacać.

: 12 wrz 2012, 14:04
autor: przewoz
Mimo wszystko jak mam do wyboru jechać 5 godzin samochodem lub pociągiem (sam/z mini delegacją do 2 osób), to wsiadam w pociąg. Przynajmniej się nie zmęczę prowadzeniem (budowa S7 jednak trwa, wcześniej omijałem to przez Toruń/Grudziądz i A1) , popracuję i nawet piwo wypiję ;)
Dojazd szosą się poprawił, ale do ideału bardzo daleko.
Tu jest zrzut prędkości Małopolski między Ciechanowem a Malborkiem (front robót na E65):

Obrazek

Trochę liczę na to, że do końca tego rozkładu zniknie choć 1/4 tych ograniczeń na aktualnie budowanych obiektach, więc po cichu liczę, że da się przynajmniej znacząco nie przekraczać 5h w relacji Wwa Centralna - Gdańsk Gł, bo na prawdę głupio wygląda Ex Lajkonik (albo Małopolska), który wygląda gorzej od TLK Kaszub, Norwid (ten akurat też jedzie E65) i Neptun, a jedzie tylko dłużej...

Swoją drogą, jak robią CMK to dają radę wstawić konstrukcje odciążeniowe na budowanych wiaduktach/przepustach na 100km/h... a tu, na takiej trasie same trzydziestki. Masakra.

: 12 wrz 2012, 14:21
autor: MichalJ
Do Krakowa czy Poznania też wolę pociągiem. Ale do Gdańska to się szybciej teraz jedzie z postojem na obiad niż pociągiem, no to wicie rozumicie...

: 12 wrz 2012, 14:24
autor: Glonojad
Dokładnie tak. A, że jechałem poza sezonem, to zarówno jazda DK7/10, jak i A1 była bardzo przyjemna. Tylko na tej autostradzie nie ma co zjeść...

: 12 wrz 2012, 14:54
autor: przewoz
Chyba, że wystarczy hot-dog na Shellu czy tam na czym ;) bo wcześniej lokale są, ale głodnym się nie jest :) a potem to prawie Gdańsk. Ja obiadów w Warsie raczej nie jadam (choć się zdarza), ale cenię sobie wielce możliwość rozprostowania nóg... Nie, nie jest mi straszna jazda nawet 8 godzin non stop z tankowaniem i hot dogiem w środku (raz do Gdyni jechałem prawie tyle samochodem właśnie, przy czym przez Trójmiasto i jego obwodnicę jechałem dobre 2 godziny...), ale po co się męczyć, skoro można stanąć przy oknie, skończyć jakiś dokument po drodze i obejrzeć film ;)

: 12 wrz 2012, 15:49
autor: Glonojad
Telepanie się 50 i stanie w polu po 40 minut, a na końcu ponadgodzinne spóźnienie (a Jantar notował i dłuższe) jest dla mnie psychicznie niezwykle męczące - a jak do tego nikt nic na budowie nie robi, to dodatkowo wkurzające. Może dobrej książki nie miałem. A laptopy, które wytrzymają 8h bez możliwości doładowania też nie są bardzo powszechne :p

: 12 wrz 2012, 18:48
autor: przewoz
Jeżeli chodzi o Jantara, Małopolskę, Lajkonika, Neptuna, Norwida i Kaszuba, to w tych składach nie miałem kłopotów ze znalezieniem gniazdka :)
W tych składach zawsze są wagony z gniazdkami. Nie wszystkie (w Jantarze właśnie, w grupie wagonów z Gdyni trafiłem najpierw na wagon bezprzedziałowy z gniazdkami, ale z premedytacją przesiadłem się do sąsiedniego, w którym gniazdek nie było, choć to jeden z najwygodniejszych wagonów w PL), na kilka moich ostatnich podróży do GDA (w ostatnich 3 miesiącach chyba 4 razy tam i z powrotem, czyli 8 różnych pociągów) tylko w Słonecznym KM sobie nic ładować nie mogłem i tylko w nim stałem - nie wiem po co - 20 minut w Malborku i 10 minut w Pruszczu i opóźnienie finalne wyniosło 30 minut. Reszta to na pewno raz 20 minut (owy Jantar) i Neptun (jakieś 10 w Warszawie: ta sama historia co z Jantarem, czyli EU07 plus jakieś małoe zatrzymanie przed BG), a reszta albo planowo albo prawie planowo, więc narzekać nie mogę, a w zasadzie poza Lajkonikiem zaliczyłem wszystkie te bardziej prestiżowe TLK plus Małopolskę. Kolega zaliczył Lajkonika i coś tam porannego i był planowo w obie strony :)
Jakby zrobić statystykę, to teraz nie jest najgorzej. Jantar bywał opóźniony z Helu jeszcze, ale w Gdyni miał postój na tyle długi, że dawali radę skrócić opóźnienie.

: 13 wrz 2012, 19:57
autor: rufio198
Plesim pisze:
rufio198 pisze:Dziś na Wschodnim widziany ''Taurus'' w barwach PKP IC. Zdawało mi się że wszystkie loki poobklejane z okazji EURO2012 mają tak jeździć do listopada, a tu zaskoczenie
Już 31 sierpnia była widziana 5370003 bez okleiny. I jak tu wierzyć PKP. :-"
Ten lok na nowo jest oklejony

: 14 wrz 2012, 11:49
autor: Łukasz
Glonojad pisze:Dokładnie tak. A, że jechałem poza sezonem, to zarówno jazda DK7/10, jak i A1 była bardzo przyjemna. Tylko na tej autostradzie nie ma co zjeść...
A kiedy maki między Toruniem a Grudziądzem otwierają? Ja wiem, że to takie jedzenie jak jedzenie, ale...

: 14 paź 2012, 13:24
autor: R-9 Chełmska
Pracownicy PKP IC bawią się w czarnowidzenie. Kraków Główny, pociąg stoi jeszcze w peronach, a obsługa już przeprasza przez głośniki za piętnastominutowe opóźnienie, które będzie... w Warszawie, "z powodu podstawienia zbyt wolnej lokomotywy" (EU07). Pociąg do Warszawy przyjechał punktualnie co do minuty, nikt już nie przepraszał za wprowadzenie pasażerów w błąd w Krakowie :D

Z odwrotnymi sytuacjami spotykałem się wiele razy, ale z czymś takim? Jeszcze nie... Wypada jednak pochwalić pracowników, że poinformowali pasażerów o takiej możliwości.

: 14 paź 2012, 13:56
autor: KwZ
Pierwszy raz słyszę o podaniu przyczyny opóźnienia, co powinno być standardem.

: 14 paź 2012, 14:05
autor: przewoz
Zdarzało się, że słyszałem przeprosiny - owszem, ale bardzo rzadko podawano jako powód "podstawienie zbyt wolnej lokomotywy" (co zdarza się przecież co jakiś czas). Najczęściej nawet w takich sytuacjach mówiono o pracach modernizacyjnych i o przyczynach technicznych. A to, że pociąg jechał cały czas na "zielono" i dojechał 10-15 minut po czasie i tak, bo podstawiono siódemkę (albo jednego maszynistę do szybszej maszyny)... Cóż.
Jak są wypadki - podaje się je jako przyczynę opóźnienia.
Natomiast rzadko podaje się (dla uspokojenia), że pociąg będzie stał na jakimś zadupiu 10 minut (bo tak jest w rozkładzie, jak coś przepuszcza przy zamknięciach). Ludzie biorą za telefon wtedy i tylko.. "a wiesz.. stoję już chyba z pół godziny, nie wiem o której dojadę, nikt nic nie wie" ;) no i opinia o kolei się szerzy, choć pociąg potem dojedzie planowo nawet (według zmienionego RJ na przykład).