Strona 164 z 297
: 14 lut 2012, 22:22
autor: Paweł D.
adw pisze:A co mają powiedzieć ludzie, którzy są odcięci od autobusów i do wyboru mają tylko tramwaje? To jest dramat. 15 km/h średnia prędkość i płać tu człowieku na bilet na jazdę czymś takim.
A jaki jest dramat jak taki autobus utknie w korku? Skandal, powinno się zlikwidować już całkiem tramwaje

: 14 lut 2012, 22:31
autor: Desert
Nie uogólniajmy...
Ja staram się z tramwajów korzystać jak najmniej, z powodów takich jak napisał ADW.
Wstawiałem w którymś temacie porównanie 510 vs 17 , wynik? 17 odpadła na przedbiegach mimo ślimakowatego rozkładu 510.
Podobnie rzecz się ma na odcinku R.Radosława---R.Żaba pomiędzy 500 a 1/28.
Jak dobrze pójdzie to i poprzednią brygadę dogoni, a gdyby jeszcze 500 omijało starzyniaka...
Zresztą najeździłem się przez 4 lata, teraz leci piąty - Jedynką z bródna na Wole i cholernie mnie krew zalewała jak na każdym skrzyżowaniu tramwaj stał stal i stał...
Rembielińska, Bolesławicka, Budowlana, Pożarowa, Staniewicka(czasem), R.Żaba - czasem i kilka minut a potem R.Radosława... Też zdarzało się stać po kilka minut.
Ogólnie rzecz biorąc tramwaj nie ma żadnego priorytetu z sygnalizacją dlatego jest brzydko mówiąc do dupy.
A przykładów można mnożyć i mnożyć.
: 14 lut 2012, 22:42
autor: fik
Desert pisze:Ogólnie rzecz biorąc tramwaj nie ma żadnego priorytetu z sygnalizacją
Nie to, co autobusy.
Oh, wait.
: 14 lut 2012, 22:44
autor: Desert
Oh łaskawco, to wytłumacz nam ludziom prostym w jaki sposób autobus dojeżdża szybciej z punktu A do punktu B po trasie tramwaju?
: 14 lut 2012, 22:46
autor: Szeregowy_Równoległy
fik pisze:Desert pisze:Ogólnie rzecz biorąc tramwaj nie ma żadnego priorytetu z sygnalizacją
Nie to, co autobusy.
Fiku, nie chodzi o porównanie tramwaju z autobusem, tylko o to, że jedyny teoretycznie niezależny od natężenia ruchu samochodowego środek transportu nie jest tak szybki, jak mógłby być. W pewnym momencie dość często śmigałem na Banacha, byłem szybciej, niż byłbym samochodem, ale wrażenie prędkości było zabójcze, coś między ciężarną ślimaczycą a żółwim geriatrykiem. I chyba tu jest problem. A to, że autobus bywa szybszy na odcinku praktycznie bez świateł, łamiąc PoRD (szczególnie w temacie dopuszczalnej na moście prędkości), świadczy o... niczym.
: 14 lut 2012, 22:58
autor: fik
Desert pisze:Oh łaskawco, to wytłumacz nam ludziom prostym w jaki sposób autobus dojeżdża szybciej z punktu A do punktu B po trasie tramwaju?
To twoja
teza, na twoich barkach spoczywa jej udowodnienie.
Szeregowy_Równoległy pisze:nie jest tak szybki, jak mógłby być.
Owszem, ale:
Szeregowy_Równoległy pisze:A to, że autobus bywa szybszy na odcinku praktycznie bez świateł, łamiąc PoRD (szczególnie w temacie dopuszczalnej na moście prędkości), świadczy o... niczym.
This.
: 14 lut 2012, 23:37
autor: JacekM
Szeregowy_Równoległy pisze:A to, że autobus bywa szybszy na odcinku praktycznie bez świateł, łamiąc PoRD (szczególnie w temacie dopuszczalnej na moście prędkości), świadczy o... niczym.
Autobus nie łamie PoRD krócej stojąc na przystanku niż tramwaj - to że nie musi czekać kilkudziesięciu sekund z otwartymi drzwiami czekając na God... swoją fazę nie świadczy o łamaniu PoRD. Dla mnie to jest najbardziej odczuwalna różnica między autobusem a tramwajem w Warszawie. Nie to że czasem ktoś się rozpędzi autobusem do 62 km/h. Autobus podjeżdża na przystanek, następuje wymiana, autobus odjeżdża, dojeżdża do świateł i jedzie albo czeka. A tramwaj podjeżdża na przystanek, następuje wymiana, czekanie na fazę, odjazd - albo czekanie na jeszcze następną bo właśnie ktoś nadbiegł, drzwi odbiły, tramwaj stojący na pierwszego jest na plusie albo motorowy sprzedaje bilet i przejeżdża pod koniec fazy i drugi nie zdąża.
Poza tym mamy też takie kwiatki jak przy Sadach Ż. - skrócenie fazy tram bez żadnego cienia uzasadnienia, ba, wprowadza nawet zagrożenie dla pieszych, ale już o tym pisałem gdzie indziej...
: 15 lut 2012, 0:02
autor: MeWa
adw pisze:A co mają powiedzieć ludzie, którzy są odcięci od autobusów i do wyboru mają tylko tramwaje? To jest dramat. 15 km/h średnia prędkość i płać tu człowieku na bilet na jazdę czymś takim.
Och, nikt Cię nie zmusza do korzystania z komunikacji miejskiej w ogóle.
BTW Ciesz się, że w Warszawie nie ma wyższych opłat za przejazd liniami przyspieszonymi jak w innych miastach.
: 15 lut 2012, 0:19
autor: bepe
MeWa pisze: BTW Ciesz się, że w Warszawie nie ma wyższych opłat za przejazd liniami przyspieszonymi jak w innych miastach.
A co to ma do rzeczy?
Tempo jazdy tramwajów JEST koszmarne i wynika to głównie z nadmiernej liczby przystanków i postojów po 2 minuty na każdym (bo najczęściej akurat zgaśnie pionowa pałka). I dopóki to się nie zmieni, to trudno będzie ludzi przekonać, że tramwaje są szybkie.
: 15 lut 2012, 0:27
autor: MeWa
Nie przesadzałbym z epitetami - oczywiście nie twierdzę, że nasze tramwaje są najszybsze, ale - jeżeli chodzi o prędkość, to względem innych miast - nadrabiają dużą ilością wydzielonego torowiska oraz jego dobrym stanem. Pomijam już te ograniczenia na Moście Poniatowskiego czy Filtorwej, które są równie denerwujące...
Nie czarujmy się, ale przyspieszenie tramwajów wiąże się pśrednio z ograniczeniem ruchu w centrum dla samochodów, a na to na razie nie ma zgody - lobby samochodowe zbyt silne.
Prawdziwym testem czy tramwaj w Warszawie może być szybki będzie trasa przez most Kurii Północnej w kierunku Tarchomina.
[ Dodano: Sro 15 Lut, 2012 ]
bepe pisze:MeWa pisze: BTW Ciesz się, że w Warszawie nie ma wyższych opłat za przejazd liniami przyspieszonymi jak w innych miastach.
A co to ma do rzeczy?
To samo, co słowa, że nie ma co płacić za takie tramwaje.
: 15 lut 2012, 8:20
autor: grzegorz
MeWa pisze:
Prawdziwym testem czy tramwaj w Warszawie może być szybki będzie trasa przez most Kurii Północnej w kierunku Tarchomina.
MeWa w poprzednim zdaniu pisze:
a na to na razie nie ma zgody - lobby samochodowe zbyt silne.
Najlepszą odpowiedź dałeś sam. Ja dodam: zapewne ci sami ludzie, którzy wczoraj sp... Aleje Jerozolimskie, dziś skracają fazy to tu, to tam, jutro będą konstruować sygnalizację na Tarcho.
MeWa pisze:
bepe pisze:
A co to ma do rzeczy?
To samo, co słowa, że nie ma co płacić za takie tramwaje.
A któreż to linie przyśpieszone są takimi w rzeczywistości? E-2 w drodze do Wilanowa (bo na Bemowo to wciąż na razie ekspres), 525 na TŁ, 521 (tak, poza najgorszym szczytem
jest przyśpieszone i łyka dziewiątki jak cukierki - ma 10 przystanków mniej, nie niekorzystną sygnalizację itp.).
: 15 lut 2012, 8:52
autor: Bastian
Desert pisze:wytłumacz nam ludziom prostym w jaki sposób autobus dojeżdża szybciej z punktu A do punktu B po trasie tramwaju?
Bo ma na każdym skrzyżowaniu trzykrotnie dłuższe zielone...?
: 15 lut 2012, 10:04
autor: MichalJ
Jeżeli priorytet dla tramwajów ma polegać na wydłużaniu 'zielonego', to macki opadają.
: 15 lut 2012, 10:13
autor: Bastian
A dlaczego nie?
: 15 lut 2012, 10:19
autor: grzegorz
Nie ma na tym polegać, co nie zmienia faktu, że dziś, na bardziej zatłoczonych skrzyżowaniach, tramwaj po zapaleniu zielonego musi natychmiast odjechać, albo straci cykl. Dzieciaci, starsi, dobiegający... nieraz to uniemożliwiają. Zresztą, priorytetów nie ma i pewnie nie będzie jeszcze długo, a w takiej sytuacji właśnie długość zielonego się liczy.