Strona 167 z 242
Szybkie pytanie
: 13 sie 2016, 10:21
autor: fik
TranslatorPS pisze:To, co wymieniłem to na pewno ma takt koło 15-20 minut w DP międzyszczycie, w szczycie może dochodzić na niektórych liniach do co 10-12 min (R rano co 5, po południu co 7,5, tworząc najczęstszą linię w gdyńskiej sieci, poza dwoma kursami codziennie rano to wszystko na przegubach).
Offtop:
Gdynia jest często podawana jako wzorcowy przykład organizacji komunikacji w miastach średniej wielkości (miałem nawet swego czasu dłuższą dyskusję na tym forum na ten temat) i rzeczywiście, na tle Kielc czy Rzeszowa podane liczby są imponujące, ale...
...wróciłem właśnie z Rumunii, kraju który zdecydowanie nie przychodzi na myśl jako wzór organizacji czegokolwiek, w szczególności transportu publicznego. W podobnym ludnościowo do Gdyni Braszowie, nieobudowanym dodatkowo ponadmilionową aglomeracją, linie (jest ich kilka) magistralne wyglądają
tak. W o połowę mniejszym Sybinie linie magistralne kursują co 10/12-15//20.
Smutne to.
Szybkie pytanie
: 13 sie 2016, 12:43
autor: zxcvbnm
Ale prawdziwe. Oszczędności, oszczędności, oszczędności...
Szybkie pytanie
: 13 sie 2016, 13:37
autor: fik
I uważasz, że miasta Rumunii nie muszą oszczędzać?
Szybkie pytanie
: 13 sie 2016, 15:08
autor: px33
Może oszczędzają na taborze? Na tym podlinkowanym rozkładzie niskopodłogowy autobus jest co godzinę (a w robocze nawet nie), więc podejrzewam że w takim razie większość taboru to stare wozy (bo gdyby mogli zagwarantować chociaż połowę kursów na niskiej podłodze to by to napisali).
Szybkie pytanie
: 13 sie 2016, 15:41
autor: fik
Zapewne tak, ale to tylko pokazuje, że modne w tym kraju przeinwestowanie w tabor przy niedostatkach liniowych jest drogą donikąd.
Szybkie pytanie
: 13 sie 2016, 16:01
autor: zxcvbnm
Tego nigdzie nie powiedziałem, że Rumunia nie musi oszczędzać. Jednak w Polsce praktykuje się to przesadnie i tnie częstotliwości. Za to wycofuje się Urbino 15 które mogły by jeszcze długo pojeździć. Jak i Jelcze.
Szybkie pytanie
: 13 sie 2016, 20:08
autor: Emyl
Nie w Polsce, a w Warszawie, a tu problem jest jednak nieco inny. Zauważ ile wycofanego od nas taboru (np. tego bez klimy albo niekompatybilnego z racji na słabą dostępność części albo jeszcze po zakończeniu kontraktu ajenta) wypływa w innych miastach i dobija jeszcze parę lat do stażu.
Szybkie pytanie
: 13 sie 2016, 20:35
autor: Szeregowy_Równoległy
Tyle, że w Warszawie taboru nie brakuje. On jest, tylko jeździ w dziwnych miejscach po durnych trasach zamiast pracować tam, gdzie byłby potrzebny. Brakuje chęci i jąder. A jak w końcu uda się jakąś reformę przepchnąć, to wychodzi tramwajowe 4/8, które w praktyce przyjmuje inne wartości liczbowe a koordynację ułatwia tak bardzo, że wozy rozkładowo jeżdżą stadami.
Szybkie pytanie
: 15 sie 2016, 0:02
autor: aaa
Czy kiedykolwiek na stację Warszawa Lotnisko Chopina wjechał niezmodernizowany EN57?
Szybkie pytanie
: 15 sie 2016, 9:28
autor: Walas
aaa pisze:Czy kiedykolwiek na stację Warszawa Lotnisko Chopina wjechał niezmodernizowany EN57?
Podobno był kiedyś taki przypadek.
Szybkie pytanie
: 15 sie 2016, 10:49
autor: vernalisadonis
AK wjechał tam podczas Euro 2012
Szybkie pytanie
: 15 sie 2016, 10:55
autor: ashir
Od kiedy EN57AKM jest niezmodernizowanym kiblem?

Szybkie pytanie
: 15 sie 2016, 19:50
autor: TranslatorPS
fik pisze:(...)
Offtop:
Gdynia jest często podawana jako wzorcowy przykład organizacji komunikacji w miastach średniej wielkości (miałem nawet swego czasu dłuższą dyskusję na tym forum na ten temat) i rzeczywiście, na tle Kielc czy Rzeszowa podane liczby są imponujące, ale...(...)
Jeszcze nie dalej jak kilkanaście lat temu zgodziłbym się, że Gdynia była wzorowym przykładem organizacji (zastanawiam się w sumie dlaczego na podobnym miejscu wówczas klasyfikowano Radom, ale to inna sprawa), ale obecnie jedyne, co jest ich mocną stroną, to papierkologia. Częściowo archaiczna sieć na zasadzie zewsząd dowsząd (no bo co innego wyjaśni mi potworki typu 104 i 196 lub wiązki linii, które na dobrą sprawę mogłyby być jedną linią, jak na przykład 182+228+282?) oraz brak przystępnej taryfy (ani jej integracji z Gdańskiem...) wizerunkowi z mojej perspektywy nie pomagają.
I właśnie w tym momencie obudziłem się, że podobne problemy (poza "zewsząd dowsząd") mamy w Radomiu. Przyganiał kocioł garnkowi

Szybkie pytanie
: 24 sie 2016, 8:03
autor: MJ
Jak dojadę w miarę szybko i nie drogo do Grójca? Czy jakiś pociąg tam w ogóle dojeżdża?
Szybkie pytanie
: 24 sie 2016, 8:07
autor: ashir
MJ pisze:Jak dojadę w miarę szybko i nie drogo do Grójca? Czy jakiś pociąg tam w ogóle dojeżdża?
Nie, może PKS Grójec, czas przejazdu 55 minut, a cena to 8,50zł?
