Strona 18 z 73

: 31 paź 2008, 20:23
autor: 8917
Gazeta.pl pisze:SGH również prosi: zmieńcie Pole Mokotowskie na Szkołę Główną Handlową.
IMHO to głupota. Czy SGH wrosła tu na zawsze w ziemię, że mają pewność, że tu zostaną :> Skoro SGGW się przeniosła to i za kilka lat może się przenieść SGH. Niby jest bliżej stacji, niż pole, lecz swoją drogą, chyba więcej osób korzysta z Pól Mokotowskich, niż ze szkoły... I jeszcze ten pomysł ze skrótem nazwy: Co uczniowi podstawówki powie skrót "SGH"? Odpowiedź wiadoma - nic. No i po co zmieniać coś co od kilkunastu lat bardzo dobrze funkcjonuje i tracić kasę, bo jakiejś tam uczelni zależy na większym "prestiżu", by móc się pochwalić własną stacją :mewa: :-k .
Gazeta.pl pisze:chcą, aby jedna ze stacji drugiej linii metra nazywała się nie Nowy Świat, lecz Uniwersytet.
No i teraz zadajmy sobie pytanie: gdzie będzie stacja metra, a gdzie jest główny budynek UW i Nowy Świat? Odpowiedź jest prosta: najbliżej planowanej stacji jest właśnie NŚ (i to z obu stron). Może i nazwa "Uniwersytet Warszawski" ułatwi życie wielu osób (w tym studentom napływającym z innych miast) i pozwoli im się "odnaleźć", ale poprostu NŚ jest bardziej znanym dla turystów (i nie tylko) miejscem. Zauważmy, że bezpośredni związek z UW ma niewiele osób, natomiast NŚ przewija się codziennie kilkadziesiąt tysięcy. Poprostu nic nie zmieniajmy... 8-(

To się rozpisałem... :D

: 31 paź 2008, 23:25
autor: Sindbad
:idea: :idea: Jak projektowano i budowano stacje Pole Mokotowskie to w tym samym miejscu istniały dwie uczelnie - SGPiS i SGGW. A tak na wesoło to może lokatorzy Rakowieckiej 37 chcieli by nazwy swej siedziby. :D

: 01 lis 2008, 10:50
autor: blinski
JaBaal pisze:Być może, nie mam powodu, żeby Ci zadawać kłam, jednakże zwykle myśli się o budynku 'głównym'. I to raczej ten budynek dał nazwę stacji :mewa:, a od niego, jak mi się wydaje, jest dalej do :mewa:, niż z Placu Konsytucji.
wydaje ci się - jest bliżej, wystarczy spojrzeć na jakąś mapę. ale wg mnie i tak najlepsza byłaby nazwa 'trasa łazienkowska', jak ktoś już rzucił.

: 01 lis 2008, 16:09
autor: Glonojad
Trasa Łazienkowska? Nie ma to ja precyzyjna lokalizacja... ](*,)

: 01 lis 2008, 22:21
autor: blinski
Glonojad pisze:Trasa Łazienkowska? Nie ma to ja precyzyjna lokalizacja... ](*,)
o ile mi wiadomo, trasa metra przebiega wpoprzek trasy Ł, nie wzdłuż, więc chyba nie byłoby problemu - podobnie jak np. ze stacją wilanowska czy racławicka.

: 01 lis 2008, 22:40
autor: Glonojad
Owszem, przebiega. Tyle, że trasa Łazienkowska nie jest obiektem punktowym!

: 01 lis 2008, 23:05
autor: blinski
Glonojad pisze:Owszem, przebiega. Tyle, że trasa Łazienkowska nie jest obiektem punktowym!
a wymienione wilanowska czy racławicka są? a świętokrzyska? nie wspominając nazw większości stacji, które nie są obiektami, lecz obszarami.

: 01 lis 2008, 23:29
autor: Glonojad
No właśnie. Są konkretnymi, ograniczonymi przestrzennie obszarami. Żaden z nich nie ma ładnych paru (nie chce mi się szukać dokładnie czy 8 czy 12) kilometrów. A "Wilanowska" jest nazwana źle; przy czym umówmy się, że znaczenia i charakteru tych ulic nie da się porównać.

: 02 lis 2008, 0:22
autor: MZ
Oczywiście, że się nie da... bo Trasa Łazienkowska jest ważniejsza :P.

: 02 lis 2008, 11:00
autor: tomcio
Tm pisze:O rety, kawał historii. Pamiętacie jak studenci SGH najechali na Forum ZTM?
Zaraz najechali. Ale fajnie, że pamiętacie nas jak Rosjanie Polaków w 1612 r. :) I fajnie, że forum Wam jednak działa, myśleliśmy, że na dobre upadło.

Co do propozycji zmiany, to oczywiście, za późno. Oczywiście, nazwa za długa. Ale wszystkie inne argumenty to szukanie dziury w całym.

: 02 lis 2008, 18:59
autor: MeWa
No i własnie otwórzmy teraz puszkę pandory i pozmieniajmy wszystkie nazwy stacji metra, najlepiej cyklicznie :D Jakoś mam wrażenie, że zarówno Politechnika i Pole Mokotowskie przyjęły się i z obiema nazwami nie ma problemu, co jest dostatecznym argumentem, by nie wprowadzać zmian i powodować zamieszanie.

: 02 lis 2008, 22:41
autor: JaBaal
Gdy poczytałem to, co pisaliście, przyszło mi do głowy, że 'Politechnikę' mozna zostawić w spokoju, jednakże 'Wilanowska' jest nazwą niezbyt dobrą:
1) ulica b. długa. Poza tym, purystycznie patrząc, jesli nazwa brzmi 'Wilanowska', a nie 'Aleja Wilanowska' to oznacza domyślnie, że chodzi o ulicę Wilanowską - a taka ulica, w odróżnieniu od alei istnieje! I jest w nieco innym miejscu, niż :mewa: Wilanowska
2) to miejsce, gdzie jest :mewa: Wilanowska odkąd sięgnę pamięcią, miało 'historyczną' nazwę 'Dw. Południowy'. Sam, do tej pory, choć faktycznego dworca kolei wąskotorowej pamiętać nie mogę, w myślach używam tej nazwy. Hasło 'Dworzec Południowy' przemawia do mnie od razu, 'widzę' to skrzyżowanie, przypuszczam, że tak samo jak większa część mieszkańców Warszawy, którzy przekroczyli, powiedzmy, 30 rok życia (z hakiem).
3) Można powiedzieć: 'Ale tam już od dawna nie ma żadnego dworca', więc taka nazwa byłaby myląca. Jednak dla wszystkich, posługujących się pojęciem 'Dw. Południowy', jest to jasne. Zaś dla innych byłaby to nazwa historycznie uzasadniona - jak R. Arsenał (czy przy pl. Bankowym jest rzeczywiście jakiś arsenał? ;-) ).
4) właściwie to cd. pkt 3. Skoro posługujemy się historycznymi określeniami, to można zapytać, czy emocjonalnie ważniejsze dla wielu żyjących osób, jest to, że niedaleko pl. Bankowego był Arsenał, czy że przy skrżyżowaniu ulic Puławskiej i Alei (nie ulicy) Wilanowskiej był Dworzec Południowy? Stawiam, że to drugie ;-)
Konkluzja:
Czy historia techniki i bytności środków transportu (kolei wąskotorowej do Piaseczna) zasługuje na mniejszą pamięć niż odbicie jednego człowieka z rąk wroga, który zresztą tego nie przeżył (akcja 'pod Arsenałem)? Nie deprecjonuję tu przeżyć wojennych, szanuję tę pamięć. Ale - skoro dla pamięci nazywamy stację :mewa: w sposób abstrakcyjny dla większości, to czemu nie nazwać stacji :mewa: w sposób abstrakcyjny, ale 'zakorzeniony', jako dobre określenie punktu miasta?
PS. Jednak z :mewa: Politechnika jest bliżej do pl. Kostytucji, niż budynku głównego Politechniki:
Obrazek
No, ale niech ta nazwa juz będzie.

: 02 lis 2008, 22:58
autor: tomcio
No ostatnio, kiedy tam byłem, to Arsenał jeszcze stał. I mimo, że żyję krótko na tym świecie, to zdecydowanie większe znaczenie dla mnie, dla moich emocji i mojej pamięci ma Arsenał niż Dworzec Południowy. :)

I powtórka z historii potrzebna, akcja pod Arsenałem to tylko jeden mały element dziejów tej budowli. Na przykład o powstaniu listopadowym słyszeliśmy? :)

Generalnie Arsenał to o wiele trafniejsza nazwa od Ratusza, ale na zmianę oczywiście było teraz za późno i tak powstał koszmarny potworek językowy.

: 03 lis 2008, 0:00
autor: JaBaal
'Arsenał' stoi do tej pory, co do tego nie miałem nigdy wątpliwości. Tylko, że ten 'Arsenał' od dawna nie jest arsenałem. Takim pisanym z małej litery.
tomcio pisze:akcja pod Arsenałem to tylko jeden mały element dziejów tej budowli. Na przykład o powstaniu listopadowym słyszeliśmy? :)
Pewnie w szkole słyszeliśmy. Ale ja nie pamiętam tych lekcji, byłem leniwy, nie nauczyłem się należycie. 'Arsenał' poza 'akcją pod Arsenałem' nie kojarzy mi się z niczym.
A czy powinien? Może i tak, może jestem destruktem narodowym, który nic nie wie i nic nie pamięta. Dobra, skoro budynek zasłużył się w okresie powstania listopadowego, to ma większe prawo do tego, żeby wyznaczać 'punkt miasta', niż taka 'niezasłużona dla historii nazwa' jak np. pl. Bankowy.
Dla Ciebie nie ma żadnego emocjonalnego znaczenia hasło/nazwa Dworzec Południowy. Czy w nazewnictwie stacji metra należy używać 'poltyki historycznej'? Skoro jestem warszawiakiem 'niezupełnym', bo moi rodzice zamieszkali w Warszawie po wojnie, a ja się z tego miasta wyprowadziłem 9 lat temu, to znaczy, że w ujęciu komunikacyjnym hasło 'Dworzec Południowy' powinienem zapomnieć? Owszem, mogę, tylko, że napisz mi 'patrioto', czemu nazwa 'Dworzec Południowy' ma ulec zapomnienu, a nazwa 'Arsenał' nie? Albo inaczej zapytam: Czy gdybyś przeprowadził ankietę wśród mieszkańców z pytaniem: Czy Pan/i wie gdzie jest w Warszawie miejsce zwyczajowo określane jako
a) Dworzec Południowy
b) Arsenał
To jakich spodziewasz się wyników?

: 03 lis 2008, 0:34
autor: tomcio
Pomaaaału.

Nic nie pisałem o tym, jakie znaczenie dla mnie ma Dworzec Południowy. Nic nie pisałem o ptaiotyzmie. Mniej tych emocji. :) Nic nie piszę, co powinno ulec zapomnieniu, a co nie. Piszę zgodnie z prawdą - znaczy dla mnie więcej Arsenał niż Dworzec Południowy. Co do wyników ankiety - nie mam pojęcia i chętnie bym się dowiedział. Wydaje mi się, że jednak wygrałby Arsenał - paradoksalnie, z powodu osób młodych, które lepiej chyba kojarzą tę nazwę, a Dworca Południowego mogą nie mieć szansy pamiętać.

Nazwa przez wielkie A to po prostu nazwa historyczna. Czy coś umniejsza Zamkowi Królewskiemu, że już w nim królowie nie mieszkają?
W ogóle, z tymi zasługami w historii jest tak, że niby wydarzenie małej wagi, ale jednak dla pamięci istotne. Bastylia była jakimś tam marnym więzieniem, jej zburzenie niby bez historii, ale to jej imię nosi teraz plac w Paryżu. Arsenał zapoczątkował, zachowując skalę, "naszą" rewolucję francuską, a poza tym to wydarzenie z 1943 r. - mimo że bez sensu, bo ratowany i tak umarł - to jednak legenda II wojny światowej. To tyle takich tam historiozoficznych dywagacji. ;)