Bastian pisze:Czy mieszkańcy wybiorą docieranie do Niedźwiadka, gdzie będą mieli znacznie więcej pociągów, czy do takiej stacji między Piastowem a Ursusem, gdzie będą mieli tych pociągów kilka(naście), a w dodatku dłuższą podróż?
Ale ja widze, ze z uporem lepszej sprawy na tej linii nie istnieje dla Ciebie żaden inny przystanek POZA "Piastów 2" (czy jak go tam zwał) i nie istnieje (nie będzie istnieć) żadne innne osiedle w tym rejonie POZA Niedźwiadkiem.
Bastian pisze:Też teoretycznie zgoda, ale o ile KM będzie się opłacało puścić takie pociągi (czytaj: będzie frekwencja). No i to przyspieszenie byłoby chyba tylko w wyobraźni - nawet przy ominięciu Pruszkowa i Piastowa zysku czasowego na trasie przez Gołąbki i diabli wiedzą, co jeszcze, nie będzie.
No ale po co zatem te krzyki ze strony Pruszkowa, Grodzia i Żyrardowa o przyspieszony pociąg i deklaracje płacenia ze strony władz tych miast własnie za taki pociąg?
Poza tym - jeszcze raz - im więcej osób wsiądzie w przyspieszony, tym więcej osób z Milanówka, Brwinowa, Piastowa i Ursusa ma szansę w ogóle wsiąśc do pociagu (jest luźniej), który jedzie bez pasażerów z odległych stacji.
Bastian pisze:Spróbuj zamknąć na kilka lat trasę na Ursus (Skierniewice/Sochaczew), by rozebrać istniejące tory i wiadukty, po czym zbudować nowy układ torów

Spróbuję.
Przykład:
Alcobendas, taki podmadrycki Pruszków. Przez lata można było sie do niego dostać tylko autobusem. W odległości 6 km od miasta znajdowała się linia C1 - najstarsza i najbardziej oblegana z madryckich linii kolejki podmiejskiej Cercanias.
W ciągu 2 lat (1999-2001) wybudowano odnogę linii C1 do Alcobendas:
8 km, 3 stacje (w tym 2 pod ziemią i 2 na totalnym zadupiu), tunel i mozliwośc pociągnięcia dalej.
W ciągu roku po wybudowaniu stacji Valdelasfuentes (jednej z tych na zadupiu -
link) powstała wokół niej dzielnica wielkości Ursusa.
Kiedy budowano stację końcową w Alcobendas, to od razu przewidziano mozliwość pociagnięcia tunelu dalej, a pod samą stacją kolejki zrobiono miejsce na stację metra.
Od 26 kwietnia 2007 r. jest w Alcobendas także metro (Metronorte - linia przebiegająca przez miasta satelickie na północy Madrytu, połaczona linią 10 ze "starym" metrem madryckim i analogiczną siecią Metrosur - okrężną, łaczącą miasta satelickie na południe od Madrytu).
8 lat, 8 km kolei, kilkanascie kilometrów metra, 3 stacje kolejki (2 pod ziemią), 11 stacji metra + włączenie tego w system (a teren jest raczej pofałdowany). I mowa jest o hiszpanskim Pruszkowie, bo w okolicznych "Legionowach", "Wołominach" czy "Sulejówkach" działy sie przez ten czas podobne historie, nie mowiąc o ichniejszej "Warszawie".
Ciekaw jestem, ile czasu zajełoby im wykonanie tak skomplikowanej operacji inzyniersko-logistycznej, jak zbudowanie wiaduktu w Józefinowie i jak długo zastanawialiby się, czy się da...