[Hydepark] Tramwaje Warszawskie
- Glonojad
- Dark Lord of The Plonk
- Posty: 26874
- Rejestracja: 13 gru 2005, 23:39
- Lokalizacja: z Ochoty, jak to płaczki
O mamo.
Cóż.
Choć uważam, że teksty o "zakładowym kapo" są niedopuszczalne i świadczą o komunstycznej mentalności (Polacy to genetyczni opozycjoniści), to jednak zgadzam się, że tacy nadzorcy to powinni być pracownicy Działu Kontroli Wewnętrznej, skoro już taki dział jest.
Cóż.
Choć uważam, że teksty o "zakładowym kapo" są niedopuszczalne i świadczą o komunstycznej mentalności (Polacy to genetyczni opozycjoniści), to jednak zgadzam się, że tacy nadzorcy to powinni być pracownicy Działu Kontroli Wewnętrznej, skoro już taki dział jest.
Wypowiedź ta stanowi moje prywatne zdanie i nie może być cytowana lub analizowana w związku z moją działalnością w jakiekolwiek instytucji z którą mogę lub mogłem współpracować, ani jako stanowisko tej instytucji. Nie wyrażam także zgody na jej przetwarzanie w żadnej formie technicznej ni magicznej.
Nie widzę nic zdrożnego w kontroli, ale powinny to robić osoby bezstronne. Wybierając kilku z załogi, stawia się ludzi wraz ze swoimi sympatiami i antypatiami w roli jednoosobowych sędziów. A jeśli X nie lubi Y, to napisze coś na Y, czego Y nie udowodni i kwas będzie.
Dlaczego pieprzone pierożki są dobre, a pieprzone życie już nie? (B. Schaeffer)
Historia uczy jednego - nigdy nikogo niczego nie nauczyła.
Historia uczy jednego - nigdy nikogo niczego nie nauczyła.
- MeWa
- Cukiereczek
- Posty: 24727
- Rejestracja: 14 gru 2005, 21:34
- Lokalizacja: Czachówek Centralny Południowo-Środkowy
też nie wierzę w powodzenie tej akcji, ale zanim zacznie się pisać o kapo itp., warto poznać szczegóły / założenia. Widać - niektórym się nie chciało.Adam G. pisze:To wszystko pięknie brzmi - praca z motorniczymi którzy mają problemy, poprawa ich zachowań i tak dalej...MeWa pisze:Celem całej akcji nie jest wyciąganie konsekwencji i karanie motorniczych, a zresztą ma charakter pilotażowy.
W rzeczywistości wyglądałoby to moim zdaniem dokładnie tak, jak pisze piotram. Nie dość, że doprowadziłoby do gigantycznych konfliktów, to jeszcze na pewno skończyłoby się zwolnieniami. Pracowników jest pod dostatkiem, więc można przecież odsiać najsłabszych.
Taka akcja to według mnie skrajny przykład braku profesjonalnego podejścia, skutek czyjegoś nagłego i nieprzemyślanego pomysłu. Nigdy, przenigdy i pod żadnym pozorem nie powinno być tak, że ktoś będzie dostawać granty za wychwytywanie błędów swoich kolegów.
Osobiście nie widzę też nic zdrożnego w idei sprawdzania jakości pracy zatrudnionych. Czasem mam wrażenie, że byłaby wręcz skazana.
A jeśli się za kogoś zabierać - to wiecznie przebywających na zwolnieniu lekarskim
STACJA METRA "RATUSZ" POWINNA NAZYWAĆ SIĘ "PLAC BANKOWY"
[size=0]M-1 1 7 9 14 15 182 208 523[/size]
[size=0]M-1 1 7 9 14 15 182 208 523[/size]
To też zależy, jakich pracowników by wybrali do kontroli. Bo przecież to że na kogoś nie ma skarg, to nie znaczy jeszcze, że jest dobrym pracownikiem, może mieć po prostu mega-szczęście. Mi tam zawsze (albo by bardziej dokładnie rzec: często) się jeździ lepiej z młodszymi pracownikami, czy to jako prowadzącymi tramwaj, czy autobus (ostatnio znów miałem na to namacalny dowód), więc zawsze jestem trochę sceptyczny, gdy ktoś mi mówi, że doświadczeni pracownicy mają kontrolować tych mniej doświadczonych, gorszych, bo nie wiadomo co z tego wyjdzie. Ale oczywiście wszystko zależy od konkretnego człowieka, którego się wybierze, lepiej byłoby jednak, żeby ten pomysł TW przemyślało jeszcze, zanim go wprowadzi.
To się nie ma prawa udać - automatycznie wytworzą się kasty nad- i podmotorniczych, nawet jeśli ci 'nad' mieliby dobrą wolę, straciliby zaufanie reszty. W krótkim czasie, sfrustrowani, staraliby się uderzyć w kolegów 'pod' niekoniecznie w uczciwy sposób. Mogłoby się to udać tylko i wyłącznie w przypadku, gdyby stworzyć takie insiderskie kontrolne dyżury - gdzie prawie każdy miałby szansę się wykazać jako mentor, i pracę każdego można by w tym względzie ocenić. Być może po jakimś czasie okazałoby się, że jednym to zadanie podoba się mniej, innym bardziej, i ci niechętni temu zadaniu oddaliby te obowiązki sami, z własnej woli - jeśli dać im taką możliwość. Psychologicznie pomysł TW jest zupełną aberracją.fraktal pisze:To też zależy, jakich pracowników by wybrali do kontroli. Bo przecież to że na kogoś nie ma skarg, to nie znaczy jeszcze, że jest dobrym pracownikiem, może mieć po prostu mega-szczęście. Mi tam zawsze się jeździ lepiej z młodszymi pracownikami, czy to jako prowadzącymi tramwaj, czy autobus (ostatnio znów miałem na to namacalny dowód), więc zawsze jestem trochę sceptyczny, gdy ktoś mi mówi, że doświadczeni pracownicy mają kontrolować tych mniej doświadczonych, gorszych, bo nie wiadomo co z tego wyjdzie. Ale oczywiście wszystko zależy od konkretnego człowieka, którego się wybierze, lepiej byłoby jednak, żeby ten pomysł TW przemyślało jeszcze, zanim go wprowadzi.
-
Stary Pingwin
- Posty: 6037
- Rejestracja: 11 lis 2009, 11:48
Eksperyment Stanfordzki profesora Philipa Zimbardo. Klasyka.Stary Pinwin pisze:A ja mam wrażenie , że jak ktoś dostanie trochę władzy , to zmienia się diametralnie i wyłażą z niego takie cechy , których wcześniej nikt nie podejrzewał . Było jakieś badanie , gdzie grupę studentów podzielono na strażników i więźniów , efekty były nieprzewidywalne .
Dlaczego pieprzone pierożki są dobre, a pieprzone życie już nie? (B. Schaeffer)
Historia uczy jednego - nigdy nikogo niczego nie nauczyła.
Historia uczy jednego - nigdy nikogo niczego nie nauczyła.
- Glonojad
- Dark Lord of The Plonk
- Posty: 26874
- Rejestracja: 13 gru 2005, 23:39
- Lokalizacja: z Ochoty, jak to płaczki
Innymi słowy sprawa się rypnie, bo naród wspaniały, ale ludzie k...
Wypowiedź ta stanowi moje prywatne zdanie i nie może być cytowana lub analizowana w związku z moją działalnością w jakiekolwiek instytucji z którą mogę lub mogłem współpracować, ani jako stanowisko tej instytucji. Nie wyrażam także zgody na jej przetwarzanie w żadnej formie technicznej ni magicznej.
Ja bym chciał się spytać z czystej ciekawości. Jak w kwestii taboru ma się zajezdnia na Pradze? Jak z jej taborem w porównaniu do innych zajezdni tramwajowych w Warszawie? Pytam jako kompletny laik w temacie bo ilekroć jadę jakimś tramwajem zdezelowanym (znaczy może nie aż tak zdezelowanym, ale starym głośnym i trzęsącym się) to widzę naklejkę "Praga" że już się w sumie przyzwyczaiłem do tego. Czy to jakiś mój stereotyp i troszkę wyolbrzymienie problemu czy rzeczywiście Praga ma problem z nowym taborem?
- R-9 Chełmska
- Posty: 6090
- Rejestracja: 14 gru 2005, 20:15
- Lokalizacja: Tarchomin/Rakowiec
Nie. Praga na 100%.
Pozostałym zajezdniom się nie przyglądałem bo w sumie nie znam się na tramwajach i nie interesuje się tym (chociaż Mokotów sie na plus wyróżnił, no może też Wola), ale rzeczywiście interesujące dla mnie zjawisko wydało się z Pragą.
A czy "Żoliborz" obsługuje obecnie którąś z linii jadącą na Ochotę? Bo jakoś nie przypominam sobie, żebym jechał tramwajem stamtąd od dawien dawna, ale może się nie wpatrywałem.
Pozostałym zajezdniom się nie przyglądałem bo w sumie nie znam się na tramwajach i nie interesuje się tym (chociaż Mokotów sie na plus wyróżnił, no może też Wola), ale rzeczywiście interesujące dla mnie zjawisko wydało się z Pragą.
A czy "Żoliborz" obsługuje obecnie którąś z linii jadącą na Ochotę? Bo jakoś nie przypominam sobie, żebym jechał tramwajem stamtąd od dawien dawna, ale może się nie wpatrywałem.
