Absurdy PKP
Moderator: JacekM
Niech sobie łódzkie MPK postawi. Co ma do tego PKP?
Czy pełzający zamach stanu zostanie odkręcony?
Sądy są na polityków - a nie dla polityków!
Sądy są na polityków - a nie dla polityków!
Tego PKP nie stawiało (tylko Mennica), drugi stoi na Widzewie.
A łódzkich automatów stacjonarnych nie ma i prawdopodobnie szybko nie będzie (ale bilety można kupić w każdym kiosku, a do tego można dowolnie łączyć bilety żeby uzyskać wybrany rodzaj, więc nie ma szans na sytuację, w której żeby kupić dobówkę trzeba obejść całe miasto)
A łódzkich automatów stacjonarnych nie ma i prawdopodobnie szybko nie będzie (ale bilety można kupić w każdym kiosku, a do tego można dowolnie łączyć bilety żeby uzyskać wybrany rodzaj, więc nie ma szans na sytuację, w której żeby kupić dobówkę trzeba obejść całe miasto)
- fik
- Naczelne Chamidło
- Posty: 27705
- Rejestracja: 10 gru 2005, 12:34
- Lokalizacja: so wait for me at niemandswasser
Udało mi się swego czasu dostać kwita w Łodzi, bo na dworcu na Chojnach i w bezpośredniej bliskości pętli tramwajowej tamże nie było czynnego punktu sprzedaży biletów. To ja jednak wolę system warszawski.
raz szalem, raz racą kibolskie łajdactwo!
Na takim odludziu (teraz trochę mniejszym) trudno żeby ktoś prowadził jakiś biznes. Chociaż na dworcu jakiś kiosk teraz pewnie jest.
No i w razie czego jest sprzedaż u kierowców, niezbyt korzystna, ale lepsza niż mandat
No i w razie czego jest sprzedaż u kierowców, niezbyt korzystna, ale lepsza niż mandat
Nie wie ktoś, czy taki automat z biletami ZTM Warszawa stoi w na Krupówkach lub w bliskiej okolicy Dworca PKP w Zakopanem, bo w drodze do zakopanego bilet ZTM będzie mi mocno ciążył i się jeszcze wyświechta, ale wracając z zakopca mogą mnie okraść i już nie będę miał pieniędzy na powrót do domu warszawską komunikacją miejską.
Hehe. Pekap sprzedaje tzw. "bilety warszawskie". Ale o pociąg w Zakopanem może być trudno. 
Nie ma już na Widzewie. Za to na Widzewie stoi automat MPKpx33 pisze:Tego PKP nie stawiało (tylko Mennica), drugi stoi na Widzewie.
A łódzkich automatów stacjonarnych nie ma i prawdopodobnie szybko nie będzie (ale bilety można kupić w każdym kiosku, a do tego można dowolnie łączyć bilety żeby uzyskać wybrany rodzaj, więc nie ma szans na sytuację, w której żeby kupić dobówkę trzeba obejść całe miasto)
BTW: tak, na Chojnach jest już kiosk z biletami. Wieczorami/w weekendy pozostaje spacer za biletami do sklepu na Rzgowskiej/Dachowej.
Czy z Zakopanego codziennie dojeżdżają ludzie do pracy w Wawie?tomstak pisze:Nie wie ktoś, czy taki automat z biletami ZTM Warszawa stoi w na Krupówkach lub w bliskiej okolicy Dworca PKP w Zakopanem
Serio, jest to z pozoru absurdalne ustawienie automatu, ale skoro Mennica tam go ustawiła i od miesięcy nie zlikwidowała, to może oznacza, że jednak ktoś tam coś kupuje przed przyjazdem do Wawy? Równie dobrze możnaby obśmiać "Bilet warszawski IC/PR", bo kto to myślał, aby w ten sposób próbować ułatwiać podróżnym przemieszczanie się po mieście po przyjeździe pociągiem (inną kwestią jest brak informacji o ofercie, ale ciii...)...
Za to do Łodzi jeżdżą stada studentów i jakoś nie widzę przy dworcach w warszawie Biletomatów z ofertą MPK Łódź.
- fik
- Naczelne Chamidło
- Posty: 27705
- Rejestracja: 10 gru 2005, 12:34
- Lokalizacja: so wait for me at niemandswasser
Widocznie MPK Łódź się postawienie Biletomatów nie Opłaca.tomstak pisze:Za to do Łodzi jeżdżą stada studentów i jakoś nie widzę przy dworcach w warszawie Biletomatów z ofertą MPK Łódź.
raz szalem, raz racą kibolskie łajdactwo!
ZDiTowi/MPK nie opłaca się postawienie biletomatów w Łodzi, a co dopiero w jakiejś tam Warszawie 
- Bastian
- Sułtan Maroka
- Posty: 36164
- Rejestracja: 13 gru 2005, 14:08
- Lokalizacja: Gdzieś tam na północy...
A jak motorowy nie sprzeda, to walimy piechotą.px33 pisze:Na takim odludziu (teraz trochę mniejszym) trudno żeby ktoś prowadził jakiś biznes. Chociaż na dworcu jakiś kiosk teraz pewnie jest.
No i w razie czego jest sprzedaż u kierowców, niezbyt korzystna, ale lepsza niż mandat
Honi soit qui mal y pense...
Chemia teraz doszła do wspaniałych wyników. Robią wiewiórki z aminokwasów. Kir Bułyczow
Gdzieś tam może i jest prawda, ale kłamstwa tkwią w naszych głowach. Terry Pratchett
Darmowy ser znajduje się tylko w pułapkach na myszy. Kir Bułyczow
Gdzieś tam może i jest prawda, ale kłamstwa tkwią w naszych głowach. Terry Pratchett
Darmowy ser znajduje się tylko w pułapkach na myszy. Kir Bułyczow
Uwaga uwaga, pytanie ciekawostka, ile według was może jechać wagon towarowy (dokładnie 2 szt) z okolic Poznania do Płocka?
Polecam: http://www.zm.org.pl
Nazywam się Kajo i jestem Roweroholikiem.
Nazywam się Kajo i jestem Roweroholikiem.
Oj mocno przestrzelone.
Według regulaminu PKP Cargo http://www.pkp-cargo.pl/pl/media/downlo ... t.pdf.html :
Dystans między 150 a 300 kilometrów Pierwsze 150km 48h następne 150km 24h przejazd przez Poznań Franowo 36h. Razem: 4,5 dnia. Czas liczony jest od 0:01 dnia po odbiorze przesyłki przez PKP Cargo, czyli nadajemy 1, PKP odbiera przesyłkę 2 z reguły, chyba że im akurat pasuje do składu, ale nieczęsto to się zdarza. To teraz 3,4,5,6 i 7 do południa powinni ją wydać odbiorcy (na swojej bocznicy) +24h na podstawienie odbiorcy. Czyli przesyłka nadana w poniedziałek jest u odbiorcy wg regulaminu w następny poniedziałek.
Tyle regulamin. Ostatnio taki proces trwał 14 dni z czego 10 w samym Poznaniu, fajnie nie? No fajnie, fajnie. Efekt jest taki, że wagony pojawiły się na tyle późno, że umowa na odbiór została zerwana na tyle się zdążyła cena na rynku zmienić.
Według regulaminu PKP Cargo http://www.pkp-cargo.pl/pl/media/downlo ... t.pdf.html :
Dystans między 150 a 300 kilometrów Pierwsze 150km 48h następne 150km 24h przejazd przez Poznań Franowo 36h. Razem: 4,5 dnia. Czas liczony jest od 0:01 dnia po odbiorze przesyłki przez PKP Cargo, czyli nadajemy 1, PKP odbiera przesyłkę 2 z reguły, chyba że im akurat pasuje do składu, ale nieczęsto to się zdarza. To teraz 3,4,5,6 i 7 do południa powinni ją wydać odbiorcy (na swojej bocznicy) +24h na podstawienie odbiorcy. Czyli przesyłka nadana w poniedziałek jest u odbiorcy wg regulaminu w następny poniedziałek.
Tyle regulamin. Ostatnio taki proces trwał 14 dni z czego 10 w samym Poznaniu, fajnie nie? No fajnie, fajnie. Efekt jest taki, że wagony pojawiły się na tyle późno, że umowa na odbiór została zerwana na tyle się zdążyła cena na rynku zmienić.
Polecam: http://www.zm.org.pl
Nazywam się Kajo i jestem Roweroholikiem.
Nazywam się Kajo i jestem Roweroholikiem.
Z Olrlenem się chyba łatwiej dogadać, tam jakieś beczki zawsze suną, kwestia zmiany rozkładu, jeżeli przesyłka powodowałaby wykroczenie poza masę składu z RJ.